Filmy zimowe cz. 33

Wiel­ka­noc za pasem, ale zima i Żar­łok nie odpusz­cza­ją. Wio­sna w tym roku nie nadej­dzie tak szyb­ko. W kolej­nym odcin­ku „Fil­mów zimo­wych” Sku­ra ser­wu­je podwój­ną nawał­ni­cę. Naj­pierw zabie­rze Was w podróż w cza­sie, do roku 1922, kie­dy nakrę­co­no pierw­szy ofi­cjal­ny film doku­men­tal­ny „Nano­ok of North”. Na deser ser­wu­je zupeł­nie inne kli­ma­ty oma­wia­jąc począ­tek dru­gie­go sezo­nu seria­lu „For­ti­tu­de”. Trzy­maj­cie się zim­no i Weso­łych świąt.

Łukasz Skura

Kiedyś SKura, dzisiaj już Żarłok - pożera filmy, książki, płyty a przede wszystkim testuje dobre i złe żarcie na ŻTV. W wolnych chwilach katuje ludzi swoją niestrawną gitarą.

2 thoughts on “Filmy zimowe cz. 33

    • 31 marca 2018 at 00:19
      Permalink

      Jasne, że słu­cha­łem. Nawet już obej­rza­łem Wal­king out. Nie­zły. Art of fly­ing widzia­łem już wcze­śniej i rze­czy­wi­ście tro­chę mono­ton­ny. Pole­cam za to na przy­szły rok Into the Mind. Coś zbli­żo­ne­go, ale o nar­cia­rzach i znacz­nie lep­sze, bo ma jakąś myśl przewodnią/rame fabu­lar­ną (za dużo powie­dzia­ne, ale coś w tym sty­lu już dobrze nie pamię­tam). Był­bym cie­kaw opinii.

Comments are closed.