Świat grozy: Klątwa Sobka / W ścianach / Witajcie w Amsterdamie

W trzy­sta trzy­dzie­stym siód­mym tygo­dniu nada­wa­nia Jer­ry i Szy­mas wyru­sza­ją do Egip­tu, Nider­lan­dów i Danii, by przyj­rzeć się trzem kolej­nym epi­zo­dom „Świa­ta Gro­zy” od Sto­ry­tel Ori­gi­nal. Czym Moha­med Esmat zachwy­cił Szy­ma­sa? Jak pre­zen­tu­je się sekret­na histo­ria Kopen­ha­gi w opo­wia­da­niu „W ścia­nach”? Co łączy trans­hu­ma­ni­stycz­ne near sci-fi z kopu­lu­ją­cy­mi, krwio­żer­czy­mi roba­la­mi? Kim jest autor tek­stu „Witaj­cie w Amster­da­mie”? Co robi­my, gdy pokry­wa nas napalm? Odpo­wie­dzi pozna­cie już za chwi­lę. Tyl­ko w Nawie­dzo­nym Podcaście!

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

Michał Rakowicz

Redaktor Carpe Noctem i współtwórca Konglomeratu podcastowego. Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji.

3 thoughts on “Świat grozy: Klątwa Sobka / W ścianach / Witajcie w Amsterdamie

  • 15 kwietnia 2021 at 03:30
    Permalink

    Sza­now­na eki­po Kon­glo­me­ra­tu Podcastowego! 

    Sto­krot­ne dzię­ki za audy­cje tre­ści­we, figlar­ne, a chwi­la­mi wręcz pokrze­pia­ją­ce. Na trop Kon­glo­me­ra­tu wpa­dłem nie­ja­ko przy oka­zji pan­de­mii. To był strzał w dzie­siąt­kę. Od tej pory Wasze gło­sy towa­rzy­szą mi na co dzień i od świę­ta. Aż trud­no dać wia­rę, jak bar­dzo moż­na zżyć się z kimś, kogo nigdy nie widzia­ło się na oczy (uśmiech). Myślę, że moje odczu­cia nie są obce wie­lu spo­śród słu­cha­czy, a że komen­ta­rzy cza­sem nie­do­sta­tek, to posta­no­wi­łem „zaanon­so­wać” swo­ją sym­pa­tię przy oka­zji kolej­ne­go opu­bli­ko­wa­ne­go mate­ria­łu. Jer­ry, Szy­ma­sie – kawał dobrej robo­ty. Zresz­tą jak zwy­kle. Co tu dużo mówić – całej eki­pie nale­ży się co naj­mniej przy­sło­wio­wy „uścisk ręki pre­ze­sa”. Pre­ze­sem nie jestem, może jed­nak mój ukłon nie wypad­nie bla­do, gdy pode­przeć go sze­ro­kim uśmie­chem i dużą dozą życz­li­wo­ści. Wynu­rzeń koniec (uśmiech).

    Pozdra­wiam ser­decz­nie i życzę powodzenia!
    Felix M.

    • 15 kwietnia 2021 at 13:51
      Permalink

      Dzię­ku­je­my bar­dzo za prze­mi­ły komen­tarz. W tych nie­we­so­łych, pan­de­micz­nych cza­sach to takie sło­wa są niczym bal­sam 🙂 Pole­ca­my się na przy­szłość i pozdra­wia­my! /Jerry

      • 16 kwietnia 2021 at 09:35
        Permalink

        Na świe­cie bywa­ło lepiej, nie da się ukryć. Na szczę­ście Wasza ini­cja­ty­wa nie­ustan­nie pod­no­si na duchu, zapew­nia­jąc odpo­wied­nią ilość cel­nych uwag i traf­nych ripost (ach, te ser­decz­ne utarcz­ki na ante­nie!) – a to wszyst­ko okra­szo­ne humo­rem na pozio­mie. Bez obaw – na pew­no będę wracał. 

        PS Jer­ry, ser­decz­ne dzię­ki za recen­zję Hel­l­bla­ze­ra według War­re­na Elli­sa. Sku­si­łem się na tom i nie żału­ję. Nastro­jo­we i mrocz­ne, o gęsto­ści, któ­rej nie powsty­dził­by się lon­dyń­ski smog.

Comments are closed.