Star Wars I: Mroczne widmo
Rozpoczynając trzeci tydzień naszego eventu, zapraszamy Was na omówienie pierwszej części trylogii prequeli, czyli „Mrocznego widma”. Jak udał się Lucasowi powrót na stołek reżyserski oraz fotel scenarzysty? Jak starzeje się wizualnie film, który zasłynął wykorzystaniem CGI na niespotykaną wcześniej skalę? Czy „Mroczne widmo” to film dla dzieci, jak to zwykło się przyjmować? Jak wypadło wprowadzenie do świata Gwiezdnych wojen wielkiej polityki? To wszystko i wiele więcej w kolejnej dyskusji!
Uwaga ogólna – uznaliśmy, że trylogia prequeli to spoiler dla całej starej trylogii, a bez wchodzenia w szczegóły nie uda się nam opowiedzieć o tym co złe (lub dobre), zatem polecamy podcast tym, którzy z filmem się już zapoznali, albo nie boją się spoilerów.
Podcast: Play in new window | Download


Apropo porównania narodzenia Anakina do Niepokalanego poczęcia. Najlepszą akcją jest to że Pernilla August (Shmi Skywalker) gra Maryję w „Maria, Matka Jezusa” w Filmie z 1999.
Piękna ciekawostka 🙂
Przypominałem sobie niedawno cały cykl i Mroczne widmo okazało się po powtórce całkiem zaskakująco miło spędzonym czasem, a pamiętam że z kina wyszedłem rozczarowany. To że film nie dorównał kultowi cyklu, fenomenowi to nie jestem zaskoczony, bo w większości przypadków tak bywa, iż fani kultowych produkcji, które wracają po wielu latach (prawie) zawsze są rozczarowani nieważne jaki film/serial prezentuje poziom. A w tym przypadku nie wiele brakło by to był dobry film i nic więcej a jest średni. Minus to wiadomo najbardziej irytująca postać, której zdzierżyć nie mogę (tak na marginesie jest teoria taka, że Binks to tak naprawdę sabotażysta i on udawał idiotę a naprawdę pracował dla senatora Palpatine – szkoda że tak jednak nie zakończono jego wątek w epizodzie trzecim, to byłoby genialne zagranie) i drewniane dialogi i drewniane aktorstwo. Większy ból od Jar Jara sprawiała mi Portman która nawet nie jest drewniana, ona sprawia wrażenie jakby miała wyrąbane na cały film, znudzona niesamowicie W ogóle cała trylogia pokazuje że Lucas nie potrafi reżyserować aktorów, też tych dobrych, bo większość (poza McGregorem) wypada słabo lub średnio. Miło zaskoczył mnie za to dzieciak co gra Anakina. Nie wiem skąd taki hejt na niego jest, bo daje całkiem rade i jedyny problem z nim mam to taki, że on nie gra jak dziecko, ogląda się go jak dorosłego aktora. Najlepszy jest Ewan z aktorów, widać że ma potencjał i się rozkręci w kolejnych epizodach, a Maul to wiadomo. W ogóle to cenię sobie epizody 1–3 za różnorodność światów i w sumie chciałbym by powstała taka część gdzie byłoby mało wojen gwiezdnych a jak najwięcej zwiedzania planet, innych światów, w Mrocznym widmie mamy planetę miasto i przepiękne podwodne miasto. Problemem filmu jest że fajne naprawdę sceny jak np. pojedynek z Maulem finałowy (plus Williamsa kapitalna kompozycja), który jest jednym z najlepszych pojedynków w całym cyklu, ale przerywany jest głupiutką sceną jak malec całkiem przypadkowo rozwala baze. Wiem że chłopak ma potencjał na rycerza Jedi, ale on nawet trafia jak nie wie co robi. Fajne sceny przeplatane sekwencjami, które irytują naiwnością i infantylnością. Inną dobrą sceną jest wyścig ściągnięty z Ben Hura. No i jednak sporo tradycyjnych efektów a nie same CGI co zawsze jest plusem, bo tradycyjne efekty nie starzeją się tak bardzo jak CGI. Ogólnie to całkiem ok film co nie sprostał oczekiwaniom, którym po prostu nie mógł sprostać, bo oczekiwania przy tak ogromnych franczyzach zawsze są za duże i poza Jar Jarem nie zasługuje na aż tak wielkie baty jednak jak zebrał. Całkiem przyzwoity film się okazał po latach.
Po latach to najciekawiej wypada zestawienie hejtu po premierze z „Atakiem klonów, po którym nagle wszyscy zauważyli sporo pozytywów „Mrocznego widma” 😉