Przecast 23 – Ciemno, prawie Oscary, czyli TO My Rozdział IX

Wita­my w Prze­ca­ście, czy­li w prze­ko­zac­kim prze­glą­dzie popkul­tu­ry z prze­ka­zem, tj. w regu­lar­nym cyklu luź­nych roz­mów twór­ców i przy­ja­ciół Kon­glo­me­ra­tu o tym, co aktu­al­nie dzie­je się w popkul­tu­rze. W tym tygo­dniu po krót­kiej wymia­nie zdań o Osca­rach podzie­li­my się z Wami naszy­mi ocze­ki­wa­nia­mi wzglę­dem fil­mów, któ­rych pre­mie­ry pla­no­wa­ne są na rok 2019. Jakie tytu­ły zna­la­zły się w redak­cyj­nym TOP 10? Któ­re block­bu­ste­ry budzą w nas naj­więk­sze emo­cje? Czy cze­ka­my na któ­reś tytu­ły z MCU lub DCCU? Ile hor­ro­rów znaj­dzie się na naszej liście? A ile pol­skich fil­mów? Tego dowie­cie się już za chwi­lę! Dokład­ny spis tema­tów i [SPOILER!] fil­mów z naszej TOP­ki znaj­dzie­cie poniżej:

1:41 – Osca­ry 2019 w kil­ku­set sło­wach
21:09 – Gala bez pro­wa­dzą­ce­go: Spra­wa Kevi­na Har­ta i ostrych reak­cji na skan­da­le
29:46 – „Wil­ko­łak” (29.3.2019) Czy Panek odro­bił lek­cje?
35:15 – „Nowi mutan­ci” (31.7.2019 – świat) Widow­nia testo­wa nie lubi hor­ro­rów
39:14 – „Szyb­cy i wście­kli: Hobbs i Shaw” (2.8.2019) / „Godzil­la II: Król potwo­rów” (14.6.2019) Kto czu­je Mother­ki w brzu­chu?
42:43 – „Sha­zam!” (5.4.2019) Miła odmia­na czy żar­ty nie naj­wyż­szych lotów?
47–59 – „John Wick 3” (17.5.2019) Kata­ny na moto­rach
50:58 – „Aven­gers Koniec gry” (26.4.2018) Koniec czy począ­tek?
54:24 – „Ciem­no, pra­wie noc” (22.3.2019) Sick nie cier­pi Cie­lec­kiej, a my kocha­my Bator
1:02:39 – „Smę­tarz dla zwie­rza­ków” (3.5.2019) Seans na majów­kę
1:07:15 – “Once Upon a Time in Hol­ly­wo­od” (9.8.2019) Film o fil­mach to dobry film
1:11:46 – „To: Roz­dział 2” (6.9.2019) Wra­ca­my do Klu­bu Fra­je­rów
1:15:16 – „To my” (22.3.2019) Wszy­scy cze­ka­ją na powrót Peele­go
1:21:33 – „Star Wars: Epi­so­de IX” (19.12.2019) Zmy­wa­nie nie­sma­ku po TLJ
1:27:31 – Poza top­ką i pożegnania

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

Bogusia Szewczyk

Z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania księgarka, z przypadku podcasterka. Wieczna entuzjastka wszystkiego, co ma związek z sensacją i szeroko rozumianą fantastyką. Fanka The X files na zawsze!! Niereformowalna gaduła, gotowa zamęczyć was rozedrganym z emocji słowotokiem.

Rafał Siciński

http://brzuchwieloryba.blogspot.com

Urodziłem się w połowie lat 80tych i tamta dekada jest najbliższa mojemu sercu. Lubię popkulturę w prawie wszystkich jej przejawach (poza tańcem w telewizji i programami reality show). Jestem miłośnikiem dobrej fantastyki: przede wszystkim horroru i science fiction.

29 thoughts on “Przecast 23 – Ciemno, prawie Oscary, czyli TO My Rozdział IX

  • 3 marca 2019 at 14:33
    Permalink

    OK, po pierw­sze bar­dzo dobry tytuł 😀

    Po dru­gie, ja tak napraw­dę zaczy­nam przy­go­dę z Waszym pod­ca­stem, bo prze­słu­cha­łem dosłow­nie kil­ka odcin­ków, ale faj­nie posłu­chać takie­go bufo­nia­sto-kon­ser­wa­tyw­ne­go myśle­nia (któ­re­go nie kry­ty­ku­ję, choć autor tych słów może się sta­now­czo za to pognie­wać) o tym, że plat­for­my stre­amin­go­we powin­ny być ola­ne przez Osca­ry, ale już mniej faj­ne były te prze­py­chan­ki słow­ne na temat poło­że­nia kin w Łodzi, było to mało smacz­ne i war­to cza­sem posłu­chać kobie­ty – Bogu­sia dobrze dora­dza­ła, żeby prze­stać się kłó­cić. Spo­koj­nie to moż­na bylo wyciąć. No chy­ba, że chcie­li­ście też być nomi­no­wa­ni do jakie­goś festi­wa­lu i prze­kro­czyć 90 minut 😉

    Czy tyl­ko mnie zdzi­wił brak nagro­dy za efek­ty dla Avengers?

    Muszę przy­znać, że po raz pierw­szy usły­sza­łem o fil­mie Wil­ko­łak, więc nie wie­dzia­łem cze­mu jest aż tak wycze­ki­wa­ny. Obej­rza­łem zatem pierw­szy z brze­gu teaser na yt i nadal nie rozu­miem 🙂 Cho­dzi o ten napis na począt­ku, że film został dostrze­żo­ny w Gdy­ni? Na Ciem­no, pra­wie noc też cze­kam. Dowie­dzia­łem się, że to na pod­sta­wie książ­ki. Dzię­ku­ję uprzejmie.

    Sick mimo fak­tu posia­da­nia PS4 przez co soli­da­ry­zu­ję się z nim jest tro­chę gbu­ro­wa­ty i zaro­zu­mia­ły przez co nie chciał­bym z nim grać na PS4, ale jego opi­nia na temat Cie­lec­kiej jest dla mnie akcep­to­wal­na. Ja sam mam tak z gra­mi Ubi­so­ftu, z tym, że ja bar­dzo bym chciał, żeby mi się jakaś gra Ubi­so­ftu spodo­ba­ła, ale oba­wiam się, że zno­wu wydam pie­nią­dze na jakiś ich pro­dukt i będę mógł wypi­sać listę z rze­cza­mi, co nomen omen nie zagrało.

    Gene­ral­nie jest super i momen­ta­mi odno­szę wra­że­nie, że się mar­nu­je­cie zaj­mu­jąc się popkul­tu­rą.:) Może war­to pomy­śleć nad ana­li­zą kul­tu­ry wyż­szej? Był­bym bar­dzo cie­kaw co sądzi­cie o Berg­ma­nie, Anto­nio­nim czy cho­ciaż­by Hanekem.

    Jaka jest moja top­ka? Czę­ścio­wo już jest speł­nio­na, bo cze­ka­łem na Glass i Lego Przy­go­dę :), ale wyglą­da tak:
    10. Kurier Pasikowskiego
    9. Fast & Furio­us: Hobbs and Shaw (nad­ro­bi­łem dosłow­nie w lutym serię i powiem, że pole­cam każ­de­mu facetowi)
    8. Lego Przy­go­da 2 (już spełnione)
    7. Detek­tyw Pikachu
    6. Star Wars IX
    5. Ciem­no, pra­wie noc
    4. Glass (to już w sumie spełnione)
    3. Aven­gers: Endgame
    2. King­sman: The Gre­at Game
    1. Irland­czyk Scorsese

    • 3 marca 2019 at 16:33
      Permalink

      Dzię­ki za komen­tarz i pochwa­łę tytu­łu 🙂 Nie byłem pew­ny, czy nie prze­kom­bi­no­wa­łem, ale Bogu­sia i Jer­ry przy­kle­pa­li ten pierw­szy wariant, więc na nim poprzestałem 🙂

      Co do dłu­go­ści, to celo­wa­li­śmy w 60 minut. Zresz­tą przy poprzed­nim Prze­ca­ście rów­nież 😉 W tema­cie dopusz­cza­nia fil­mów z limi­to­wa­ną dys­try­bu­cją kino­wą oraz aktu­al­ne­go sta­tu­su kin w Pol­sce mamy z Sic­kiem skraj­nie odmien­ne poglą­dy, dla­te­go dys­ku­sja wyglą­da­ła tak, a nie ina­czej. To ja mon­to­wa­łem całość i powiem Ci, że cięż­ko było­by wyciąć ten frag­ment, bo zosta­ła­by wyraź­nie sły­szal­na „pust­ka” mię­dzy wcze­śniej­szym i póź­niej­szym seg­men­tem. A poza tym co do zasa­dy nie cen­zu­ru­je­my nagrań.

      Ten brak tro­chę dzi­wi, ale nie widzia­łem „Pierw­sze­go czło­wie­ka”, więc nie chcę wyro­ko­wać w tema­cie tego, któ­ry film bar­dziej zasłu­żył na tę nagrodę.

      Pamię­taj, że my tutaj wszy­scy jeste­śmy fana­mi kina gro­zy, a pol­ski hor­ror fil­mo­wy jest dość spe­cy­ficz­nym zja­wi­skiem. Więk­szość osób nie sły­sza­ła o „Demo­nie”, „Wie­ży. Jasnym dniu” czy „Monu­men­cie” i „Wil­ko­ła­ku”, a dla nas to waż­ne wyda­rze­nia filmowe.

      W tym tygo­dniu opu­bli­ku­ję dys­ku­sję o „Opo­wia­da­niach bizar­nych” Tokar­czuk. Może Ci się spodo­ba. Na Berg­ma­na i spół­kę może też przyj­dzie kie­dyś czas. Przy czym to raczej będą poje­dyn­cze odcin­ki. Ew. jakiś cykl tematyczny.

      Po ostat­nich zwia­stu­nach też mam coraz więk­szą ocho­tę na „Detek­ty­wa Pika­chu”. Zapo­wia­da się lepiej niż sequ­el Dead­po­ola, a do tego Poke­mo­ny w real­nym świe­cie wyglą­da­ją – przy­naj­mniej na mate­ria­łach pro­mo­cyj­nych – genialnie.

      Nie mam pew­no­ści, ale wyda­je mi się, że pre­mie­rę „King­sma­nów” prze­nie­sio­no ofi­cjal­nie na 2020. Zaś „Irland­czyk” może oka­zać się hitem, ale póki co nie tyle cze­kam na film, co na wię­cej infor­ma­cji o nim. I mam nadzie­ję, że to nie będzie po pro­stu „Scor­se­se The Movie: Reunion” 😉

      I przy oka­zji: jak oce­niasz „Lego Przy­go­dę 2” w porów­na­niu z jedyn­ką? I czy podo­bał Ci się „Glass”?

      • 3 marca 2019 at 21:03
        Permalink

        Temat „Osca­rów ciem­niej­szych niż czar­ny” jest mi bar­dzo bli­ski, bo popeł­ni­łem ostat­nio na swo­im blo­gu o nim cały, obszer­ny aka­pit (brzmi to sła­bo, ale dość dłu­gi mi wywód wyszedł), a bazo­wa­łem na arty­ku­le odno­śnie ame­ry­kań­skich nagród z luto­we­go maga­zy­nu „Kino”. Tym bar­dziej zro­zu­mia­łem prze­kaz i żart. 😉 Lin­ka do wpi­su chy­ba nie mogę dawać, ale jak kogoś inte­re­su­je to po wpi­sa­niu moje­go nic­ka i „Osca­ry” w google powin­no się poka­zać na pierw­szym miejscu.

        Mogłeś „wypi­kać” ten frag­ment 🙂 ale na serio to jasne, rozu­miem, choć i tak te prze­py­chan­ki do naj­przy­jem­niej­szych nie nale­ża­ły. Cza­sem trze­ba poka­zać kla­sę, pano­wie. Zwłasz­cza przy damie, któ­ra ma rację na temat Osca­rów (są dziw­ne) i żału­ję, że zarwa­łem noc. Jedy­nie odbi­ło się to czkaw­ką na mojej ener­gii w pozo­sta­łych dniach.

        Ja rów­nież nie widzia­łem „Pierw­sze­go czło­wie­ka”, ale Aven­gers wyda­wał mi się takim pew­nia­kiem, że nie dopusz­cza­łem wręcz myśli, że coś inne­go może wygrać. Ale nie­eeee… nie daj­my Osca­ra lep­sze­mu fil­mo­wi Marve­la z tam­te­go roku (chy­ba rewo­lu­cyj­ne­mu w pewien spo­sób, bo nie pamię­tam, żeby jaki­kol­wiek inny film boha­ter­ski skoń­czył się w taki spo­sób), jesz­cze się ludzie zorien­tu­ją, że zachwa­la­my ten komik­so­wy film, w któ­rym nie gra­ją sami afroamerykanie 🙂

        No ja nie­ste­ty nie jestem fanem kina gro­zy, choć ostat­nio widzia­łem kore­ań­ski „Lament” oraz „Obec­ność” i oby­dwa mi się podo­ba­ły. Nie sądzi­łem, że fil­my gro­zy to nie tyl­ko scre­ame­ry czy fla­ki, ale też ory­gi­nal­ne roz­wią­za­nia zdję­cio­we czy cie­ka­we posta­cie. Byłem pod wrażeniem.

        A pro­pos Tokar­czuk to jestem świe­żo po fil­mie „Pokot”. Na Berg­ma­na i spół­kę jak naj­bar­dziej cze­kam. Zwłasz­cza, że mam ostat­nio prze­syt ame­ry­kań­skim kinem blockbusterowym.

        Ja z kolei żału­ję, że widzia­łem jakieś kolej­ne tra­ile­ry Detek­ty­wa Pika­chu, oprócz pierw­sze­go. Przy­pad­kiem na insta­gra­mie przy prze­wi­ja­niu con­ten­tu włą­czy­ła mi się apka i w cią­gu dwóch sekund zoba­czy­łem może z 5 róż­nych prze­pięk­nie zani­mo­wa­nych Poke­mo­nów. Wolał­bym się zasko­czyć pozy­tyw­nie już w kinie, a tak mam wra­że­nie, że widzia­łem juz więk­szość. Wystar­czy­ły 2 sekun­dy (świat Poke­mo­nów jest mi nie­ob­cy 😉 ), ach… nie­bez­piecz­na apka.

        Lego Przy­go­da 2 w porów­na­niu z jedyn­ką to nie­ste­ty gor­sza opo­wieść, choć jest parę smacz­ków, jak np odwo­ła­nia do czę­ści pierw­szej, ale nie­ste­ty są też te same nie­któ­re gagi co w czę­ści pierw­szej. Przy zapo­wie­dziach „dwój­ki” twór­cy „stra­szy­li”, że pio­sen­ka będzie jesz­cze bar­dziej chwy­tli­wa, niż ta z „jedyn­ki” i muszę przy­znać, że raczej im się to udało…

        A co do Glass to sprawdź, pro­szę, maila pod­ca­sto­we­go. 😉 (myśla­łem, że czytałeś)

        Cie­szy mnie, że aku­rat Ty odpi­sa­łeś na komen­tarz, bo w sumie nie znam całej eki­py dokład­nie, ale jeśli cho­dzi o gust to póki co mi do Cie­bie naj­bli­żej, toteż mam swo­je­go ulu­bień­ca (ale nie twier­dzę, że na 100%, bo szyb­ko się gusta­mi innych osób moż­na rozczarować) 😀

        • 3 marca 2019 at 22:46
          Permalink

          To może zacznę od końca:
          Ach, to Ty 😀 Maila czy­ta­łem, nawet zaczą­łem pro­du­ko­wać odpo­wiedź, ale mam week­end ze spraw­dza­niem testów i wypra­co­wań moich kur­san­tów, a dodat­ko­wo mon­tu­ję jeden zale­gły i bar­dzo dłu­gi Nawie­dzo­ny pod­cast (Tokar­czuk wła­śnie) na wto­rek, i dla­te­go nadal nie skoń­czy­łem odpowiedzi.

          Heh, spo­ko 🙂 Daj znać, czy po nad­ro­bie­niu więk­szej ilo­ści dys­ku­sji Two­ja opty­ka się nie zmieni 😉

          O kur­czę, to może nie będę nad­ra­biał, bo nie chcę nicze­go nie­świa­do­mie nucić przez kolej­ne pół roku :O

          Wia­do­mo, że zawsze miło jest dać się w peł­ni zasko­czyć, ale doce­niam i kom­fort dawa­ny przez świa­do­mość, że film nas raczej nie zawie­dzie. A w tym wypad­ku czu­ję, że stro­na audio­wi­zu­al­na mnie zauro­czy, a fabuł­ka – nawet jeśli do bólu pre­tek­sto­wa i ogra­na – kupi mnie humo­rem słow­nym i sytu­acyj­nym #tyl­ko­na­pi­sy #ryan4ever

          Do „Poko­tu” i jego pier­wo­wzo­ru pew­nie też kie­dyś wró­ci­my. W ogó­le pla­ny są ogrom­ne, tyl­ko wciąż bra­ku­je cza­su. O Hane­kem mia­łem nagry­wać przy oka­zji rewat­chu „Fun­ny Games”, ale chcia­łem podejść do tego ambit­nie i tro­chę mnie to wów­czas przerosło.

          Kino gro­zy prze­ży­wa roz­kwit. Jeże­li będziesz miał oka­zję, nad­rób cho­ciaż­by Haga­zus­sę, The VVitch czy Oga­ry miło­ści. Maus też jest super, choć doce­ni­łem i zro­zu­mia­łem go dopie­ro z mie­siąc po seansie.

          W sumie tak moc­no nie żału­ję „Woj­ny bez gra­nic”, bo to jed­nak „Koniec gry” ma być domknię­ciem wszyst­kich dotych­cza­so­wych faz i fabuł. I mam nadzie­ję, że zasłu­ży na uzna­nie i zgar­nie tro­chę nagród 🙂

          Wła­śnie w pod­ca­stach czę­sto emo­cje wycho­dzą na pierw­szy plan. Ot uro­ki nagry­wa­nia. Wiesz, the medium is the mes­sa­ge, jak mawiał McLuhan.

          Dzia­ła!

          • 4 marca 2019 at 08:34
            Permalink

            A ja nie mam poję­cia co to „Wil­ko­łak”. Jak zro­bi­łeś szkic tego pod­ca­stu to chcia­łem pod­lin­ko­wać tra­ile­ry w spi­sie tre­ści i pod­da­łem się już przy szu­ka­niu „Wil­ko­ła­ka” 😀

          • 5 marca 2019 at 15:11
            Permalink

            I zamiast doro­bić inne tra­ile­ry, a mnie dopy­tać o Wil­ko­ła­ka, uzna­łeś, że rezygnujesz? 😀

          • 4 marca 2019 at 09:18
            Permalink

            Szko­da, że nie odpisałeś 🙂

            Z pio­sen­ką z Lego Przy­go­dy 2 u mnie jakoś tak dziw­nie, że po wyj­ściu z sean­su jakoś magicz­nie zapo­mnia­łem słów i nie mia­łem jak tego zanu­cić. Szu­ka­łem czy jest na youtu­be, ale podej­rze­wam, że trze­ba pocze­kać do wyda­nia na DVD, aż ktoś tam wrzu­ci ten utwór. 

            Haga­zus­sę, The VVitch czy Oga­ry miło­ści – pierw­szy raz sły­szę o tych fil­mach 🙂 Trze­ba będzie spraw­dzić. Maus koja­rzy mi się z komiksem.

          • 4 marca 2019 at 13:24
            Permalink

            Klam­ka jesz­cze nie zapadła 😉

            Za komiks „Maus” odpo­wia­dał Spie­gel­man, za film Her­re­ro. Jed­no i dru­gie trak­tu­je o woj­nie, ale to dwa zupeł­nie auto­no­micz­ne dzieła.

          • 5 marca 2019 at 10:04
            Permalink

            „Pokot” – OMG, OMŻ, IMHO BAD (bad to już nie skrót 😉 Nagra­łem nawet paro­dię tego na YT, zaraz po pre­mie­rze bom nie wytrzy­mał, ojej­ku, jej­ku, do dziś mnie boli jak sobie przypomnę :(((((

            Berg­man? Cho­ciaż­by tutaj jest audy­cja o fil­mie: http://konglomeratpodcastowy.pl/konglomerat-podcastowy/fanny-i-alexander/

            Tutaj spo­ro nawią­zań do Berg­ma­na, bo to audy­cja o jego roda­ku z któ­re­go czer­pał: http://konglomeratpodcastowy.pl/konglomerat-podcastowy/wielkanoc/

            A tutaj szwedz­ka „Dro­ga wężą na ska­le” moc­no berg­ma­now­ska: http://konglomeratpodcastowy.pl/filmy-i-seriale/filmy-zimowe-cz-31/

            Szy­mas zna­lazł i upo­lo­wał jakie­goś Wil­ko­ła­ka, to pew­nie o to cho­dzi: https://www.imdb.com/title/tt7203520/?ref_=nm_flmg_dr_1

            A BTW moim zda­niem hor­ror jakie­goś szcze­gól­ne­go roz­kiw­tu obec­nie nie prze­ży­wa, seria­le, net­fli­xy – TAK. Ale Hor­ror? Mam wra­że­nie, że szy­mas po Splat­Fe­ście ma wra­że­nie „ło kur­cze jak dużo tego jest!” i już po raz któ­ry mówi, że taki ROZKWIT, ja tam w 2018 jakie­goś roz­kiw­tu nie widzę, sza­cun­ko­wo jest tyle samo cie­ka­wych fil­mów hor­ro co w 2017 i w poprzed­nich kil­ku latach.

          • 5 marca 2019 at 15:11
            Permalink

            Tyle samo, bo ten roz­kwit trwa od kil­ku lat 😀 A nie widzisz go, bo mało po festi­wa­lach krą­żysz, nie oglą­da­łeś Ostre­go piąt­ku, nie śle­dzi­łeś newsów 😉

          • 5 marca 2019 at 18:01
            Permalink

            o tłu­ma­cze­niach tytu­łów na pol­ski moż­na­by zro­bić osob­ny odcinek.
            Moje ostat­nie odkrycie:
            A few good men => Ludzie honoru
            🙂

        • 4 marca 2019 at 01:05
          Permalink

          Fanem nie jesteś kina gro­zy i dla­te­go rozu­miem, że zasko­czy­ło Cię kil­ka nowych fil­mów pozy­tyw­nie, gdy oka­za­ło się że kino gro­zy to nie tyl­ko scre­ame­ry i fla­ki. Ale nie sły­sza­łeś o kla­sy­kach takich jak np. Alien, Dziec­ko Rose­ma­ry, Lśnie­nie, Egzor­cy­sta, itd, któ­re uwa­ża­ne są za wybit­ne fil­my? Wyda­je mi sie, że nawet jak się kina gro­zy nie oglą­da, ale ogól­nie kinem się inte­re­su­je, to sły­sza­ło się o tych fil­mach, bo to fil­my co prze­szły do histo­rii nie tyl­ko gatun­ku co po pro­stu kina. A nawet jak nie oglą­da­ło się tych fil­mów to jed­nak się wie, że to jest wyż­sza pół­ka hor­ro­rów nie opar­ta na fla­kach i scre­ame­rach, tyl­ko coś więcej.

          • 4 marca 2019 at 09:11
            Permalink

            Alien, Dziec­ko Rose­ma­ry, Lśnie­nie, Egzorcysta
            Widzia­łem pierw­sze 3 i fak­tycz­nie dru­gi i trze­ci są bar­dzo uda­ny­mi fil­ma­mi (widzia­łem nawet hołd do tego trze­cie­go w fil­mie Ready Play­er One, w koń­cu mogłem zoba­czyć to w kinie 🙂 ). Alien po raz pierw­szy obej­rza­łem dosłow­nie mie­siąc temu i nie­ste­ty jest już dla mnie za póź­no, żeby zro­zu­mieć feno­men tego filmu. 

            Egzor­cy­sta, Pta­ki i Psy­cho­za jesz­cze przede mną.

        • 6 marca 2019 at 13:52
          Permalink

          Z tej stro­ny Sick.

          Dro­gi dKc.

          Lubię pew­ną zasa­dę Kału­żyń­skie­go. Zawsze jak sia­dał z Racz­kiem do nagry­wa­nia jakiejś roz­mo­wy o fil­mie, pytał roz­mów­cę czy mu się film podo­bał. Jeże­li obaj mie­li na jego temat takie samo zda­nie, miał w zwy­cza­ju mówić „no to mamy pro­blem”. I któ­ryś z nich musiał wejść w rolę obroń­cy albo kry­ty­ka. Zda­rza mi się tę zasa­dę sto­so­wać. War­to­ścią doda­ną do pod­ca­stu są emo­cje i dys­ku­sja. Może mamy róż­ne spoj­rze­nie na pod­ca­sting i może jestem gbu­ro­wa­ty, ale nie po to nagry­wa­my prze­cast, żeby mil­czeć jak się z czymś nie zga­dza­my. Aku­rat Szy­mas ma dość czę­sto inne zda­nie ode mnie i potra­fi się kłó­cić, zda­rza się wymia­na zdań, cza­sa­mi bywa nie­przy­jem­nie. Ale… wła­ści­wie co z tego? Dla cie­bie jest to nie­kom­for­to­we, dla kogoś inne­go nie­kom­for­to­wym będzie już sam fakt, że mamy wszy­scy libe­ral­ne poglądy. 

          Aku­rat w przy­pad­ku sytu­acji kin w Pol­sce czy w Łodzi nie musia­łem wcho­dzić w żad­ną rolę. Mam rze­czy­wi­ście skraj­ną opi­nię o łódz­kim Helio­sie. Żeby była jasność, nie jest to podyk­to­wa­ne fak­tem, że to Ago­ra SA. To nie jest żad­na kul­to­wa mar­ka! To fir­ma nakie­ro­wa­na na zysk, któ­ra zamknę­ła 3 kul­to­we łódz­kie kina: Capi­tol, Polo­nia i Bałtyk. 

          I też nie bez przy­czy­ny uwa­żam, że śmie­chu wart jest argu­ment kin, że ludzie nie cho­dzą na fil­my. W prze­ca­ście uży­łem oczy­wi­ście aneg­do­tycz­ne­go dowo­du, jakim jest sytu­acja kina w moim mie­ście. Ale dane jakie przed­sta­wia PISF mówią same za sie­bie. W zeszłym roku padły rekor­dy fre­kwen­cji w kinach pol­skich i na pol­skich fil­mach. Helios budu­je kino z 4 sala­mi w moim mieście.

          • 8 marca 2019 at 10:48
            Permalink

            Kino Polo­nia nale­ża­ło do Helio­sa (tj. Helios dzier­ża­wił budy­nek nale­żą­cy nie­gdyś do Wil­hel­ma Ker­na, a aktu­al­nie do Zarzą­du Nie­ru­cho­mo­ści Woje­wódz­twa Łódz­kie­go), ale od 2009 roku pro­wa­dzo­ne było i zarzą­dza­ne przez Sto­wa­rzy­sze­nie Fil­mow­ców Pol­skich. I po trzech latach pod wodzą SFP kino upa­dło. Capitol/Włókniarz już w latach 90-tych miał pro­ble­my. Helios wyku­pił je, przy­wró­cił daw­ną nazwę, wyre­mon­to­wał i wymie­niał apa­ra­tu­rę tech­nicz­ną, a pomi­mo tego i tak nie uda­ło się przy­cią­gnąć widow­ni. Kino było kul­to­we choć­by przez film Mar­czew­skie­go czy fakt, iż Capi­tol był naj­więk­szym łódz­kim kinem jed­no­sa­lo­wym, ale sko­ro przy­no­sił wyłącz­nie stra­ty, to każ­dy przed­się­bior­ca by je zamknął. Zaś Bał­tyk w latach 50. był po pro­stu kolej­nym kinem. Po remon­cie w 1967 stał się jed­nym z naj­no­wo­cze­śniej­szych kin w Pol­sce, a od 1993 to wła­śnie Helios łado­wał w nie­go pie­nią­dze, czy­niąc z nie­go sie­dzi­bę CFH. W 1998 Bał­tyk został zmo­der­ni­zo­wa­ny i roz­bu­do­wa­ny. Dru­ga sala na 200 widzów, naj­więk­szy (na ówcze­sne stan­dar­dy) ekran pro­jek­cyj­ny i naj­więk­sza figur­ka Osca­ra na ele­wa­cji w Pol­sce, ekran pereł­ko­wy, Dolby Digi­tal i Dolby Ste­reo… to nie wzię­ło się z powie­trza, a wła­śnie dzię­ki wła­ści­cie­lo­wi. Ale nawet to nie pomo­gło małe­mu kino w kon­ku­ren­cji z Silver Scre­enem (Mul­ti) i Cine­ma City. Bał­tyk miał bez­na­dziej­ną loka­li­za­cję. Nawet nie było go widać od uli­cy. Wie­lu mło­dych ludzi nie wie­dzia­ło o jego ist­nie­niu. Sam jeź­dzi­łem głów­nie tam, co zresz­tą nawet sły­chać w kil­ku moich pod­ca­stach, i wie­le razy widzia­łem pra­wie puste sale. Na wie­lu sean­sach zaję­te było ze 20 miejsc na 600. Na mara­to­nach widzia­łem po 200–400 osób, gdy Helios w pierw­szych latach w Suk­ce­sji miał w ana­lo­gicz­nej sytu­acji pra­wie 100% obło­że­nia na 2–3 salach z 2000 miejsc. Nor­mal­na kolej rze­czy, że inwe­sty­cja przy­no­szą­ca stra­ty zosta­ła zamknię­ta. Też byłem wów­czas wście­kły, ale nie dzi­wi mnie ten fakt z per­spek­ty­wy cza­su. Pro­ble­mem nie jest wła­ści­ciel, a zwy­czaj­na kon­ku­ren­cyj­ność i popu­lar­ność mul­ti­plek­sów. To Łodzia­nie zagło­so­wa­li port­fe­la­mi i zamknę­li Bał­tyk. W ubie­głym roku Ambrosz­czyk z kina Tatry mówił, że jego przy­by­tek upa­da przez „Polów­kę” 😀 Idąc tym tro­pem, łatwo zna­leźć kozła ofiar­ne­go 😉 Przy­po­mi­nam też, że w Łodzi mie­li­śmy kie­dyś 38 kin dzia­ła­ją­cych rów­no­le­gle. Bez inwestora/grantu i widow­ni małe kino z rzut­ni­kiem nie ma pra­wa się utrzy­mać. Ot sza­ra rzeczywistość.

          • 11 marca 2019 at 12:32
            Permalink

            Jed­no­cze­śnie wie­rzę w to co napi­sa­łeś o Bał­ty­ku, i ze wszyst­kim się tu zga­dzam, o tyle nadal nie mogę się zgo­dzić że Helios się cie­szy reno­mą. Tzn. nie rozu­miem tam­te­go two­je­go stwier­dze­nia, będzie ono dla mnie nie­zro­zu­mia­łe. Szcze­gól­nie, że jak piszesz, Helios pro­wa­dził kina z histo­rią, miej­sca, gdzie odby­wa­ły się uro­czy­ste pre­mie­ry i jak widać na prze­strze­ni lat, nie uda­ło im się ich utrzy­mać… a zro­bił molo­cha, i też poległ (cho­ciaż uwa­żam, że nie ze swo­jej winy). Tyl­ko gdzie ta reno­ma firmy? 😉 

            Acz­kol­wiek z jed­nym się w peł­ni zga­dzam się z tobą. Nie ma miej­sca na głu­pi sen­ty­men­ta­lizm i utrzy­my­wa­nia miejsc dla same­go jego posia­da­nia w port­fo­lio. Szcze­gól­nie że to były (capi­tol i bał­tyk) bar­dzo duże kina. Zupeł­nie inne rzę­dy wiel­ko­ści niż wspo­mnia­ne Tatry.

      • 4 marca 2019 at 00:48
        Permalink

        Z jed­nej stro­ny szko­da że Aven­gers nie dostał, choć­by za Tha­no­sa, w przy­pad­ku kate­go­rii efek­ty spe­cjal­ne, bo był świet­ny, ale rozu­miem cze­mu dostał aku­rat „Pierw­szy czło­wiek”, któ­ry ma świet­ne efek­ty spe­cjal­ne, ale inne, bo takie któ­rych nie widać. Wia­do­mo że Tha­nos to jest efekt CGI o czym zapo­mi­na­my w cza­sie sean­su, ale w FM też świet­nie efek­ty dzia­ła­ją i słu­żą opo­wia­da­nej histo­rii. Nie wiem w któ­rych sce­nach w FM w stat­kach i w kosmo­sie były sce­ny z prak­tycz­ny­mi efek­ta­mi, a któ­re to kom­pu­te­ro­we są efek­ty – tak dobrze są te sce­ny zro­bio­ne, że tych efek­tów nie widać. Mnie efek­ty spe­cjal­ne w FM przy­po­mi­na­ją to jaką meto­dę efek­tów spe­cjal­nych sto­su­je Nolan w swo­ich fil­mach, a ja bar­dzo lubię takie efek­ty, czu­je się ich fizycz­ność. I chy­ba też Aka­de­mia woli takie mniej­sze fil­my nagra­dzać za efek­ty spe­cjal­ne, nie­roz­bu­cha­ne, jak np. oscar dla Ex Machi­ny kil­ka lat temu. Więc dosko­na­le rozu­miem tą nagro­dę, ale za to zupeł­nie nie rozu­miem cze­mu FM nie nomi­no­wa­no za muzy­kę, bo sound­track do tego fil­mu to jed­na z naj­lep­szych ście­żek dźwię­ko­wych zeszłe­go roku. Po pro­stu zasłu­gi­wał na nomi­na­cję kom­po­zy­tor fil­mu. W ogó­le FM to strasz­nie nie­do­ce­nia­ny film zeszłe­go roku też przez amerykanów.

        • 4 marca 2019 at 09:18
          Permalink

          „świet­ne efek­ty spe­cjal­ne, ale inne, bo takie któ­rych nie widać” – wła­śnie przy­po­mnia­łeś mi o świet­nym fil­mi­ku z yt, któ­rym nie omiesz­kam się podzielić. 🙂 

          https://www.youtube.com/watch?v=30vsH9j097w
          Same­go First Mana będzie trze­ba w koń­cu nadrobić.

        • 4 marca 2019 at 13:32
          Permalink

          W sumie racja z tą Ex Machi­ną. Aka­de­mia lubi też kosmos, bo przed EM nagra­dza­no prze­cież Inter­stel­lar i Grawitację 🙂

    • 6 marca 2019 at 12:44
      Permalink

      Z tej stro­ny Sick.

      Moje bufo­nia­sto-kon­ser­wa­tyw­ne podej­ście nie wyni­ka z mojej nie­chę­ci do plat­form stre­amin­go­wych. Uwiel­biam je! Ono wyni­ka z miło­ści do kina (jako miej­sca czy też insty­tu­cji). To że pro­du­cen­ci decy­du­ją się na dys­try­bu­cję w Net­fli­xie albo że twór­cy kusze­ni „swo­bo­dą” i „wol­no­ścią twór­czą” robią film na plat­for­mę, jest tak napraw­dę tyl­ko i wyłącz­nie podyk­to­wa­ne kwe­stią finan­so­wą. Plat­for­ma musi mieć kon­tent i daje pie­nią­dze na pro­duk­cje (bądź je kupu­je). Wpro­wa­dze­nie fil­mu do kin to jest jed­nak ryzy­ko, do tej pory nagro­dy otrzy­my­wa­li ci, któ­rzy podej­mo­wa­li to ryzy­ko lub pra­co­wa­li przy takich pro­duk­cjach. Stre­aming dla mnie jest tele­wi­zją. Tele­wi­zją na życze­nie. Osca­ry są nagro­da­mi kino­wy­mi, są osob­ne nagro­dy dla tele­wi­zji. Argu­ment „to i to jest film, dla­cze­go dzie­lić” rozu­miem. Ale… fil­my też robią na YouTu­be. Fil­my robią też ama­to­rzy. Dla każ­dej kate­go­rii są osob­ne nagro­dy, osob­ne festiwale.

      • 7 marca 2019 at 13:35
        Permalink

        Dys­ku­to­wa­li­ście na począt­ku o tym, że nie chcą nagra­dzać fil­mów z plat­form, ale to nie jest tak do koń­ca, bo np fil­my Ama­zo­na są
        nagra­dza­ne, czy­li też z plat­for­my, któ­re lecą nor­mal­nie w kinach jak np.filmy Alle­na, a ostat­nio np. Mój pięk­ny syn. W przy­pad­ku woj­ny z Net­fli­xem obie stro­ny zawi­ni­ły, bo reży­se­rzy i pro­du­cen­ci strze­li­li focha na Net­fli­xa swo­imi wypo­wie­dzia­mi (tak na mar­gi­ne­sie kil­ka dni temu powró­ci­ły wypo­wie­dzi prze­ciw­ko Net­fli­xo­wi ze stro­ny Spiel­ber­ga), a Net­flix strze­lił focha na fil­mow­ców, a mogli zro­bić tak jak Ama­zon robi od lat, któ­re to fil­my nagra­dza­ne są na festi­wa­lach i nomi­no­wa­ne bez żad­nych problemów.

        Z Net­fli­xem jest to dobre, że takie fil­my jak Roma mogę obej­rzeć kie­dy chcę, a w kinie bym nie zoba­czył. Mam na myśli duże sie­ci kin, mul­ti­plek­sów, a jeśli w jakimś kinie się Roma poja­wi­ła, bo były poka­zy w Pol­sce, to głów­nie w małym kinie, stu­dyj­nym, któ­rych jest coraz mniej. Cie­szy mnie ‚że np taką Ani­hi­la­cję kupił na cały świat Net­flix od Para­mon­tu, bo jestem pewien, że w moim kinie by go nie gra­no, czy­li w dużym (zresz­tą dla­te­go Para­mo­unt sprze­dał film plat­for­mie, bo uzna­li, że nikt na nie­go do kina nie pój­dzie, zbyt ambit­ny jest). Bloc­bu­ste­ry wypie­ra­ją z kin mniej­sze fil­my i ambit­niej­sze, na takie fil­my jest miej­sce na plat­for­mach takich jak Net­flix, Ama­zon, bo tam obej­rzy wię­cej widzów jak w kinie.

        A sko­ro dla Cie­bie stre­aming to tele­wi­zja, to rozu­miem, że wła­śnie Roma, ale też nowy western bra­ci Coen, czy nowy film Scor­se­se z De Niro, Pesci i Paci­no to są pro­duk­cje tele­wi­zyj­ne? A prze­cież bra­cia Coen czy Scor­se­se, czy Cuaron to nie są reży­se­rzy, któ­rzy znik­nę­li z kina na dłu­gie lata, ich karie­ra upa­dła, i dla­te­go Net­flix ich przy­gar­nął. Widocz­nie tyl­ko Net­flix zgo­dził się wyło­żyć kasę na ich fil­my, mimo tego, że to są wciąż sza­no­wa­ni reży­se­rzy. Faj­nie to wyglą­da jak tele­wi­zja się roz­wi­nę­ła, jeśli stre­aming uznać za tele­wi­zję, bo wie­ki temu w tele­wi­zji gra­li akto­rzy mało zna­ni, dru­giej kate­go­rii ich nazy­wa­no, a reży­se­rzy też nie jacyś super. A teraz doszło do tego, że mogę oglą­dać fil­my stre­amin­go­we (tele­wi­zyj­ne wg Cie­bie) od Scor­se­se, Cuaro­na, bra­ci Coen. Oczy­wi­ście to nie jest nic nowe­go w ostat­nich latach, ale poka­zu­je jak się cza­sy zmie­ni­ły, żę pro­duk­cje stre­amin­go­we (i seria­le z kabló­wek, ale to tak na mar­gi­ne­sie) reali­za­cyj­nie dorów­nu­ją fil­mom pusz­cza­nym nor­mal­nie w kinach. Ale wła­śnie jak to co powie­dzia­łeś ma się do fil­mów Ama­zo­na, któ­ry też jest stre­amin­giem, bo fil­my Ama­zo­nu nie są trak­to­wa­ne jak fil­my tele­wi­zyj­ne przez świa­to­we aka­de­mie fil­mo­we przy­zna­ją­ce nagro­dy, tyl­ko bez pro­ble­mu dopusz­cza­ne są do nagród, na każ­dym festi­wa­lu. Bo rozu­miem, że fil­my Ama­zo­nu to też dla CIe­bie tele­wi­zja na życze­nie, tak jak fil­my Netflixa?

        Moim zda­niem kina nie upad­ną. Wie­ku temu jak tele­wi­zja powsta­ła też gło­szo­no, że kina upad­ną i nie upa­dły. Jedy­ne co się zmie­ni i w sumie już moż­na zauwa­żyć to w kinach będą domi­no­wać same super­pro­duk­cje, a mniej­sze fil­my, ambit­niej­sze, nawet z takich gatun­ków jak hor­ror, SF, to będzie moż­na zoba­czyć zamiast w mniej­szym kinie, tak jak było kie­dyś, to w stre­amin­gu. Choć może jak tak co nie­któ­rzy się obu­rza­ją dopusz­cza­niem fil­mów z plat­form to doj­dzie do takiej sytu­acji gdy doj­dzie nowa kate­go­ria, np. naj­lep­sze fil­my stre­amin­go­we, nie kino­we, nie tele­wi­zyj­ne, ale stre­amin­go­we. Choć moim zda­niem Net­flix powi­nien sto­so­wać taką samą poli­ty­kę dys­try­bu­cyj­ną co Ama­zon i wte­dy pro­ble­mu by nie było, nikt by na nich focha nie strze­lał, tak jak jest od wie­lu lat w przy­pad­ku fil­mów Amazonu.

        • 8 marca 2019 at 11:05
          Permalink

          Kina nie upad­ną, ale muszą się dosto­so­wać do nowej sytu­acji. Pra­sa sprzed 50 czy 100 lat i ta dzi­siej­sza to dwa róż­ne zja­wi­ska. Podob­nie jest z tele­wi­zją. Tak samo będzie z kinem. Każ­de medium ewo­lu­uje, zmie­nia się, dopa­so­wu­je do realiów i potrzeb.

        • 11 marca 2019 at 12:05
          Permalink

          „Faj­nie to wyglą­da jak tele­wi­zja się roz­wi­nę­ła”, ano fajnie. 

          „A teraz doszło do tego, że mogę oglą­dać fil­my stre­amin­go­we (tele­wi­zyj­ne wg Cie­bie) od Scor­se­se, Cuaro­na, bra­ci Coen.” – „tele­wi­zyj­ne” to są two­je sło­wa. Upra­wiasz nad­in­ter­pre­ta­cję, nigdzie nawet nie uży­łem sło­wa „tele­wi­zyj­ny” (cho­ciaż nie uwa­żam żeby zno­wu był pejo­ra­tyw­nym okre­śle­niem), zwró­ci­łem uwa­gę na model dys­try­bu­cji fil­mów. Gdzieś napi­sa­łem albo powie­dzia­łem (w tym kon­tek­ście), że to co robi Net­flix albo Ama­zon jest gor­sze? Sam sobie to wywnio­sko­wa­łeś jak tyl­ko napi­sa­łem że N. dla mnie to telewizja.
          Inna spra­wa, że wymie­niasz nazwi­ska uzna­nych reży­se­rów, ale Scor­se­se już deka­dę temu robił w tv. Coeno­wie pięć lat temu zwró­ci­li się ku tele­wi­zji. Nihil novi.

          I zasad­ni­czo odpo­wie­dzia­łeś sobie same­mu na pyta­nie w ostat­nim zdaniu. 

          Net­flix nie ze wzglę­du na jakość pro­duk­cji jest dla mnie tele­wi­zją (o któ­rej nota bene mam bar­dzo dobre zda­nie, nagra­łem z Man­do kil­ka pod­ca­stów o seria­lach i zawsze chwa­lę net­fli­xa), bo jak sam napi­sa­łeś ich pro­duk­cje nie ustę­pu­ją jako­ścio­wo. Con­tent tej plat­for­my jest po pro­stu wybit­nie tele­wi­zyj­ny. Pozwól że ja to tak zwy­czaj­nie, po pro­stu, będę nazy­wał. Posta­wio­no nacisk na seria­le, stand upy, pro­gra­my kome­dio­we, doku­men­ty, pro­gra­my podróż­ni­cze i kuli­nar­ne. Mają nawet talk­show. Two­rzą pew­ne­go rodza­ju eko­sys­te­mu, gdzie ci sami akto­rzy poja­wia­ją się w róż­nych pro­duk­cjach. Sys­tem abo­na­men­to­wy wpro­wa­dzi­ły lata temu sta­cje w USA, to też żad­na nowość. Takie HBO mia­ło już w latach 90tych bar­dzo podob­ną ofer­tę do tego co robi Net­flix: nowo­ści fil­mo­we, wła­sne seria­le i *uwa­ga!* wła­sne, ale też współ­pro­du­ko­wa­ne fil­my, stan­dup spe­cia­le i stan­du­po­we on-goin­gi, brak reklam. I wła­śnie nie­któ­re fil­my robio­ne za pie­nią­dze sta­cji kablo­wej szły do dys­try­bu­cji kino­wej i jestem pew­ny, że znaj­dą się przy­kła­dy, że były nomi­no­wa­ne do Oscara.

          Nie wypo­wiem się co do Ama­zon Pri­me, nie mam, nie korzy­sta­łem. Poza poje­dyn­czy­mi tytu­ła­mi (Czło­wiek z wyso­kie­go zam­ku, Tick, Bosh, serial z Van Dam­mem) nawet nie koja­rzę co mają. Nato­miast prze­ję­li Top Gear, for­mat tele­wi­zyj­ny, więc nie wyda­je mi się, żeby to była jakaś gigan­tycz­na róż­ni­ca mię­dzy nimi a Net­fli­xem. Spraw­dzę tę plat­for­mę dopie­ro jak zro­bią ten tol­kie­now­ski serial. 

          pozdra­wiam Sick

          • 11 marca 2019 at 18:37
            Permalink

            Zgo­da, rze­czy­wi­ście tro­chę nad­in­ter­pre­to­wa­łem Two­je komen­ta­rze i wypo­wie­dzi w przecascie:)

        • 12 marca 2019 at 15:31
          Permalink

          Tak – oglą­dać możesz, tyl­ko nie możesz słu­chać o Romie i o nowych Coenach bo moje pod­ka­sty sie­dzOM w zamraŻarce 😀

          • 12 marca 2019 at 22:02
            Permalink

            Opis do Buste­ra pode­ślij to będzie, a nie joj­czysz jak zwykle 😉

          • 15 marca 2019 at 15:55
            Permalink

            Nie mam sił się roz­pi­sy­wać na ten temat ale poin­for­mu­ję cię, że w tej samej zamra­Żar­ce lezy mój pod­cast z grud­nia a Jer­ry­’e­go z listo­pa­da. Plus każ­dy z nas ma pomro­Żo­ne z 10 innych pod­ca­stów z krót­szym ter­mi­nem. Nato­miast szy­mas i sick nagra­li dys­ku­sję i opu­bli­ko­wa­li ją po roku. Tak dzia­ła Kon­glo­me­rat. Od 3 lat ma śred­nio jed­ną audy­cję dzien­nie DLATEGO, ŻE CAŁY CZAS DYSPONUJE SPORYM ZAPLECZEM!

          • 19 marca 2019 at 23:58
            Permalink

            Ej, moje bożo­na­ro­dze­nio­we też leŻą w zamra­Żal­ce 😀 Ric­ka odmro­Żo­no, ale Toster wciąż leŻy osŻroniony.

Comments are closed.