Wiedźmin: Dom ze szkła
Geralt z Rivii, legendarny wiedźmin, podczas wędrówki skrajem Czarnego Lasu spotyka Jakuba, owdowiałego myśliwego i razem wyruszają w dalszą podróż. Leśne ścieżki, a może i przeznaczenie prowadzą ich do tytułowego domu ze szkła, wielkiego i pełnego tajemnic dworu, w którym mieszka zmarła żona Jakuba oraz wiele innych dziwnych mrocznych postaci. Czy wiedźmin pokona potwory, nie ulegnie uwodzicielskim czarom, rozwiąże wszystkie zagadki? Posłuchajcie słuchowiska na podstawie komiksu Paula Tobina i Joe Querio.
Koncepcja i produkcja: Sound Tropez
Reżyseria i udźwiękowienie: Marcin Kardach
Scenariusz: Kamil Śmiałkowski/Michał Szolc
Narrator: Adam Ferency
Obsada: Jacek Rozenek (Geralt), Jan Janga Tomaszewski (Jakub) Magdalena Różczka (Vara), Magdalena Popławska (Marta), Sylwia Nowiczewska (Cmentarna Wiedźma)
Podcast: Play in new window | Download


Zupełnie zapomniałem od tym słuchowisku. Na pewno sprawdzę. Rozenek jako Geralt robi świetną robotę w grach i tu na pewno jest równie dobrze.
Sama historia (w wersji komiksowej) mi bardzo podeszła zarówno w kwestii scenariuszowej jak i rysunkowej. Można dyskutować nad jakością samej kreski (może być), ale kolorystyka to był strzał w dziesiątkę. Wrażenia estetyczne zdecydowanie na plus.
Trochę szkoda, że komiksy od Dark Horse to nie on-goingi.
EDIT:
Rzeczywiście trochę trudno to dostać. Dobrze, że znam kilku „świrów”, którzy kupili Wiedźmina 3 w wersji kolekcjonerskiej – któryś musi mieć to słuchowisko do pożyczenia.
Jakbyś nie znalazł to gdzieś udostępnię. Ja nie gram w gry więc nawet nie wiedziałem, że Rozenek może być bardziej znanym Geraltem niż Krzysztof Banaszyk w wersji Fonopolis.
Dzięki wielkie. „Gdzieś” na pewno znajdę, więc to nie jest duży problem.
A proposo „znaności” głosów. Zacząłem już wypisywać to i owo, a potem się ogarnąłem, że nie wiem 🙂
Po pierwsze jeśli miałbym zastanawiać się, czy więcej ludzi zna Geralta z książek, czy z gry, to bym chyba nie zdecydował się na strzelanie w jakąś z tych opcji. Obie wersje są bardzo popularne (mówią tu o Polsce, bo w skali globalnej, na pewno gra jest wiodąca).
Druga rzecz – ciekawi mnie, jaki jest procent czytelników sięga także po wersje audio. Mam wrażenie, że niewielki, ale widocznie na tyle duży, że jednak wydaje się u nas całkiem sporo tego.
Audiobook niestety nie są dla mnie. Jestem jednych z tych ludzi, którzy nie mogą słuchać książek w trakcie innych czynności. A aż tak dużo nie korzystam z komunikacji, żeby przesłuchiwać te audiobooki w sensownym czasie (z tego samego powodu „nie lubię” długich podcastów).
Ale miałem przyjemność przesłuchania kilku książek.
2 pierwsze zbiory Wiedźmina właśnie i 2 pierwsze zbiory z cyklu o Mordimerze. Każdy był czytany przez Rocha Siemianowskiego. Były to chyba jakieś wersje zgrane z kaset… Lektor wyśmienity. Świetnie się spisał pan Siemianowski. Zwłaszcza jako Mordimer, gdzie książki mają narracje pierwszoosobową (może Wiedźmin też ma – nie pamiętam). Polecam. Niestety dalszych części nie mogłem znaleźć w tym wykonaniu. Wielka szkoda.
A, i słuchałem też Komórki, ale to było drętwe i raczej nie polecam.