Mission: Impossible – Ghost Protocol

IMF wycią­ga Etha­na Hun­ta z wię­zie­nia, by ten odzy­skał wykra­dzio­ne kil­ka godzin wcze­śniej, rosyj­skie kody atomowe.

Jak reży­ser i sce­na­rzy­sta „Inie­ma­moc­nych” pora­dził sobie z reży­se­rią kina akcji o budże­cie rzę­du 145 milio­nów dola­rów? Co Haw­keye robi u boku Hun­ta? Kto chce, by ludz­kość wypa­ro­wa­ła? Co spra­wia, że sce­na z oknem wie­żow­ca Burdż Cha­li­fa jest tak wido­wi­sko­wa? Posłuchajcie!

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

5 thoughts on “Mission: Impossible – Ghost Protocol

  • 29 sierpnia 2018 at 10:17
    Permalink

    wszyst­kie miszy­ny strasz­nie mi sie podo­ba­ły, szko­da, że tego aku­rat w kinie nie zobaczę

    • 30 sierpnia 2018 at 13:35
      Permalink

      sor­ka, to pod Fal­lo­utem miał być ten komen­tarz, na Ghost Pro­to­col aku­rat w kinie byłem )))

      • 4 września 2018 at 18:38
        Permalink

        Widzia­łeś wszyst­kie poza „Fal­lo­utem” w kinie? :O
        Dla­cze­go nie zoba­czysz? Nie gra­ją już u Cie­bie? W Łodzi wciąż są jesz­cze wie­czor­ne seansy.

        • 5 września 2018 at 11:44
          Permalink

          hehe, nie­ste­ty nie, tyl­ko od 4 czę­sci do kina na MI cho­dzę, po tym jak widzia­na na małym ekra­nie 3 mnie kupi­ła już na mak­sa. Ogó­łem zie­wam na fil­mach sen­sa­cyj­nych, ale MI nale­ży do wyjąt­ków, i to jesz­cze takich, któ­re wła­śnie na rewat­che zasłu­gu­ją. Mają coś w sobie.

    • 4 września 2018 at 18:39
      Permalink

      Mhm, bo to dobra fran­czy­za jest 🙂 Rzad­ko robię takie ostre rewat­che, ale w tym przy­pad­ku nie żałuję 🙂

Comments are closed.