Smętarz dla zwierzaków
W kinach już od kilku dni mozna oglądać nową ekranizację powieści „Smętarz dla zwierzaków”. My natomiast kontynuujemy nasze podcastowe wprowadzenie do tego wydarzenia serwując dyskusję na temat książkowego pierwowzoru. Rozmowa nagrywana była w terenia, podczas tegorocznej majówki, na zastępczym sprzęcie, a o książce rozmawiają Hubert „Mando” Spandowski i Sebastian „Burial” Kubańczyk z serwisu Kingowiec.pl. Jak oceniamy wersję audio? Co było inspiracją Kinga dla napisania tej książki? Na jakich etapach swojego życia mieliśmy z nią styczność i jak zmieniał się nasz odbiór tej historii? Jak oceniamy tę opowieść z punktu widzenia ojców? I wreszcie, czy nadal oceniamy ją tak samo dobrze? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w dzisiejszej audycji.
Podcast: Play in new window | Download


Książka faktycznie do lekkostrawnych nie należy. Czytałem ją w tym roku, więc mam ją na świeżo. Niestety, ze względu na osobiste doświadczenia, łatwo przyszło mi zrozumieć dramat głównego bohatera. Książka rozdrapuje niezaleczone rany i nie pozostawia jakiejkolwiek nadziei. Pomimo tego wszystkiego jestem zadowolony, że książkę przeczytałem. W mojej ocenie jest to jedna z najlepszych powieści S. Kinga. Nie ma tu zbędnych dłużyzn, ani nieracjonalnych rozwiązań fabularnych. Jednocześnie lektura tej książki była dla mnie w pewnym sensie terapią.
Tak jak wspomnieliście w podcaście, fabuła schodzi tu na drugi plan. Najważniejsze są emocje bohaterów. Przed lekturą książki znałem zarys fabularny z telewizyjnego filmu z lat ’90. Nie spodziewałem się jednak, że będę ją tak emocjonalnie odbierał.
Innym wybitnym wątkiem fabularnym „Smętarza dla zwierząt” jest opis choroby siostry Rachel. S. King doskonale uchwycił, że osoby przewlekle chore (sparaliżowane/niepełnosprawne) nie przechodzą przez swoje cierpienie w sposób, jaki znamy z opowieści o świętych męczennikach. Bynajmniej. Osoby przewlekłe chore mają najczęściej pretensje do losu, że to właśnie ich spotkał ten los. I nie ma w tym nic złego! To w nas jest błędne przeświadczenie i podświadome oczekiwanie, że z godnością będą przechodzić przez męki aż do swojej śmierci. Wątek siostry Rachel jest naprawdę świetnie poprowadzony.
Pozdrawiam!