Wypadki chodzą po nieostrożnych ludziach, czyli podcast ku przestrodze
Czym może zakończyć się chwila nieuwagi? Czy słuchanie podcastu na mieście zaburza percepcję? Czy robienie tego, co robią „wszyscy” i „zawsze”, jest dobrym wyjściem? Jak pracuje mózg w momencie wypadku i tuż po nim? Kim są Uzgi? O co chodzi z tą krwawą rurką na grafice w tym poście? W skrócie: co wczoraj spotkało Szymasa? Odpowiedź usłyszycie w dzisiejszym podcaście.
Podcast: Play in new window | Download


Dobrze, że nagrałem to wczoraj. Przy montażu siły ze mnie opadły, a w nocy dodatkowo leki przeciwbólowe z kroplówki przestały działać. Teraz cała lewa strona ciała boli jak jasna cholera. Gdybym nagrywał dziś z rana, to połowę podcastu stanowiłoby moje stękanie z bólu 😛
Hej cieszę się ze o nic poważnego Ci się nie stało. Ja tez jak jeżdżę na rowerze lub chodzę to słucham podcastow ‚musze tez bardziej uważać, już kilka razy mi się zdążyło ze uniknęłam zderzenia z samochodem a raz z tramwajem. Ok wracaj do zdrowia. Pozdrawiam Vicky
Dzięki. Mhm, lepiej przesłuchać te kilka minut mniej danego dnia, niż zaliczyć „ostatni podcast w swoim życiu”…
Racja racja , no wiec uważajmy 🙂
Relacja z wypadku mrożąca krew w żyłach bardziej niż te wszystkie horrory, które omawiasz. I piszę to zupełnie na serio. Dwieście złotych mandatu to pikuś, najważniejsze że wyszedłeś z tego w jednym kawałku.