I nie było już nikogo

„I nie było już niko­go”, wyda­na w 1939 roku powieść Kró­lo­wej kry­mi­na­łu zyska­ła bar­dzo szyb­ko sta­tus kla­sy­ka gatun­ku, zaś na prze­strze­ni lat docze­ka­ła się tak­że licz­nych ekra­ni­za­cji. W naj­now­szym odcin­ku Jer­ry bie­rze na warsz­tat jej naj­now­szą adap­ta­cję, gwiaz­dor­sko obsa­dzo­ny mini-serial od BBC, a przy tym przy­pad­ko­wo spo­glą­da na powieść świe­żym okiem, wyra­ża tęsk­no­tę za magią kina i wygła­sza kon­tro­wer­syj­ne tezy.

Michał Rakowicz

Redaktor Carpe Noctem i współtwórca Konglomeratu podcastowego. Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji.

5 thoughts on “I nie było już nikogo

  • 6 sierpnia 2016 at 13:02
    Permalink

    Ponow­nie, jak w przy­pad­ku szy­ma­so­we­go pod­ca­stu o tym, że nie wszy­scy znają…ja nie znam. U mnie w domu pano­wał kult kry­mi­na­łów i Aga­thy Chri­stie. Za dzie­cia­ka każ­dy czwar­tek wie­czo­rem był przed tele­wi­zyj­ną dwój­ką. Wszyst­kie kolek­cje kio­sko­we Sher­loc­ków, Her­cu­le­rów, pani Mur­ple itd. kupio­ne i kato­wa­ne. Sam jed­nak prze­czy­ta­łem chy­ba tyl­ko jed­ną książ­kę i to już jakoś na stu­diach by spraw­dzić o co ten hałas. Histo­rii, o któ­rej opo­wia­dasz w ogó­le nie znam. Może kie­dyś widzia­łem jakąś ekra­ni­za­cję ale nawet jeśli to kom­plet­nie nie pamię­tam tak­że spo­ile­ry sobie darowałem.

    • 10 sierpnia 2016 at 22:00
      Permalink

      No dla mnie Aga­tha Chri­stie to jed­na z naj­waż­niej­szych pisa­rek mło­do­ści. Naj­pierw pozna­łem Sher­loc­ka Hol­me­sa, a kie­dy prze­czy­ta­łem wszyst­ko Conan Doy­le­’a co zna­la­złem, zabra­łem się wła­śnie za jej powie­ści i pochła­nia­łem je mania­kal­nie. A jeże­li lubisz kry­mi­na­ły to pole­cam choć­by serial, może Cię prze­ko­na do powrotu/odkrycia Christie!

  • 6 sierpnia 2016 at 16:36
    Permalink

    A czy przy­pad­kiem Aga­tha Chri­stie nie zmie­ni­ła zakoń­cze­nie powie­ści? Gdzieś kie­dyś prze­czy­ta­łem że powieść mia­ła dwa zakoń­cze­nia począt­ko­wo, albo coś pomie­sza­ło mi się. Z tym mini­se­ria­lem BBC wią­że się pew­na cie­ka­wost­ka. W cza­sie emi­sji w 2015 roku zaczę­ły poja­wiać się infor­ma­cje, że Aidan Tur­ner to był­by ide­al­ny Bond. Widocz­nie w Anglii mają taką ten­den­cję, że jak poja­wi się cie­ka­wy aktor i dość popu­lar­ny w głów­nej roli w seria­lu BBC, to od razu pra­sa i fani z UK chcą akto­ra na 007. W tym roku iden­tycz­na sytu­acja była z Hid­dle­sto­nem – w cza­sie emi­sji kopro­duk­cji BBC/AMC Night Mana­ger z Tomem Hid­dle­sto­nem i Dr House w rolach głów­nych to wie­lu widzi wła­śnie Toma w roli 007. Ale jak już miał­bym wybie­rać mię­dzy bra­tem Tho­ra a kra­sno­lu­dem Kili z fil­mów Jack­so­na to bar­dziej do roli Bon­da pasu­je mi wła­śnie Tur­ner, ma coś w sobie z takie­go kla­sycz­ne­go 007, z lat 60/70 w tym seria­lu. No i trze­ba powie­dzieć że dobrze zagrał w serial. A tak ogól­nie co do angiel­skich seria­li to praw­da, że wizu­al­nie ślicz­nie wypiesz­czo­ny i muzycz­nie to samo, ale to o pra­wie każ­dym seria­lu angiel­skim moż­na powie­dzieć. No i praw­da że więk­szość akto­rów jest zna­na fanom angiel­skich seria­li – prak­tycz­nie więk­szość obsa­dy tego seria­lu jeśli cho­dzi o mniej zna­ne nazwi­ska widzia­łem w róż­nych seria­lach angiel­skich ( o seria­lach z USA nie wspo­mi­nam bo wia­do­mo że też gra­ją). Widocz­nie jest zwią­za­ne to z tym że mały kraj i gra­ją wszy­scy w teatrze, fil­mach, seria­lach i co tro­chę na sie­bie wpa­da­ją (podob­na sytu­acja jak u nas bo więk­szość tych samych twa­rzy widać w reklamach/serialach/filmach i pew­nie w teatrze). Pew­nie dla­te­go że taki mały rynek oraz bar­dzo mała ilość odcin­ków w sezo­nie (jak sezon ma odcin­ków 8–10 to luk­sus, mniej wię­cej od 1, 2 w sezo­nie do góra 6) tacy akto­rzy jak np. Tom Har­dy (serial The Take), Cil­lian Mur­phy (Peaky Blin­ders), Idris Elba (Luther) nie mają nic prze­ciw­ko gra­niu w seria­lach. A nie­któ­rym zaczę­ła się karie­ra od seria­li jak Mar­ti­na Fre­ema­na i Cumberbatha. 

    Ale jak już wymie­ni­łeś bar­dziej zna­ne nazwi­ska to szko­da że nie wspo­mnia­łeś o Char­le­s’u Dan­ce – może nazwi­ska wie­le osób nie koja­rzy, ale twarz na pew­no wie­lu widzów zna, np. z roli Tywi­na Lan­ni­ste­ra w Grze o Tron czy z fil­mu Alien 3. Aktor zna­ny głów­nie z ról nega­tyw­nych, ale rów­nie dobrze wypa­da w rolach np. wład­ców, praw­ni­ków i sędziów. Cha­ry­zma dosłow­nie bije z jego posta­ci i pole­cam np. serial BBC Ble­ak House z 2005 roku według powie­ści Karo­la Dic­ken­sa gdzie zagrał adwokata/prawnika, zwłasz­cza kapi­tal­nie wypadł we wspól­nych sce­nach z Gil­lian Ander­son (jej pierw­sza doce­nio­na rola w angiel­skim serialu).

    • 10 sierpnia 2016 at 22:03
      Permalink

      Tom Har­dy chy­ba też grał nawet w „Peaky Blin­ders” 😉 A Tur­ner na Bon­da? Nie sły­sza­łem, ale myślę, ze mógł­by sobie poradzić.

      Co do Dan­ce­’a to fak­tycz­nie – umknę­ło mi to nazwi­sko, a wypadł tu świet­nie. I to też zna­ny aktor. Zaś jeże­li cho­dzi o samo zakoń­cze­nie to z tego co się orien­tu­ję nie było zmie­nia­ne. Zmie­nio­ny był tytuł, a co za tym idzie rymo­wan­ka i frag­men­ty z nią związane.

  • 10 sierpnia 2016 at 19:07
    Permalink

    Świet­na spra­wa z tym nowym zakończeniem 🙂

Comments are closed.