Sekrety YouTube’a, czyli dlaczego oglądamy rzeczy dziwne
Szymas nie byłby sobą, gdyby przynajmniej raz na dwa tygodnie nie nagrał czegoś nietypowego, postanowił więc – za sprawą pewnego linka od Żarłoka – podzielić się z Wami swoimi rozważaniami na temat YouTube’a, ze szczególnym uwzględnieniem tzw. „mrocznej strony” tej platformy. Zaczyna od wspomnień dotyczących początków tuby i relacji z rodzinnych uroczystości, przechodzi przez kanały rodem z horroru, a kończy na mizianiu nogi kawałkiem mięsa czy inną martwą rybą oraz na prezentacji zakupów z Biedry czy innego Aldika. Jeżeli nie znacie tej drugiej strony YouTube’a, obiecuję, że w trakcie odsłuchu utracicie resztki wiary w ludzkość. Jeżeli zaś sami zapuszczacie się czasem dalej, niż inni, zachęcam do refleksji nad fenomenem pewnych formatów wideo oraz do dyskusji w komentarzach.
Linków nie będzie! Nie chcę nabijać statystyk dziwnym rzeczom czy promować filmów z chorymi(?) ludźmi. Sorry.
Podcast: Play in new window | Download


Pytanie o czym innym mieliby ci ludzie gadac, jak nie o swoim szarym, nudnym konsumenckim zyciu…
Kiedys wariat mogl pokrzyczec sobie na srodku wsi i nikt nie zwracal na niego uwagi – teraz ma tania elektronike i internet…i innych wariatow ktorzy beda go sledzic.
Na YT jest masa strasznych rzeczy, totalnych bzdur. Najwieksza patologia sa prezentacje zawartosci biblioteki (po jednej sztuce, wyciaganie z regalu i pokazywanie okladki) oraz chwalenie się stertami knig, wlasnie zakupionych, otrzymanych, przez ktore ktos liczy ze przebrnie.
Przerazaja mnie w szczegolnosci rozne Q&A – tak pytania jak i odpowiedzi.
PS https://www.youtube.com/watch?v=Q7g2z1gwjYs
Zależy kogo dotyczą te Q&A. Nic w tym przerażającego dopóki nagrywający faktycznie ma coś ciekawego do powiedzenia i otrzymał ciekawe pytania.
Przez ostatnie lata niejednokrotnie wpadałem w odmęty ciemnej strony youtuba 😉 Miłośnicy grozy maja najgorzej, bo potrafi się to stać przy okazji poszukiwań czegoś w miarę normalnego. Też się czasem zastanawiam, jakim cudem w miejscu dostępnym właściwie dla każdego znaleźć można tyle filmów, w których widać umierających na setki sposobów ludzi. Porażenia prądem, zabójstwa, utonięcia, spalenia żywcem… właściwie każda chora potrzeba może zostać zaspokojona. Wystarczy jedno czy dwa wklepane do wyszukiwarki słowa.
Ja widziałem kiedyś unboxing… książki. Gość zamówił ją przez internet i na wideo otwierał kopertę, a potem demonstrował samą książkę. Why? Skoro w każdej księgarni można to zrobić samemu. Ba, poza okładką, widoczną przecież w każdej internetowej księgarni, w środku jest sam tekst 😉 Cóż nam jednak do tego. Jak ktoś chce, niech ogląda, marnuje tylko i wyłącznie swój czas 😀