Baywatch: Słoneczny patrol
Ratownik Mitch Buchannon rekrutuje do słonecznego patrolu kilkoro nowych członków. Wkrótce zespół odkrywa, że miejscowa plaża jest miejscem handlu narkotykami.
Jak „Baywatch: Słoneczny patrol” przetwarza elementy charakterystyczne dla serialu? Czy Dwayne „The Rock” Johnson godnie zastąpił Davida Hasselhoffa w roli Mitcha? Ile żartów z dotychczasowej kariery Zaca Efrona udało się upchać w jeden film? W jaki sposób twórcy pogrywają sobie z oczekiwań widza? Za co pokochałem rolę Jona Bassa? Czy naprawdę wszyscy jesteśmy zatoką? Posłuchajcie.
Podcast: Play in new window | Download


Nie jest to taki zły film jak powszechnie się mówi, widziałem gorsze, dla mnie to takie 5/10, ale szczerze to nie wiem dla kogo jest to produkcja, bo nawet chyba fani “Słonecznego Patrolu” nie zainteresują się. Też oglądałem serial, jak chyba wszyscy, głównie dla pięknych ludzi biegających w zwolnionym tempie, jakby powiedział jeden z bohaterów Przyjaciół. Fajnie że poszli w pastisz oryginału, ale też innego wyboru za bardzo nie mieli, ale niestety w tym przypadku żarty nie bawią (a nie mam nic przeciwko żartom niskich lotów, np. uwielbiam “Sposób na blondynkę”). Ale najbardziej niezrozumiałe dla mnie jest, że mając w obsadzie takie laski, jak Alexandria Daddario, Kelly Rohrbach, Priyanka Chopra, Ilfenesh Hadere można było nakręcić film pozbawiony całkowicie erotycznego klimatu.
W tej chwili już 7 osób spośród moich znajomych bardzo sobie Baywatch chwali 😀 A Tomek naprawdę kupił BR zaraz po seansie 😀 Dla mnie to produkcja i dla ludzi szukających niezobowiązującej rozrywki (a takich w kinach jest cała masa) i dla fanów serialu, bo cały ten pastisz to na swój sposób hołd dla oryginału. Nie bawiły Cię żarty o One Direction? :O Ja dosłownie śmiałem się w głos 🙂 Cóż, zgadzam się, że nie wykorzystano ról kobiecych, ale brak erotycznego klimatu jest tutaj całkowicie celowy i mnie akurat cieszy.