Przegląd filmów Kojiego Shiraishiego

Przy­go­to­wu­jąc się do kapi­tu­la­rzo­wych pre­lek­cji o azja­tyc­kim found foota­ge oraz o serii „Sen­rit­su Kaiki File Kowa­su­gi” Jer­ry sko­czył na głów­kę w fil­mo­gra­fię wyjąt­ko­we­go twór­cy japoń­skiej gro­zy, czy­li Kojie­go Shi­ra­ishie­go. O czę­ści fil­mów z jego dorob­ku mogli­ście już posłu­chać na obu pre­lek­cjach, ale spe­cy­fi­ka kon­wen­tu (i co tu dużo mówić, ogra­ni­cze­nia cza­so­we) spo­wo­do­wa­ły, że Jer­ry­’e­go kusił powrót do tego tema­tu w nie­co bar­dziej roz­bu­do­wa­nej for­mie. I dziś zapra­sza­my na prze­gląd tego mistrza found foota­ge, począw­szy od jego wcze­snych fil­mów z kla­sycz­nym już „Noroi” na cze­le, poprzez w peł­ni autor­ski „Cult”, aż do jego póź­niej­szych dzieł z eks­plo­ata­cyj­nym „A Record of Swe­et Mur­der” oraz dzi­wacz­nym „Kay­ako vs Sada­ko” na cze­le. Po któ­re tytu­ły war­to się­gnąć? Czy ist­nie­je mul­ti­ver­sum Shi­ra­ishie­go? Na ile spo­tka­nie iko­nicz­nych demo­nów z j‑horroru to uda­ny film? O tym wszyst­kim i wie­lu innych kwe­stiach posłu­cha­cie w dzi­siej­szym podcaście.

Michał Rakowicz

Redaktor Carpe Noctem i współtwórca Konglomeratu podcastowego. Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji.