My Name is Mayo, czyli o klikaniu w słoik, sześcian, piersi i złego ogra
Są takie chwile w życiu każdego mężczyzny, gdy trzeba udowodnić całemu światu swoją wartość i otworzyć jakiś słoik. Czasem jest to słoik ogórków, czasem dżemu, czasem sosu do makaronu, zaś innym razem słoik majonezu. Ten ostatni – a przynajmniej jego wirtualny odpowiednik – trafił dziś w ręce Szymasa. Jego otwarcie zajęło mu blisko godzinę. Co więcej, Szymas otwierał go przy użyciu myszki do komputera. Klikając. W wirtualny słoik majonezu.
Cała ta abstrakcyjna sytuacja wywarła tak wielki wpływ na moją psychikę, że po fakcie postanowiłem nagrać o tym podcast. O czym? O otwieraniu słoika majonezu w grze My Name is Mayo. Oraz o siedmiu innych clickerach.
Omawiane gry obecne są na platformie Steam:
My Name is Mayo
Clicker Heroes
Sakura Clicker
Adventure Capitalist
Epic Clicker Journey
Insanity Clicker
Time Clickers
Tap Heroes
Podcast: Play in new window | Download


Dopiero będę słuchał, ale… Sakura Clicker – 11/10, GOTY i znak jakości. Aż dziw bierze, że taka gra dostępna jest za darmo (nie licząc DLC)
Serio? :O Zostawiłem ją sobie na koniec i… już mi się nawet nie chciało tego instalować. Nie widziałem żadnego argumentu za. Poza „boobs!!!!!1111” oczywiście 😛
Troszkę mnie poniosło, to moje poczucie humoru. Dla mnie ten gatunek jest bezsensowny. Z klikaczy dłużej pograłem jedynie w AVGM (zawartego w Basement Collection, ale mimo swojej prostoty ta gra miała jakiś tam pomysł na siebie – chociaż głównym celem było pokazanie graczowi, że marnuje czas, przynajmniej ja to tak rozumiem), a także tą gierkę dostępną w trakcie wyprzedaży na Steamie… i właśnie Sakurę. To nie jest dobra gra. Ale jeśli już mam klikać w ten ekran, to lepiej, że pojawiają się te cycki, niż miałbym klikać w coś całkowicie normalnego. Więc wspomniene „boobs” jest wystarczającą zachętą, by sprawdzić sobie tą gierkę i po godzinie odinstalować.
Warto dodać, że to nie jest jedyna Sakura w mojej kolekcji – na którejś wyprzedaży kupiłem Sakura Spirit, w które nawet pograłem półtorej godziny. Kupiłem to dla fabuły. Żart, jako Visual Novel to nawet nie jest dobra pozycja, a mimo to na steamie zbiera „w większości pozytywne” oceny. Jeżeli szuka się czegoś prostego do odmóżdżenia to dlaczego nie, jeśli oczekuje się poważnej gry wybiera się Danganronpe czy Song of Saya. Albo darmowe Katawa Shoujo.
Chociaż nie powiem, tym Majonezem troszkę mnie zachęciłeś. 😉
Ufff, uspokoiłeś mnie 🙂
Basement Collection była jedną z pierwszych gier na moim Steamie, ale w końcu nie ograłem jej w całości. Będę musiał do niej wrócić!
IndieGala miała kiedyś anime-bundle’a, którego nabyłem a w nim kilka tytułów z serii Sakura. Te pozytywne oceny zachęcają do wypróbowania ich, ale jakoś szkoda mi czasu. Zwłaszcza że pewnie chciałbym wówczas od razu ograć co najmniej 3 tytuły z serii i nagrać o tym podcast, a potem pewnie bym tego żałował 😉
Majonez ma na siebie jakiś pomysł, co w tej konwencji jest ogromnym plusem 🙂 Mam wrażenie, że większość clikerów skupia się na wizualiach (estetyka grozy, soft porn, fantastyczne stworki etc.), ale w samej mechanice jest niezwykle monotonna, powtarzalna i na dłuższą metę nijaka. Przez to jedno zdanie „fabuły” na „quest” w MNiM wydaje się być nie lada osiągnięciem 😛 No i… MNiM ma zakończenie. Większość clickerów wymaga tygodni nieustannej gry, by zdobyć achievki. I zmusza do absurdalnego grindu i/lub zakupu wirtualnej waluty. I nie ma zakończenia. Tylko kolejne restarty. Meh.
BTW Czy Ty tak normalnie klikałeś w te gierki? Tj. tak manualnie przy pomocy myszki? A jeżeli tak, to ile godzin na to poświęciłeś?
Basement Collection było jedną z pierwszych gier? :O I od tej pory zebrałeś ten pierdyliard gier? :O No nieźle. Ogólnie warto, chociaż do dziś nie mogę wybaczyć twórcom, że w pakiecie nie znajduje się The C Word. Ogólnie nawet nie chodzi o to, że to była jakaś wyjątkowa gra (chociaż uważam ją za niezłą), ale moja psychika odczuwa brak tej gry Edmunda 🙁
Na Steamie tylko w początkowych fazach, potem tylko wydawałem punkty na umiejętności automatyczne. W Sakurę pograłem nie więcej jak godzinę, więc nie czułem potrzeby psuć sobie zabawy, a w AVGM po pewnym czasie użyłem programu, który za mnie klikał, ale nie wiem czy pierwszego achievmenta nie zdobyłem w normalny sposób.
Aż normalnie żałuję, że warunki głosowe raczej nie pozwalają mi wziąć udziału w nagraniu, bo czuję, że potrójna recenzja gier z serii Sakura to coś, do czego zostałem stworzony.
Nie pierdyliard, a 2200. Tj. teraz może ciut więcej, ale niewiele 😉
Wczoraj na nowo pobrałem ten tytuł, ale na szczęście szybko się zreflektowałem, że „$@##$&! Szymas! NIE MASZ TERAZ CZASU NA GRANIE! DEADLINE’Y OGARNIAJ, A NIE %#$$@#$@# GIERECZKI!” i zaraz go odinstalowałem 😀
Mhm, na samym początku trochę klikałem ręcznie, ale zwyczajnie szkoda mi było myszki i czasu, bo wymagało to większego skupienia i więcej energii, niż ta, którą z założenia zamierzałem poświecić grze :> Wolałem odpalić skrypt, puścić sobie podcast, a przy okazji porobić coś jeszcze i jedynie co kilka minut wybierać, w które staty/umiejętności/moby inwestuję :>
Oj tam, oj tam ^^ Sam mam mało radiowy głos, a do tego wadę wymowy. I jeszcze coraz częściej mówię jakąś mieszanką socjolektów.
Serio nie wiem, czym się przejmujesz 😛
BTW Kupiłem RE Origins Collection na muve, W tym roku była o 10 złotych droższa, niż rok temu (42 złote bodajże), ale i tak cieszę się, że w końcu uzupełniłem kolekcję =) Szkoda tylko, że pewnie przez najbliższy rok nie będę miał czasu, by to ograć… :<
Dawno mnie nic tak nie zaskoczyło. Nie wiem w sumie dlaczego, ale nie miałem bladego pojęcia o istnieniu takich gier. I co zabawne, to powiem to co Mateusz – trochę mnie do sprawdzenia tego majonezu zachęciłeś 😉 Choć jeszcze mi musisz powiedzieć jak się robi skrypt na klikanie 😛
Jakoś na przełomie wieków wymyślałem takie gry a kumple je wykonywali. Na zasadzie, kto będzie szybciej klikał czy scrollował itd. Kurde nie przypuszczałem, że ktoś takie rzeczy zrobił na większą skalę zrobił i jest zainteresowanie i zapotrzebowanie na to.
Młody Mando zrewolucjonizował przemysł rozgrywki elektronicznej. Zrozumiał to po 16 latach. Nie przejął się jednak szczególnie i po prostu żył dalej.
http://www77.zippyshare.com/v/SOclkuJu/file.html Pobierasz, klikasz dwa razy i już działa [a przynajmniej tak mi się wydaje].
E – automatyczne klikanie w miejscu, w którym znajduje się kursor myszy
T – zatrzymanie klikania
Są jeszcze inne opcje, ale dostosowane do innej gry, więc po prostu nie klikaj przypadkowych przycisków na klawiaturze 😉 Aby wyłączyć skrypt, kliknij na niego na pasku zadań (z prawej strony, przy godzinie).