W świetle i w mroku. Pokój muzyczny

Jesie­nią ubie­głe­go roku Wydaw­nic­two W.A.B. zaser­wo­wa­ło nam sza­le­nie cie­ka­wą w swo­im zało­że­niu anto­lo­gię opo­wia­dań, inspi­ro­wa­nych obra­za­mi Edwar­da Hop­pe­ra. Jer­ry i Man­do bio­rą dzi­siaj na warsz­tat tyl­ko tekst autor­stwa Ste­phe­na Kin­ga – „Pokój muzycz­ny”. Czy nasze pierw­sze sko­ja­rze­nie po zoba­cze­niu obra­zu „Pokój w Nowym Jor­ku” było choć tro­chę zbież­ne z wizją Kin­ga? Na ile auto­ro­wi uda­ło się nas zasko­czyć tym krót­kim tek­stem? I wresz­cie, czy war­to zain­te­re­so­wać się tym zbio­rem tyl­ko dla same­go Ste­phe­na Kin­ga? Odpo­wie­dzi na te i kil­ka innych pytań znaj­dzie­cie w dzi­siej­szej audycji.

W audy­cji zdra­dza­my szcze­gó­ły z fabu­ły tego opowiadania.

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

Michał Rakowicz

Redaktor Carpe Noctem i współtwórca Konglomeratu podcastowego. Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji.

2 thoughts on “W świetle i w mroku. Pokój muzyczny

  • 15 stycznia 2019 at 00:11
    Permalink

    Cze­mu żżże­ście mnie nie zaprosili! ;)))

    A poważ­nie to – Dopie­ro z tego pod­ka­stu RSK się w ogó­le dowia­du­ję o tej anto­lo­gii :O

    cie­szy mnie, że po latach się oka­zu­je , że tam­to moje śledz­two potwier­dzi­ło się teraz że King jest fanem Hop­pe­ra. Kie­dyś będę musiał sobie kupić bo sam mam 2 albu­my Hop­pe­ra. No i prze­cież jego obraz domu był inspi­ra­cją dla Hicz­ko­ka do sce­no­gra­fii Psy­cho. 49,99 zł za 320 stron – cie­ka­we jak inne tek­sty w anto, oba­wiam się że może być nud­no – że kie­dy wszyst­kie inne tek­sty poszły by w dra­mat i oby­cza­jo­wość to taka anto­lo­gia stra­ci­ła by wigor. Jak­by ja robił coś takie­go to zapro­sil­bym jak naj­wie­cej róż­nych auto­rów – np ze świa­ta SF / fan­ta­sy / może jakiś dzien­ni­karz / aby prze­krój był jak naj­wiek­szy. Ale widzę że nazwi­ska są zna­ne – choć­by Lee Child .

Comments are closed.