Gaz do dechy – część 1
Nowej książki Stephena Kinga w tym roku niestety nie dane nam będzie przeczytać, toteż z tym większą radością zasiedliśmy do premierowej publikacji Joego Hilla, czyli do jego nowego zbioru „Gaz do dechy”. Tak gorąca premiera wymaga odpowiedniego omówienia! Mando, Jerry i dawno niesłyszany w Radio SK Skura przez najbliższe trzy poniedziałki będą dyskutować, spierać się i oceniać poszczególne opowiadania zawarte w tym zbiorze. Dziś na warsztat bierzemy pięć pierwszych tekstów. Dowiecie się, jak wypada tytułowy „Gaz do dechy” przy pierwszej oraz przy ponownej lekturze, czy czujemy w „Mrocznej karuzeli” hołd dla Stephena Kinga, na ile „Stacja Wolverton” to realizm magiczny, gdzie pośród różnych wersji „Nad srebrzystą wodą jeziora Champlain” plasuje się oryginalne opowiadanie i w końcu: czy „Faun” to dobry tekst i ciekawy materiał na ekranizację! Szczegółową rozpiskę prezentujemy poniżej i zapraszamy już za tydzień na kolejny odcinek!
Spis treści:
- 0:05:56 – Wstęp. Kim jest twój tata?
- 0:09:13 – Gaz do dechy (ze Stephenem Kingiem)
- 0:18:25 – Mroczna karuzela
- 0:23:32 – Stacja Wolverton
- 0:28:27 – Nad srebrzystą wodą jeziora Champlain
- 0:36:14 – Faun
Podcast: Play in new window | Download


Cześć po długiej przerwie. Właśnie nadrabiam zaległości z Konglo i jeśli chodzi o Hilla, to w zeszłym roku przesłuchałem 17 podniebnych koszmarów, gdzie było opowiadanie, które jest też w tym zbiorze. Nawet spodobał mi się pomysł z zagładą ludzkości obserwowaną z pokładu samolotu. Szczegóły słabo już pamiętam, ale trochę zabrakło mi tam jakiejś dynamiki, która pociągnęłaby fabułę. Samo pokazanie, jak różne typy ludzi zachowują się w obliczu katastrofy, to trochę za mało. Ale pewnie jeszcze będziecie o tym mówić, więc nie wyprzedzam.