Legendy VHS 4: Ninja III: Opętanie

Pełen obaw po sean­sie Gli­nia­rza samu­ra­ja posta­no­wi­łem kuć żela­zo póki gorą­ce i na przy­kła­dzie inne­go przed­sta­wi­cie­la kina akcji z daw­nych lat spraw­dzić, czy magia VHS-ów wciąż jesz­cze na mnie dzia­ła. Wybór fina­ło­wej czę­ści try­lo­gii Nin­ja od Can­non Films był nie­przy­pad­ko­wy, bo jest to dzie­ło, któ­re zaj­mu­je waż­ne miej­sce w mojej pamię­ci. Czy Nin­ja III spraw­dza się jako auto­no­micz­ny twór? Czy jest to kolej­ny przed­sta­wi­ciel fil­mów naj­gor­sze­go sor­tu? I naj­waż­niej­sze: czy czar prze­trwał a ja nadal potra­fię bawić się kopa­nym kinem kla­sy B z lat osiem­dzie­sią­tych? Odpo­wie­dzi na te i wie­le innych pytań znaj­dzie­cie w czwar­tej odsło­nie cyklu „Legen­dy VHS”.

 

Avatar

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.