Witamy w Hogwarcie

Zapra­szamy na pierw­szy pod­cast w cyklu „Dwa tygo­dnie z Har­rym Pot­te­rem”, czyli na omó­wie­nie kul­tu­ro­wego feno­menu, jakim stały się powie­ści J.K. Row­ling oraz ich adap­ta­cje. W audy­cji wspo­mi­namy początki książ­ko­wego uni­wer­sum oraz prze­jawy jego popu­lar­no­ści w naszym kraju. Jeżeli wie­cie, czym są Won­der­book, fasolki wszyst­kich sma­ków, nocne pre­miery i Zamek cza­ro­dzie­jów, może­cie powspo­mi­nać razem z nami. Jeżeli zaś nie macie o wspo­mnia­nych kwe­stiach bla­dego poję­cia, tym bar­dziej zachę­camy do odsłu­chu, gdyż to naj­wyż­szy czas, by odkryć czar Harry’ego Pot­tera!

Szymon Cieśliński

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocoaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

  • Zaczą­łem teraz przez Was odczu­wać potrzebę kupie­nia sobie tego nowego wyda­nia.

    Co do audio­bo­oków, kilka dni temu słu­cha­łem jedynki w inter­pre­ta­cji Fron­czew­skiego i bar­dzo faj­nie to brzmi, ale wyda­nie bry­tyj­skie total­nie mnie zachwy­ciło. Zga­dzam się, że słu­cha­nie Har­rego jest ide­alne, szcze­gól­nie jeśli się już zna histo­rię z poprzed­nich lek­tur. Audio­bo­okowe ide­ały.

    • Szy­mas

      Mnie teraz kusi to wyda­nie ilu­stro­wane. Dodat­kowo Mando dał nam wczo­raj(?) znać, że „Gra o tron” też będzie teraz miała takie wyda­nie. Moje konto ban­kowe pła­cze. Moje półki na książki pro­te­stują.

      Mia­łem słu­chać bry­tyj­skich audio­bo­oków, ale począt­kowo to Fron­czew­ski wygrał duell na odczy­ta­nie pierw­szych 2–3 roz­dzia­łów 🙂 Może za rok czy dwa, gdy naj­dzie mnie ochota na odświe­że­nie histo­rii, prze­słu­cham wyda­nie kon­ku­ren­cji 🙂

      • Man­dous

        Możesz sobie wmó­wić, że kupi­łeś te ilu­stro­wane wyda­nia i scho­wa­łeś na samym dnie kar­to­nów, które leżą pod wszyst­kimi innymi kar­to­nami. I tak nigdy nie doko­piesz się do tego miej­sca więc to czy te książki fak­tycz­nie tam są czy nie to już więk­szej róż­nicy nie robi.