Elvis

Baz Luhr­mann powra­ca i robi wszyst­ko, aby po raz kolej­ny wpra­wić widzów w zachwyt. Austra­lij­ski reży­ser przy­zwy­cza­ił swo­ich fanów nie tyl­ko do zaba­wy mate­rią fil­mo­wą. Tutaj waż­ny jest roz­mach, prze­pych i ogrom bły­sko­tek! „Elvis”, fil­mo­wa opo­wieść o życiu Elvi­sa Pre­sleya. Sce­na­riusz przed­sta­wia ponad dwa­dzie­ścia lat z życia kró­la rock«n«rolla, widzia­nych z per­spek­ty­wy puł­kow­ni­ka Toma Par­ke­ra – mena­dże­ra arty­sty. Bogu­sia i Sev wybra­li się na seans i zasie­dli przy mikro­fo­nach, aby przy­bli­żyć Wam tę wyjąt­ko­wą pro­duk­cję. Czy Austin Butler powi­nien dostać Oska­ra? Czy Tom Hanks powi­nien grać zło­li? Co jest waż­niej­sze – treść czy for­ma? Kto chciał krzy­czeć w kinie, a kto się nudził? Typo­wy bio­pic czy kino autor­skie? Posłu­chaj­cie 😉 Śpie­waj­cie! Tańcz­cie! Niech żyje Król!

Bogusia Szewczyk

Z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania księgarka, z przypadku podcasterka. Wieczna entuzjastka wszystkiego, co ma związek z sensacją i szeroko rozumianą fantastyką. Fanka The X files na zawsze!! Niereformowalna gaduła, gotowa zamęczyć was rozedrganym z emocji słowotokiem.

Michał Ogrodowicz

https://www.youtube.com/channel/UCgCe_2CiiO7F40K30io9v3Q

Gwiezdne Wojny okiem fana z Wrocławia, regularnie na kanale Ziemniaczane Pole Komisarza Seva.

3 thoughts on “Elvis

  • 24 lipca 2022 at 17:51
    Permalink

    Bogu­sia i Sev, ale że nie wymie­ni­li­ście Moulin Rouge, naj­lep­sze­go i naj­waż­niej­sze­go fil­mu Austra­lij­czy­ka to się dzi­wię. Bar­dzo się jaram Elvi­sem, bo sły­sza­łem że to naj­lep­szy film Luhr­man­na od cza­su MR i też naj­bliż­szy este­ty­ce tego fil­mu, a MR to naj­bar­dziej sza­lo­ny film reży­se­ra, dla mnie MR to arcy­dzie­ło. Ale rozu­miem jeśli komuś nie pod­cho­dzi styl tego reży­se­ra. Jak uwiel­biam twór­czość Baza, to nawet w naj­lep­szym jego fil­mie są momen­ty, któ­re mogą iry­to­wać, nie podejść, są kiczo­wa­te, prze­sa­dzo­ne i gło­wa może roz­bo­leć. W sumie te ele­men­ty wyróż­nia­ją styl tego reży­se­ra, któ­ry jest roz­bu­cha­ny i kiczo­wa­ty, roz­wo­ju psy­cho­lo­gicz­ne­go boha­te­rów za wie­le nie ma, a for­ma bywa waż­niej­sza od tre­ści, ale mi to nie prze­szka­dza. Choć nie pole­cam fil­mów Baza Luhr­man­na oglą­dać oso­bom z migre­ną, kacem, trze­ba być wypoczętym:)

  • 24 lipca 2022 at 17:50
    Permalink

    Bogu­sia i Sev, a może obsa­dze­nie Toma Hank­sa to taki żart meta? Bo prze­cież Hanks grał For­re­sta Gum­pa, a wia­do­mo od kogo swo­ich ruchów nauczył się Presley:)

  • 24 lipca 2022 at 17:51
    Permalink

    Sev, jeśli Elvis Ci się spodo­bał to w Moulin Rouge się zako­chasz, bo w fil­mie z Kid­man i McGre­go­rem reży­ser do koń­ca nie zwalnia.

Comments are closed.