Niech się stanie

W trzy­sta dwu­dzie­stym siód­mym tygo­dniu nada­wa­nia Paweł i Bogu­sia pozwa­la­ją Szy­ma­so­wi pod­piąć się do apa­ra­tu­ry, któ­ra będzie bada­ła ich fale mózgo­we w trak­cie snu. Ku zasko­cze­niu nasze­go magi­stra efek­tem badań jest recen­zja nowe­go autor­skie­go pro­jek­tu Anthony’ego Scot­ta Burn­sa, tj. kana­dyj­skie­go hor­ro­ru scien­ce-fic­tion „Come true” (2020). Za ile ele­men­tów tego fil­mu odpo­wia­dał oso­bi­ście Burns? Jak wyglą­da­ło pierw­sze spo­tka­nia Paw­ła z Hat Manem? Na czym pole­ga retro-futu­ryzm „Niech się sta­nie”? Któ­re ele­men­ty fil­mu naj­bar­dziej prze­ra­ża­ją? Czy damy radę zin­ter­pre­to­wać zawi­łą fabu­łę? Jaki mem stał się tema­tem stre­fy spo­ile­ro­wej? Dla­cze­go Szy­mas wspo­mi­na o cygań­skich wróż­bach? Odpo­wie­dzi pozna­cie już za chwi­lę. Tyl­ko w Nawie­dzo­nym Podcaście!

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

Paweł Mateja

http://carpenoctem.pl

Redaktor Carpe Noctem, pisarz, Ślązak, informatyk.

Bogusia Szewczyk

Z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania księgarka, z przypadku podcasterka. Wieczna entuzjastka wszystkiego, co ma związek z sensacją i szeroko rozumianą fantastyką. Fanka The X files na zawsze!! Niereformowalna gaduła, gotowa zamęczyć was rozedrganym z emocji słowotokiem.

One thought on “Niech się stanie

  • 15 kwietnia 2021 at 03:31
    Permalink

    UWAGA SPOILER!!!
    Cześć, tu Mario­la, jestem we śnie od 50 lat i przy­śni­ło mi się wczo­raj, że obej­rza­łam film „Come True”. Ponie­waż wywarł na mnie olbrzy­mie wra­że­nie, od razu zaczę­łam szu­kać inter­pre­ta­cji, na któ­re sama nie wpa­dłam, ale wpa­dłam przy­pad­ko­wo na Wasz pod­cast. Este­ty­ka tego fil­mu jest mi sza­le­nie bli­ska, tak jak Wam. Podob­nie jak któ­re­muś z Pań­stwa, nasu­nę­ło mi się natych­miast sko­ja­rze­nie z „Don­nie Dar­co” i Lyn­chem, co mnie ucie­szy­ło z oczy­wi­ste­go powo­du, tro­chę też „Dark” pod wzglę­dem płasz­czy­zny filo­zo­ficz­nej, ale przede wszyst­kim wyzwa­nia rzu­co­ne­go widzo­wi, by oglą­dał uważ­nie i kolek­cjo­no­wał szcze­gó­ły. Oraz łopa­to­lo­gicz­nie „Incep­cja” i „Trzy­na­ste pię­tro”, ale to już napraw­dę dra­twą szy­te. Nie­sa­mo­wi­cie podo­ba­ła mi się Wasza roz­mo­wa, sama lubię tak popi­to­lić i pofi­lo­zo­wać nie­po­waż­nie na poważ­ne tematy.
    A teraz do rze­czy: jeże­li przyj­mu­je­my zało­że­nie, że sce­na­riusz jest prze­my­śla­ny, to z jakichś wzglę­dów przy­wo­ła­no w nim Jun­ga, szcze­gól­nie jed­nak i cał­ko­wi­cie wprost arche­ty­py. Jak­kol­wiek odnie­sie­nie do nie­świa­do­mo­ści zbio­ro­wej wyda­je się oczy­wi­ste, to jed­nak padły nazwy per­so­na, cień i jaźń (nie pamię­tam, czy był w fil­mie pod­roz­dział ani­ma), więc może cho­dzi o coś wię­cej, niż sama struk­tu­ra oso­bo­wo­ści. Zasta­na­wiam się nad zna­cze­niem dla fabu­ły poda­nych na tacy haseł, liczę na jakąś sen­sow­ną inter­pre­ta­cję tego wątku.
    Zwró­ci­łam też uwa­gę, że kobie­ta infor­mu­ją­ca Sarę, że zosta­ła okra­dzio­na, ma na oczach biel­ma. W ostat­nich sekwen­cjach fil­mu mamy zbli­że­nia na posta­cie ze snu i ich oczy ze świetl­nych punk­tów prze­obra­ża­ją się w bia­łe pla­my, któ­re sko­ja­rzy­łam z biel­mem. Po czym pada zda­nie „Śpisz od 20 lat”. Tu mój detek­tyw poszedł w stro­nę sko­ja­rze­nia z prze­sła­niem „Matri­xa”. Nie tyle śpisz, co żyjesz w ułu­dzie, nie w rze­czy­wi­sto­ści, a w jej fał­szy­wym obra­zie. Przy oka­zji – inter­pre­ta­cja Bogu­si, że Sara zasy­pia w pral­ni pod wpły­wem hip­no­gen­ne­go obro­tu bęb­na pral­ki wyda­je mi się traf­na, ale i tak nie zbli­ża mnie do peł­ne­go zro­zu­mie­nia filmu.
    Z kolei plą­czą mi się po gło­wie nie­uchwyt­ne na tę chwi­lę sko­ja­rze­nia moty­wu wykłu­cia part­ne­ro­wi oczu, zada­nia ran i praw­do­po­dob­nie pozba­wie­nia go życia w trak­cie sek­su­al­nej eks­ta­zy. Trą­ci to oczy­wi­ście modlisz­ką i pew­nie ma jakieś powią­za­nia kul­tu­ro­we, ale mimo że sły­szę dzwon, to nie wiem, w któ­rym koście­le, zbyt małą mam wie­dzę o antro­po­lo­gii, lite­ra­tu­rze i filmie.
    Będę wdzięcz­na za roz­ja­śnie­nie mojej pomrocz­no­ści. Dobra­noc. A nie, prze­cież już śpicie.

Comments are closed.