Castle Rock – sezon 1
Jeśli wydawało wam się, że słyszeliście kiedyś jak Mando krytykuje serial „Castle Rock”, to dzisiaj wyprowadzamy was z błędu. Z okazji polskiej premiery drugiego sezonu, zapraszamy na pieśń pochwalną pod adresem serii pierwszej. Dzisiejsza recenzja jest bezspoilerowa. Nie jest to analiza wydarzeń przedstawionych w serialu, a raczej skupienie się na odczuciach, jakie towarzyszyły Mando podczas seansu. Do kogo skierowany jest ten serial? Jak mocno rozwija uniwersum Kinga i na ile przystępnie to robi? Jak wysoki jest próg wejścia i czy serial zdradza wydarzenia z książek Kinga? Czy „Castle Rock” ma do zaoferowania coś poza nawiązaniami i czy potrafi zainteresować jako samodzielny twór, bez podpierania się nazwiskiem Kinga? Jak wypada od strony castingowej i czy aktorom udało się stworzyć ciekawe postacie? I wreszcie: co Mando sądzi na temat krytykowanego zakończenia i na ile w jego oczach pierwszy sezon jest kompletny? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w dzisiejszej audycji.
Podcast: Play in new window | Download


Mando o jakiej scenie mówisz pod koniec podcastu, którą wyrzuciłbyś z odcinka?
Nie pamiętam 😀 Ale podejrzewam, że mogło mi chodzić o tę twarz Kida zamieniającą się w starca/potwora.
Aha, to chyba przeoczyłem tą scenę, albo nie zwróciłem na nią uwagę, bo nie pamiętam jej.
Teraz ponownie zobaczyłem ostatni odcinek i widziałem ją. Masz rację- niepotrzebna scena, która narzuca jedno z wyjaśnień zakończenia.