Przebudzenie dusz

W dwie­ście dwu­dzie­stym ósmym tygo­dniu nada­wa­nia Jer­ry i Szy­mas uda­ją się na spo­tka­nie z pro­fe­so­rem Phi­li­pem Good­ma­nem z pro­gra­mu „Psy­chic Che­ats”. Pro­fe­sor na proś­bę swo­je­go auto­ry­te­tu – dok­to­ra Char­le­sa Came­ro­na – posta­na­wia przyj­rzeć się bli­żej trzem poten­cjal­nie nad­przy­ro­dzo­nym spra­wom. Jaki będzie wynik jego śledz­twa? Czy poszcze­gól­ne opo­wie­ści prze­ra­żą Szy­ma­sa i Jer­ry­’e­go? Co oka­że się punk­tem spor­nym w tej recen­zji? Czy nasz mózg widzi to, co chce zoba­czyć? Odpo­wie­dzi pozna­cie już za chwi­lę. Tyl­ko w Nawie­dzo­nym Podcaście!

UWAGA! Stre­fa spo­ile­ro­wa 32:06 – 51:46

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

Michał Rakowicz

Redaktor Carpe Noctem i współtwórca Konglomeratu podcastowego. Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji.

15 thoughts on “Przebudzenie dusz

  • 12 marca 2019 at 09:17
    Permalink

    Oto moje wyja­śnie­nie fabu­ły fil­mu. Nie czy­ta­łem żad­nych innych wyja­śnień, wiec nie wiem czy moja inter­pre­ta­cja jest uni­kal­na 🙂 Nim zacznę opi­sy­wać o co cho­dzi w fil­mie przy­po­mnę czym jest sen świa­do­my. To stan w któ­rym śni­my, ale jeste­śmy świa­do­mi, że to jest sen. Fizycz­nie pole­ga to na tym, że w trak­cie snu płat czo­ło­wy nagle sta­je się aktyw­ny, a nie powi­nien. Każ­dy pew­nie przy­naj­mniej raz coś takie­go doświad­czył. Są ludzie, któ­rzy nauczy­li się wywo­ły­wać w sobie taki stan. Jest wie­le tech­nik uczą­cych „budze­nia się” we śnie. Jed­na z nich pole­ga na tym, by wie­le razy w cią­gu dnia uważ­nie przy­glą­dać się dło­niom i powta­rzać sobie, że to sen. Jeże­li bez­wied­nie wyko­na­my takie samo ćwi­cze­nie we śnie to sta­nie się to impul­sem dla mózgu, by włą­czyć płat czo­ło­wy. Film jest ciut o czymś innym, ale war­to pamię­tać o tym ćwi­cze­niu, gdy będę wyja­śniał fabułę.
    A teraz przejdź­my do fabu­ły fil­mu. Gdy­bym miał wyja­śnić w jed­nym zda­niu, to jest to film o posta­wa­niu zespó­łu zamknię­cia. Wiki­pe­dia: (ang. loc­ked-in syn­dro­me) – stan, w któ­rym pacjent jest w peł­ni przy­tom­ny i świa­do­my, lecz nie jest w sta­nie poru­szać się z powo­du cał­ko­wi­te­go para­li­żu nie­mal­że wszyst­kich mię­śni szkie­le­to­wych. W fil­mie przed­sta­wio­na jest wal­ka świa­do­mo­ści przed­sta­wio­nej jako dok­tor Came­ron z nie­świa­do­mo­ścią w posta­ci prof Goodmana.

    Fizycz­nie Good­man leży w szpi­tal­nym łóż­ku i jest w śpiącz­ce. Śni sen w któ­rym jest twar­do stą­pa­ją­cym po zie­mi pro­fe­so­rem Good­ma­nem, wie­rzą­cym w „rze­czy­wi­stość” (tu: w rze­czy­wi­stość jaką śni). Pro­fe­sor Good­man ze snu jest egzem­pli­fi­ka­cją nie­świa­do­mo­ści. Nagle dosta­je wia­do­mość od dok­to­ra Char­le­sa Came­ro­na (czy­li egzem­pli­fi­ka­cja świa­do­mo­ści), że jed­nak ist­nie­je. Odwie­dza Came­ro­na (czy­li świa­do­mość), któ­ry jest bar­dzo sła­by tak jak sła­ba jest świa­do­mość. Świa­do­mość (Came­ron) pró­bu­je ata­ko­wać nie­świa­do­mość (prof Good­ma­na), ale nie daje to żad­ne­go efek­tu. Nie­świa­do­mość tkwi głę­bo­ko w swo­jej rze­czwi­sto­ści. Nie­świa­do­mość na szczę­ście łapie haczyk od świa­do­mo­ści i zabie­ra się za ana­li­zo­wa­nie trzech przy­pad­ków, któ­re krok za kro­kiem spra­wia­ją, że nie­świa­do­mość zaczy­na wąt­pić w praw­dzi­wość swo­jej „rze­czy­wi­sto­ści”. Pomi­nę ana­li­zę każ­de­go przy­pad­ku, bo ten tekst jest już wystar­cza­ją­co dłu­gi 🙂 Np. zwróć­cie uwa­gę na powta­rza­ją­cy się motyw wkła­da­nia pal­ca w usta – to jest rur­ka, któ­rą spa­ra­li­żo­wa­ny Good­man ma zamon­to­wa­ną do odpro­wa­dza­nia śli­ny. Z każ­dym kolej­nym epi­zo­dem pro­fe­sor Good­man ze snu doświad­cza coraz wię­cej dziw­nych, trud­nych do zro­zu­mie­nia przez nie­go doświad­czeń, któ­re coraz bar­dziej przy­bli­ża­ją go (czy­li nie­świa­do­mość) do zakwe­stio­no­wa­nia jego „rze­czy­wi­sto­ści”.
    Na koń­cu nastę­pu­je fina­ło­we star­cie Came­ro­na z prof Good­ma­nem w któ­rym już bar­dzo sil­na świa­do­mość roz­ry­wa „rze­czy­wi­stość” nie­świa­do­mo­ści i poka­zu­je jej, prawdę.
    Na koniec fil­mu widzi­my już praw­dzi­we­go, spa­ra­li­żo­wa­ne­go Good­ma­na leżą­ce­go w szpi­ta­lu. Zna­mien­na jest ostat­nia sce­na, w któ­rej salo­wy przy­su­wa luster­ko, a w nim Good­man widzi pta­ka roz­bi­ja­ją­ce­go się na szy­bie. O taką samą szy­bę czy­li spa­ra­li­żo­wa­ne cia­ło robi­ja się świa­do­mość w zespo­le zamknię­cia. Uff… 🙂

  • 12 marca 2019 at 07:10
    Permalink

    Oto moje wyja­śnie­nie fabu­ły fil­mu. Nie czy­ta­łem żad­nych innych wyja­śnień, wiec nie wiem czy moja inter­pre­ta­cja jest uni­kal­na 🙂 Nim zacznę opi­sy­wać o co cho­dzi w fil­mie przy­po­mnę czym jest sen świa­do­my. To stan w któ­rym śni­my, ale jeste­śmy świa­do­mi, że to jest sen. Fizycz­nie pole­ga to na tym, że w trak­cie snu płat czo­ło­wy nagle sta­je się aktyw­ny, a nie powi­nien. Każ­dy pew­nie przy­naj­mniej raz coś takie­go doświad­czył. Są ludzie, któ­rzy nauczy­li się wywo­ły­wać w sobie taki stan. Jest wie­le tech­nik uczą­cych „budze­nia się” we śnie. Jed­na z nich pole­ga na tym, by wie­le razy w cią­gu dnia uważ­nie przy­glą­dać się dło­niom i powta­rzać sobie, że to sen. Jeże­li bez­wied­nie wyko­na­my takie samo ćwi­cze­nie we śnie to sta­nie się to impul­sem dla mózgu, by włą­czyć płat czo­ło­wy. Film jest ciut o czymś innym, ale war­to pamię­tać o tym ćwi­cze­niu, gdy będę wyja­śniał fabułę.
    A teraz przejdź­my do fabu­ły fil­mu. Gdy­bym miał wyja­śnić w jed­nym zda­niu, to jest to film o posta­wa­niu zespó­łu zamknię­cia. Wiki­pe­dia: (ang. loc­ked-in syn­dro­me) – stan, w któ­rym pacjent jest w peł­ni przy­tom­ny i świa­do­my, lecz nie jest w sta­nie poru­szać się z powo­du cał­ko­wi­te­go para­li­żu nie­mal­że wszyst­kich mię­śni szkie­le­to­wych. W fil­mie przed­sta­wio­na jest wal­ka świa­do­mo­ści przed­sta­wio­nej jako dok­tor Came­ron z nie­świa­do­mo­ścią w posta­ci prof Goodmana.

    Fizycz­nie Good­man leży w szpi­tal­nym łóż­ku i jest w śpiącz­ce. Śni sen w któ­rym jest twar­do stą­pa­ją­cym po zie­mi pro­fe­so­rem Good­ma­nem, wie­rzą­cym w „rze­czy­wi­stość” (tu: w rze­czy­wi­stość jaką śni). Pro­fe­sor Good­man ze snu jest egzem­pli­fi­ka­cją nie­świa­do­mo­ści. Nagle dosta­je wia­do­mość od dok­to­ra Char­le­sa Came­ro­na (czy­li egzem­pli­fi­ka­cja świa­do­mo­ści), że jed­nak ist­nie­je. Odwie­dza Came­ro­na (czy­li świa­do­mość), któ­ry jest bar­dzo sła­by tak jak sła­ba jest świa­do­mość. Świa­do­mość (Came­ron) pró­bu­je ata­ko­wać nie­świa­do­mość (prof Good­ma­na), ale nie daje to żad­ne­go efek­tu. Nie­świa­do­mość tkwi głę­bo­ko w swo­jej rze­czwi­sto­ści. Nie­świa­do­mość na szczę­ście łapie haczyk od świa­do­mo­ści i zabie­ra się za ana­li­zo­wa­nie trzech przy­pad­ków, któ­re krok za kro­kiem spra­wia­ją, że nie­świa­do­mość zaczy­na wąt­pić w praw­dzi­wość swo­jej „rze­czy­wi­sto­ści”. Pomi­nę ana­li­zę każ­de­go przy­pad­ku, bo ten tekst jest już wystar­cza­ją­co dłu­gi 🙂 Np. zwróć­cie uwa­gę na powta­rza­ją­cy się motyw wkła­da­nia pal­ca w usta – to jest rur­ka, któ­rą spa­ra­li­żo­wa­ny Good­man ma zamon­to­wa­ną do odpro­wa­dza­nia śli­ny. Z każ­dym kolej­nym epi­zo­dem pro­fe­sor Good­man ze snu doświad­cza coraz wię­cej dziw­nych, trud­nych do zro­zu­mie­nia przez nie­go doświad­czeń, któ­re coraz bar­dziej przy­bli­ża­ją go (czy­li nie­świa­do­mość) do zakwe­stio­no­wa­nia jego „rze­czy­wi­sto­ści”.
    Na koń­cu nastę­pu­je fina­ło­we star­cie Came­ro­na z prof Good­ma­nem w któ­rym już bar­dzo sil­na świa­do­mość roz­ry­wa „rze­czy­wi­stość” nie­świa­do­mo­ści i poka­zu­je jej, prawdę.
    Na koniec fil­mu widzi­my już praw­dzi­we­go, spa­ra­li­żo­wa­ne­go Good­ma­na leżą­ce­go w szpi­ta­lu. Zna­mien­na jest ostat­nia sce­na, w któ­rej salo­wy przy­su­wa luster­ko, a w nim Good­man widzi pta­ka roz­bi­ja­ją­ce­go się na szy­bie. O taką samą szy­bę czy­li spa­ra­li­żo­wa­ne cia­ło robi­ja się świa­do­mość w zespo­le zamknię­cia. Uff… 🙂

  • 12 marca 2019 at 19:01
    Permalink

    Wrzu­ci­łem tu swo­ją inter­pre­ta­cję, ale chy­ba wpa­dła do spamu 🙂

    • 12 marca 2019 at 21:53
      Permalink

      Powi­nien zaraz wsko­czyć. Fak­tycz­nie WP potrak­to­wa­ło go jako spam.

    • 12 marca 2019 at 22:25
      Permalink

      Ja widzę powia­do­mie­nie na stro­nie i na mailu, ale cały czas nie widzę komen­ta­rza 🙁 Ech, może do jutra się pojawi…

      • 12 marca 2019 at 23:04
        Permalink

        Anty­spa­mo­we fil­try Disqus­sa tak łatwo nie zło­żą bro­ni 🙂 Pew­nie za czę­sto pisa­łem nazwi­sko i stwier­dzi­li, że rekla­mu­ję jakąś fir­mę Goodman 🙂

      • 12 marca 2019 at 23:31
        Permalink

        Zmo­dy­fi­ko­wa­łem i prze­szło. Mia­łem rację, za cze­sto pisa­łem Goodman 🙂

        • 16 marca 2019 at 15:16
          Permalink

          Ale ja go nadal tutaj nie widzę :/ Możesz to prze­kle­ić jako nowy komentarz?

          • 21 marca 2019 at 21:12
            Permalink

            Prze­kle­jo­ne. Swo­ją dro­gą to jest to tro­chę kurio­zal­ne, że Disqus nie umoż­li­wia wła­ści­cie­lo­wi stro­ny ręcz­nie zde­cy­do­wać czy dany komen­tarz jest spa­mem czy nie.

          • 5 kwietnia 2019 at 23:41
            Permalink

            Cza­sa­mi mamy taką opcję. Tj. widzi­my, że jakiś komen­tarz jest sha­dow­ban­ned i może­my decy­do­wać, co z nim zro­bić. Nie­ste­ty nie mam poję­cia, cze­mu w tym przy­pad­ku było inaczej.

  • 20 marca 2019 at 19:48
    Permalink

    Gdy­bym miał wyja­śnić w jed­nym zda­niu, to jest to film o powsta­wa­niu zespo­łu zamknię­cia. Wiki­pe­dia: (ang. loc­ked-in syn­dro­me) – stan, w któ­rym pacjent jest w peł­ni przy­tom­ny i świa­do­my, lecz nie jest w sta­nie poru­szać się z powo­du cał­ko­wi­te­go para­li­żu nie­mal­że wszyst­kich mię­śni szkie­le­to­wych. W fil­mie przed­sta­wio­na jest w posta­ci snu ale­go­ria wal­ki o odzy­ska­nie kon­tro­li pomię­dzy świa­do­mo­ścią a nie­świa­do­mo­ścią. Świa­do­mość przed­sta­wio­na jest jako dok­tor Came­ron, a nie­świa­do­mość jako pro­fe­sor Good­man. Czy­li mamy trzy róż­ne posta­ci: rze­czy­wi­sty PACJENT następ­nie PROFESOR Good­man ze snu i DOKTOR Came­ron ze snu.
    Pacjent leży w szpi­tal­nym łóż­ku i jest w śpiącz­ce, a my oglą­da­my ale­go­rycz­ny sen w któ­rym twar­do stą­pa­ją­cy po zie­mi pro­fe­sor wie­rzy tyl­ko w “szkieł­ko i oko” (tu: w rze­czy­wi­stość jaką śni). Pro­fe­sor jest uosa­bia nie­świa­do­mość. Nagle dosta­je wia­do­mość od dok­to­ra (czy­li świa­do­mo­ści). Poja­wia się nawet uwa­ga, że dok­tor czy­li świa­do­mość znik­nął lub wręcz był podej­rze­wa­ny, że nie żyje. Pro­fe­sor (nie­świa­do­mość) odwie­dza dok­to­ra (czy­li świa­do­mość). Świa­do­mość (dok­tor) pró­bu­je ata­ko­wać, wybić ze “snu” nie­świa­do­mość (pro­fe­so­ra), ale nie daje to żad­ne­go efek­tu, bo jest za sła­ba. Nie­świa­do­mość tkwi głę­bo­ko w swo­jej rze­czy­wi­sto­ści. Nie­świa­do­mość na szczę­ście łapie haczyk od świa­do­mo­ści i zabie­ra się za ana­li­zo­wa­nie trzech przy­pad­ków, któ­re krok za kro­kiem spra­wia­ją, że nie­świa­do­mość zaczy­na wąt­pić w praw­dzi­wość swo­jej „rze­czy­wi­sto­ści”. Pomi­nę ana­li­zę każ­de­go przy­pad­ku, bo ten wpis jest już wystar­cza­ją­co dłu­gi 🙂 Np. zwróć­cie uwa­gę na powta­rza­ją­cy się motyw wkła­da­nia pal­ca w usta – to jest rur­ka, któ­rą spa­ra­li­żo­wa­ny rze­czy­wi­sty pacjent ma wło­żo­ną w usta. Z każ­dym kolej­nym ana­li­zo­wa­nym przy­pad­kiem pro­fe­sor doświad­cza coraz wię­cej dziw­nych, trud­nych do zro­zu­mie­nia przez nie­go zja­wisk (takich “gli­czy” w jego rze­czy­wi­sto­ści), któ­re coraz bar­dziej przy­bli­ża­ją go (czy­li nie­świa­do­mość) do zakwe­stio­no­wa­nia jego rzeczywistości.
    Na koń­cu nastę­pu­je fina­ło­we star­cie dok­to­ra z pro­fe­so­rem w któ­rym już bar­dzo sil­na świa­do­mość roz­ry­wa „rze­czy­wi­stość” nie­świa­do­mo­ści i poka­zu­je jej praw­dę. Wte­dy pacjent odzy­sku­je świa­do­mość, ale nadal pozo­sta­je sparaliżowany.
    Zna­mien­na jest ostat­nia sce­na, w któ­rej salo­wy przy­su­wa luster­ko, a w nim pacjent widzi pta­ka roz­bi­ja­ją­ce­go się na szy­bie. O taką samą “szy­bę” czy­li spa­ra­li­żo­wa­ne cia­ło roz­bi­ja się świa­do­mość w zespo­le zamknię­cia. Uff… 🙂

    • 23 marca 2019 at 00:18
      Permalink

      no wresz­cie napra­wi­łeś ten film! ;)) Nie no, teo­ria może i pasu­je , ale dla mnie jest to teo­ria tego typu jak o Smur­fach w Don­nie Dar­ko albo o Jar Jar któ­ry jest sithem 😐 Już widzę jak spe­cja­li­ści ana­li­zu­ją ten film pod tym kątem:| Prę­dzej się­gną po The Diving Bell and the But­ter­fly (2007) kto­ry jest stric­te o tym . Teo­ria jest może i dobra, ale nie zmie­nia fil­mu 🙂 i tutaj sto­ję po stro­nie Jer­re­go i nie wiem cze­mu szy­mas tak bro­ni tej całej kon­cep­cji. Ja do tego mam jesz­cze spo­ro zarzu­tów, kto­rych nawet Jer­ry nie miał 🙂

    • 29 marca 2019 at 12:03
      Permalink

      WOW 😀 W koń­cu zoba­czy­łem ten komen­tarz i bar­dzo mi się podo­ba ten tok rozu­mo­wa­nia 🙂 Aż mam ocho­tę obej­rzeć film raz jesz­cze i spró­bo­wać roz­ło­żyć go na czyn­ni­ki pierw­sze, spraw­dza­jąc, na ile róż­ne deta­le potwier­dza­ją Two­ją teo­rię 🙂 Dzięki!!

      • 1 kwietnia 2019 at 12:05
        Permalink

        Tak w sumie to komen­to­wa­nie sta­rych wpi­sów to takie tro­chę pod­rzu­ca­nie tru­pa 🙂 Pasu­je ide­al­nie do tema­ty­ki Kon­glo­me­ra­tu, a zwłasz­cza Nekro… 🙂

        • 5 kwietnia 2019 at 23:41
          Permalink

          Wiesz, w przy­pad­ku tego typu komen­ta­rzy, któ­re potra­fią total­nie zmie­nić odbiór fil­mu albo przy­naj­mniej zmu­sić sza­re komór­ki czy­tel­ni­ka do inten­syw­ne­go wysił­ku w celu pod­ję­cia choć­by i czy­sto myślo­wej pole­mi­ki, war­to odgrze­by­wać i całe cmentarze 🙂

Comments are closed.