Jak czytać cykl Mroczna Wieża?
Po 5 latach zakończyliśmy w końcu naszą podcastową podróż ku Mrocznej Wieży. Dzisiaj mamy dla Was audycję bonusową, nagraną na specjalne zamówienie. Mando odpowiada w niej na pytanie, jak czytać cykl „Mroczna Wieża”. Odpowiedź nie jest jednak prosta, dlatego audycja rozrosła się do tradycyjnie już sporych rozmiarów i składa się niejako z dwóch bloków. Najpierw dowiecie się m.in., w jakiej kolejności zabrać się za sam ośmioksiąg. Którą wersję pierwszego tomu wybrać? Jakie są zalety oraz wady jednego i drugiego wyboru? W którym momencie najlepiej przeczytać „Wiatr przez dziurkę od klucza”? Czy znajomość fabuły zawartej w komiksach jest niezbędna dla zrozumienia sagi? Drugi blok to przegląd tytułów powiązanych z cyklem. Mando komentuje poszczególne pozycje z oficjalnej listy tytułów połączonych z „Mroczną Wieżą”, odpowiadając na pytania: czy i w którym momencie warto je poznać. Cała audycja jest bezspoilerowa. Dajcie znać w komentarzach, czy zgadzacie się z opinią Mando.
Podcast: Play in new window | Download


Super podcast 🙂
Jestem po tomach 1–4 i też dostałem opowiadanie Siostrzyczki z Elurii po 1 tomie. Wg mnie opowiadanie ok (wprowadza w klimat świata Rolanda), ale są tam też nawiązania z 4 tomu (wątek Susan), którego wtedy nie zrozumiałem. Po lekturze 4 tomu jeszcze raz sięgnąłem po Siostrzyczki i wtedy trochę lepiej odebrałem całość, ale to już wymaga 2‑krotnej lektury.
Teraz wiem co najlepiej znać przed tomem 5–7.
A z Bastionem/Oczami Smoka to mnie zaskoczyłeś, bo myślałem, że warto znać „Origin” Randalla Flaga na którymś etapie cyklu Mrocznej Wieży.
A co do streszczenia zamieszczonego na początku pierwszych kilku tomów to ja to nie odbierałem jako zachęty do czytania „od środka” cyklu.
Czytałem kiedyś Cykl „Dziedzictwo” autorstwa Christophera Paolini i tam też były streszczenia zamieszczone na początku. Zacząłem czytać I tom gdy były wydane dopiero dwa z czterech tomów (a pojawiały się w odstępach 2–3 lat). To ułatwiało podjęcie lektury po dłuższym odstępie czasu, bez konieczności ponownej lektury poprzednich tomów.
No w sumie tak jest. Ja ostatnio usiadłem do czwartego Nekroskopa i te dokładne streszczenia 1–3 na początku były wspaniałe 😀 Ale wydaje mi się, że od 5 tomu King gdzieś uzasadniał to tak, że nie będzie już streszczeń bo i tak trzeba te wcześniejsze książki przeczytać. Tylko nie pamiętam gdzie dokładnie to mówił/pisał i czy sobie tego nie uroiłem 🙂