Skura błądzi we Mgle
Skura obejrzał drugi i trzeci odcinek serialu „Mgła”. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że czwartego już nie obejrzy, więc postanowił podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami. Dzisiejsza audycja nie jest analizą obejrzanych odcinków, nie jest to też recenzja w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Jest to natomiast zbiór przemyśleń, poprzeplatany mnóstwem dygresji, z którego wyłania się wstępna ocena najnowszego serialu bazującego na utworze Stephena Kinga.
Podcast: Play in new window | Download


Dzięki serdeczne. Trafiłeś idealnie w sedno! „Mgła” skojarzyła mi się z „Mrocznym widmem”, które oglądałem wczoraj (niestety) na HBO. Cóż, syn mnie namówił. Gadają i gadają o niczym, a przecież czekamy na akcję, na koszmar, na to COŚ!!! Po co mi spojrzenia na siebie i dyskusje na temat tego, co jest za ścianą (albo co jest na innej planecie). Ja chcę zobaczyć tę rzecz.
Nie do końca się zgadzam z porównaniem 😀 „Mroczne widmo” w moim odczuciu (pomimo tego jak zły na jak wielu płaszczyznach jest to film) ma sporo rzeczy do zaoferowania. Fabularnie bo realizatorsko to w ogóle inna bajka. Natomiast sam też mam skojarzenia własnie z tym filmem ale czuję się jakby ktoś mi wyciął sceny obrad senatu i zapętlił je. Obejrzałem w końcu odcinki 2 i 3 i to jest absolutna katastrofa. Ten serial ma szanse być najnudniejszym serialem jaki kiedykolwiek w życiu obejrzałem bo normalnie już dawno bym go pieprznął w cholerę.
Nie tym razem 😀
No to wio! Ogladaj cały sezon! Maraton! Wreszcie się nauczysz, że skura jest bossem! 😀
Ja sobie tydzień temu zrobiłem maraton 🙂 4 odcinki hurtem machnąłem 😀 Ostro było 😀