Upgrade
W dwieście ósmym tygodniu nadawania Szymas i jego obdarzony sztuczką inteligencją mikrokomputer Jerry recenzują najnowszy film Leigha Whanella pt. „Upgrade”. W przyszłości technologia kontroluje większość aspektów naszego życia. Samochody nie potrzebują kierowców, roboty kuchenne samodzielnie przygotowują posiłki, a system operacyjny mieszkania potrafi kontrolować stan zapasów i na życzenie właściciela uzupełniać braki. W tym świecie żyją Grey i Asha. On jest technofobem żyjącym z renowacji starych samochodów, ona pracuje dla ogromnej korporacji i chętnie korzysta z osiągnięć techniki. Pewnego dnia Grey i Asha padają ofiarą ataku terrorystycznego. Ona ginie, on staje się kaleką. Jedyną nadzieją na odzyskanie dawnej sprawności jest Stem – mikrokomputer, który przejmie funkcje uszkodzonego rdzenia kręgowego Greya. Mężczyzna godzi się na zabieg, odzyskuje czucie w członkach i rusza na poszukiwanie zabójców żony. Oficjalnie musi jednak dalej udawać kalekę, a ponadto okazuje się, że chip posiada własną świadomość!
Czy to horror, cyperpunk czy kino akcji? Co sądziemy o Leighu Whanellu? Czy Jerry nagrywa w nowym mieszkaniu? Kto wierci w tle? Czym Marshall-Green podpadł Michałowi? Dowiecie się tego już za chwilę. Tylko w Nawiedzonym Podcaście!
Podcast ukazał się pierwotnie na blogu Nekropolitan. Skomentuj pod pierwotnym postem
Podcast: Play in new window | Download


!UWAGA SPOJLERY!
Z początku też ciężko było mi przełknąć zakończenie, ale jak się zastanowić to to się jednak trzyma kupy. O STEMIE nie należy myśleć jak o programie, który można odpalić na wielu komputerach, tylko jak o cyfrowym bycie, który może istnieć tylko w jednym chipie. Jeżeli umówimy się, że to ma sens, to fabułę da się posklejać. Przed implementacją STEMA w Greyu nie był on zaimplementowany w żadnym innym ciele. Eron był kontolowany przez STEMA, ale nie był jego zakładnikem, tylko kimś z kim Eron konsultował każde posunięcie naukowe czy biznesowe. STEM zapragnął znaleźć się w ciele Greya i od momentu operacji STEM przestaje komunikować się Eronem. Eron widząc jakim potworem jest STEM stara się go wyłączyć. W ciałach innych żołnierzy nie ma STEMA, są tylko zwykłe upgrady – STEM jest czymś więcej niż zwykłym uprgradem, jest inteligentnym samoświadomym bytem. W filmie jest mnóstwo drobnych informatycznych absurdów, ale fabuła jest spójna.
Ale co ma nie mieć sensu? Stem chce dokonać INWAZJI – jak to w opowieściach o AI – zawsze jest BUNT MASZYN. A przypominam, że STEM przechytŻa Greya wprowadzając go w meandry śledztwa, po to aby Grey zezwoił Stemowi wykonywać polecenia bez nadzoru – Stem potrzebował tego, dlatego wysłał Greya do informatyka który jakiegoś trojana wrzucił i Stem miał większą kontrolę na Greyem. Dla mnie to ma sens.
Gdyby to była INWAZJA i BUNT MASZYN to decyzje STEMA nie mają sensu. Gdyby celem sztucznej inteligencji było zwrócenie się przeciw człowiekowi, to pierwszym logicznym krokiem byłaby maksymalna replikacja, a nie mordowanie swojego twórcy. STEM nie spieszyłby się z nielegalną implementacją w ciele jednego człowieka, tylko po prostu bez zwracania na siebie uwagi doprowadziłby do gigantycznego sukcesu sprzedaży chipa. Dopiero po znalezieniu się chipa w olbrzymiej ilości ludzi mógłby się ujawnić. Wg mnie trzeba uznać, że STEM miał romantyczną wizję bycia zaimplementowanym w jednym człowieku i tyle. Bez jakiegoś dalszego planu.
Zgadzam się, że fabuła jest spójna, a STEMa należy traktować jako niezależny byt i niezależnego bohatera. Jego celem jest stanie się „człowiekiem” (/Pinokio Style/) lub czymś jeszcze idealniejszym – sztuczną inteligencją w ciele człowieka. Tak manipuluje, by wymęczyć Greya i przejąć jego ciało oraz jednocześnie by wykończyć świadków, zmylić tropy i zatrzeć za sobą ślady. Żadnej inwazji tutaj nie ma. Oczywiście STEM może wpaść na taki pomysł, ale póki co jego cel był egoistyczny.
ale wicie pitolicie: no a jak miała by wyglądać inwazja? Przecież to co robi STEM to inwazja! podobnie jak w Inwazji porywaczy ciał – zaczyna się od pojedynczego osobnika. Pierw „invader” musi przejąć jednego LUDZIA, aby następnie rozszerzać działalność. #takaprawda. Jużto widzę, jak stem se by przejął w 100% Greya to wtedy by powiedział „SUPER! Wreszcie mam spokoj-nikt mnie nie śledzi, mam nowe ciało – idę zagrać w squosha!” no give me a break. 🙂 to jest TYPOWA INWAZJA RODEM Z SETEK OPOWIADAŃ SF (w skali mikro, a właściwie PREQUEL inwazji, czy jak zwał tak zwał. Dla mnie inwazja jak nic.
Gdyby STEM chciał przeprowadzić inwazję, to by zmusił doktorka do masowej produkcji chipów. A jakoś ani razu nie wspomina, że zależy mu na podboju Ziemi czy kosmosu. On chce tylko jednego – ciała, z którym w pełni się zespoi.
Ale zalozenie jest proste+ ze kazdy taki chip ma ten sam blad+ a my obserwujemy tylko losy jednego z ludzi ktorym taki chip wszczepiono
Przecież STEM to jeden, niepowtarzalny, eksperymentalny model. Nie ma więcej takich chipów.