Atomic Blonde

Jerry, jako fan „Johna Wicka”, wybrał się z w ciemno na naj­now­sze dzieło Davida Leit­cha, czyli „Ato­mic Blonde”. Pro­duk­cja ta na zwia­stu­nach wyglą­dała jak żeń­ska wer­sja Johna Wicka z domieszką lat 80tych. A tu zasko­cze­nie, bo to jed­nak zupeł­nie inny film. Czy udany?

Jak pre­zen­tuje się Char­lize The­ron w roli głów­nej? Jak pora­dził sobie Leitch z fabułą dużo bar­dziej skom­pli­ko­waną niż w swej poprzed­niej, hito­wej pro­duk­cji? Czy „Ato­mic Blonde” to ładna wydmuszka na ste­ry­dach z lat 80tych, czy ma do zaofe­ro­wa­nia coś wię­cej? Prze­ko­na­cie się w kinie lub prze­słu­chaw­szy dzi­siej­szy odci­nek pod­ca­stu.

 

Michał Rakowicz

Michał Rakowicz

http://jerrystales.blogspot.com/

Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji. Na co dzień pisze i nagrywa na swoim blogu i udziela się jako redaktor serwisu Carpe Noctem.

  • anty

    76% na Rot­ten to dobry, a nie mie­szany odbiór :> Ato­mic Bond rulez :)))

    • Ja nawet nie spraw­dza­łem RT, ale czy­ta­łem i słu­cha­łem spo­rej liczby recenzji/opinii i u nas i tych w zagra­nicz­nych ser­wi­sach i odbiór jest taki sobie. Szcze­gól­nie jeżeli cho­dzi o fabułę.

      • anty

        Minęli się z powo­ła­niem w takim razie albo hej­tują zgod­nie z modą. Dla­tego nie czy­tam recen­zji przed pój­ściem do kina. Zna­jo­mym, któ­rzy Johna Wicka lubią, a kina szpie­gow­skiego nie tra­wią, też się podo­bało. Dru­giego tak cie­ka­wie i spe­cy­ficz­nie skle­cio­nego filmu ze świecą szu­kać! (: