I Am Your Father

Film doku­men­talny „I am Your Father”, który od kilku dni znaj­duje się w pol­skiej ofer­cie plat­formy Net­flix, jest histo­rią czło­wieka ukry­tego za maską. Aktora, który stwo­rzył jedną z naj­bar­dziej cha­rak­te­ry­stycz­nych i roz­po­zna­wal­nych postaci w histo­rii kina i popkul­tury, choć w fil­mach nie zoba­czymy jego twa­rzy ani nie usły­szymy jego głosu. Każdy zna Dar­tha Vadera ale mało kto roz­po­znaje Davida Prowse’a. Mło­dzi hisz­pań­scy twórcy – Toni Bestard i Mar­cos Cabotá – posta­no­wili poświę­cić swój film wła­śnie jemu. Na jego przy­kła­dzie nakre­śla­jąc  sytu­ację takich akto­rów, któ­rzy wie­lo­krot­nie two­rzyli boha­te­rów iko­nicz­nych samemu pozo­sta­jąc w cie­niu. Dodat­kowo film uwy­pu­kla i wyja­śnia kon­flikt Prowsa z Lucas­film, ich wie­lo­let­nią kłót­nie i odsu­nię­cie aktora od całej spu­ści­zny „Gwiezd­nych wojen”.

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

  • Jarmo

    Troszkę nie zgo­dził­bym się z Mando, że ten doku­ment jest aż tak jed­no­stronny. Jed­nak poja­wiają się osoby z dru­giej strony bary­kady, które potwier­dzają wer­sję Prowse’a (np. Gary Kurtz i Robert Watts). Cho­ciaż z dru­giej strony rze­czy­wi­ście dziwne jest to, że dzien­ni­karz z Daily Mail dopiero teraz został zasko­czony tym ile naro­bił bała­ganu swoim arty­ku­łem.
    Bar­dzo przy­jemny doku­ment i dzięki za pole­ce­nie. Czło­wiek sie­dzi tyle lat w świe­cie Star Wars i cią­gle ten świat potrafi go czymś zasko­czyć.