Kolekcja Komiksów Star Wars Legendy – 01 – Klasyczne opowieści 1
Dzisiaj oficjalnie staruje kolejna kioskowa kolekcja. Tym razem jest to „Kolekcja Komiksów Star Wars Legendy” od DeAgostini. Przez pierwszą część audycji przyglądam się samej kolekcji, omawiając jej plusy i minusy. Zwracam uwagę głównie na format a mniej na zawartość kolejnych tomów. W drugiej części podcastu (od 17:16) omawiam pierwszy tom pt. „Klasyczne opowieści 1”, w którego skład wchodzi 11 zeszytów klasycznych komiksów Marvela, oryginalnie wydanych w końcówce lat siedemdziesiątych. Jest to zarówno pierwsza komiksowa adaptacja filmu „Star Wars” (późniejszego epizodu IV) oraz pierwsze kroki na drodze rozszerzania tego uniwersum.
Pamiętajcie, że aby ułatwić Wam śledzenie naszych gwiezdnowojennych podcastów wydzieliliśmy specjalny feed. Możecie nas teraz subskrybować w itunes (nie zapomnijcie ocenić naszych dokonań!) lub śledzić w ramach rssa w dowolnej aplikacji. Polecamy się Waszej uwadze 🙂
Podcast: Play in new window | Download


Chcę słuchać o dalszych tomach kolekcji 🙂 szczególnie że sam nie kupię raczej 😀
Ja rozważam szaloną myśl o skompletowaniu 🙂 Dawno temu za gówniarza z wydań zeszytowych trafił do moich rąk jeden egzemplarz „Gwiezdne Wojny. Komiks” Egmontu. Połowa zeszytu to fragment serii „X‑wing”, druga – odcinek z „Karmazynowego imperium”. Zaczytane na maksa w obie strony, a ja chyba – niestety – nie próbowałem namówić rodziców na nabycie reszty 😉 Poza tym – zerowa styczność z komiksową stroną uniwersum. Po latach to nie lada okazja; zwłaszcza, że w ogóle nie odstrasza mnie „anulowanie” starego kanonu. To wszystko jest i tak dość umowne, preferuję podejście „stare warsy to po prostu stare warsy”. Kanon, nie kanon – tak czy siak to część tego popkulturowego behemota. Po „Rebels” widać, że możemy liczyć na czerpanie z „Legend”, więc poznanie tych historii i tak może być fajną, dodatkową pożywką dla kogoś, kto ma silne ciągoty do SW.
I jasne, że liczę na kolejne nagrania związane z tą serią! 😉
Po pierwsze, zdrowe podejście! Przyznam, że trochę porzuciłem stary kanon. Co jakiś czas czytam komiksy ale książek nie czytałem od czasu jak Uroboros zaczął wydawać nowy (poza wyjątkami jak ostatnio te dwie młodzieżówki). Teraz wróciłem do bardzo długiej serii książkowej ze starego kanonu i bawię się doskonale.
Jeśli nie masz i nie czytałeś komiksów SW a masz na nie ochotę, to lepszej okazji niż ta kolekcja nie będzie. Dostaniesz naprawdę ogromny przegląd tego uniwersum za nie tak znowu wysoką cenę. Jasne, patrząc na całość to jest spory wydatek ale 36 zł za 9–12 zeszytowy komiks wydany w sztywnej oprawie to jest bardzo niska cena.
Za „X‑Wingami” nie przepadam 🙂 Taki trochę paradoks bo w filmach to mój ulubiony element Gwiezdnych wojen a w książkach i komiksach już nie bardzo. Znaczy książkowej serii nie ruszałem jeszcze ale obawiam się, że raczej mi nie podejdzie.
Ogólnie to zazdroszczę. Chciałbym być w takiej sytuacji by przede mną było tyle dobrego do poznania po raz pierwszy. A wiele tych serii będzie naprawdę bardzo dobrych. Bez długiego czekania na kolejne tomy. Co dwa tygodnie/tydzień kolejna ogromna dawka gwiezdnowojennych dobroci 🙂 Ja większość tych serii już kiedyś czytałem. Choć część to też będzie dla mnie nowość i już zacieram ręce 😀
BTW ktoś wie coś na temat tych dodatków do prenumeraty? Oglądając ten filmik (edit:próbowałem usnąć ten odnośnik z filmem, bo marnuje tu przestrzeń, ale nie dałem rady:) ) skapnąłem się, że są dwie wersje „ulotek”. Na dorzuconym zdjęciu (sorry za jakość) porównanie: ulotka z egzemplarza z mojego supermarketu osiedlowego i ulotka osoby z kanału powyżej 😉 https://uploads.disquscdn.com/images/0b13a9d7aa49f522094a51ba3a4273a093045283fba84eafa6daef7cd44165f2.jpg
To jest kanał Filmożerców. Oni nagrywali komiks z tej partii testowej, która kilka miesięcy temu ukazała się w 3 miastach. Na 100% to nie jest aktualna wersja. Twój numer jest kupiony teraz więc jest aktualny. Na stronie też podają taki zestaw. https://www.deagostini.com/pl/kolekcja/starwars/
Gdzieś słyszałem, że w wersji testowej jest jakiś błąd na grzbietach ale ja mam te 4 tomy i błędu nie widzę (zresztą nawet jakby był widoczny to dla mnie to nie problem). Nie wiem czy jeszcze czymś różnią się te dwie wersje. Czasami są jakieś poprawki. W Superbohaterach Marvela poprawili część przekładu. W WKKM zmienili kolejność komiksów i potem wymieniali ludziom by im się panorama na grzbietach zgadzała.
Sorry, pośpieszyłem się i nie sprawdziłem dokładnie. Dzięki za szybkie wyjaśnienie 😉