Aquaman

Koń­ców­ka roku przy­nio­sła nam dwa wycze­ki­wa­ne fil­my super­bo­ha­ter­skie spo­za staj­ni Marve­la. Sony zaser­wo­wa­ło nam ani­ma­cję „Spi­der-Man: Into the Spi­de­rver­se”, a DC solo­wy film o Aqu­ama­nie. Seg­ment fil­mo­wy DC od lat nie ma naj­lep­szej pra­sy, a „Aqu­aman” wyda­wał się być fil­mem obar­czo­nym spo­rym ryzy­kiem. Jak wypadł efekt koń­co­wy? Czy fil­mo­we uni­wer­sum DC w koń­cu „dało radę”? O tym opo­wie Wam Jer­ry. Z pod­ca­stu dowie­cie się, jak James Wan pora­dził sobie z wiel­kim budże­tem, jak wypa­da­ją posta­cie z dru­gie­go pla­nu i dla­cze­go war­to wybrać się na ten film do kina, by posma­ko­wać go na wiel­kim ekra­nie. Uwa­ga: nagra­nie zawie­ra zaska­ku­ją­ce pokła­dy entuzjazmu.


Michał Rakowicz

Redaktor Carpe Noctem i współtwórca Konglomeratu podcastowego. Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji.

One thought on “Aquaman

  • 29 grudnia 2018 at 23:33
    Permalink

    Nie chcia­łem pomi­nąć żad­ne­go istot­ne­go aspek­tu, ale i tak coś mi ucie­kło. Humor – bar­dzo mi się podo­ba­ło, że sta­no­wił tyl­ko jeden z małych puz­zli a nie jak choć­by w „Ragna­ro­ku” jeden z pod­sta­wo­wych ele­men­tów. I do tego żar­ty napraw­dę do mnie tra­fia­ły i były ład­nie wkom­po­no­wa­ne i roze­gra­ne. Kolej­ny plus.

Comments are closed.