Guardians of the Galaxy Vol. 2
I’m Groot I’m Groot I’m Groot, I am Groot I’m Groot I’m Groot I’m Groot. I am Groot I am Groot I’m Groot I am Groot. I am Groot I’m Groot I’m Groot I’m Groot, I am Groot I’m Groot, I’m Groot I’m Groot. I am Groot I’m Groot I am Groot, I am Groot I’m Groot I am Groot. I’m Groot I’m Groot, I am Groot I am Groot I am Groot. I’m Groot, I am Groot I’m Groot I’m Groot I’m Groot, I am Groot I am Groot I’m Groot, I am Groot I am Groot. Groot I’m Groot I’m Groot I’m Groot, I am Groot I am Groot I’m Groot I am Groot I am Groot I am Groot I am Groot. I am Groot I am Groot I am Groot. I’m Groot, I am Groot I’m Groot I’m Groot I’m Groot. I am Groot I am Groot I am Groot. I’m Groot, I am Groot I’m Groot I’m Groot I’m Groot.
I am Groot: 1:01:37
Podcast: Play in new window | Download


Jedna rzecz w temacie relacji na linii Rocket-Groot bo gadamy tu takie głupoty, że aż się wczoraj zastanawiałem czy tego nie usunąć. Jerry sam zaznaczasz, że nowy Groot jest dzieckiem a jednocześnie mówisz, że nowe relacje są nieumotywowane. Już pomijając nawet to czy to jest ten sam Groot czy nie, to nagle cofnął się on do poziomu dziecka. Wcześniej Groot był powolny i to Rocket był szefem. Teraz Groot robi swoje, wszędzie go pełno . Tu nie trzeba niczego tłumaczyć. Gdyby, któryś z nas nagle stał się 10-latkiem to też nieco inaczej dyskutowałoby się w podcastach i reszta raczej by trochę unikała nagrywania z takim gościem. No i to jest w sumie nie istotne czy to jest ten sam Groot czy nie bo film wyraźnie nam mówi, że zaczyna on nie tylko fizycznie ale też umysłowo od zera więc gdy dojdzie do tego etapu co w Vol.1 będzie już nowym, zupełnie innym, wychowanym przez innych ludzi, w innym miejscu, z całym nowym bagażem doświadczeń Grootem więc pewnie tutaj też dochodzi trochę smutek Rocketa.
No nie 😀 Nadal podtrzymuję to o czym mówiłem w podcaście. Relacja na linii Groot-Rocket jest w tym filmie słaba/nieobecna, co szczególnie razi jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w Vol. 1 to byli najlepsi kumple, a w Vol. 2 Gunn zaserwował prawie każdemu z ekipy scenę, w której widać, że się Grootem opiekują, dbają o niego. A co robi Rocket? Traktuje go jak popychadło lub jak powietrze, więc to, że to nie jego dawny kumpel, a nowy Groot tylko pogarsza całość odbioru tego wszystkiego w moich oczach.
Jerry, tak sobie myślę o tym i dochodzę do wniosku, że po prostu w Vol 1 Groot miał jakiekolwiek relacje (na zasadzie dwóch osób w duecie) tylko z Rocketem i stąd wynika ta dysproporcja. Poza tym serio nie widzę tego „traktowania jak popychadło”. Dwa razy wykorzystują jego niewielki rozmiar i tyle.