Filmy zimowe cz. 28 – Morderstwo w Orient Expressie
Kalendarzowa zima za pasem, a to idealny moment na powrót filmów zimowych! W dzisiejszym podcaście Żarłok testuje nowy dyktafon i opowiada o kolejnym zimowym filmie, którym tym razem jest nowa ekranizacja klasycznej powieści Agathy Christie. Jak wypadło „Morderstwo w Orient Expressie”? Czy warto wybrać się do kina? Którą z filmowych adaptacji poleca Wam Żarłok? Posłuchajcie!
Podcast: Play in new window | Download


Ależ się ucieszyłem. I do tego film, na który od dawna ostrzę sobie zęby 🙂
Skura początkowo nie chciał go omawiać 😀 Dobrze, że dał się w końcu namówić 🙂
Jakość (techniczna) dobra, telefon daje radę nie gorzej niż dotychczasowy sprzęt. Jak zwykle świetny podcast. Najgorzej, że pewnie zgodzę się z oceną filmu. Tylko czemu tak krótko i tak mało dygresji…?
Narty już były w tym roku 🙂 ?
Obawiam się , że w roku 2017 już w ogóle nie bedzie nart. A rok 2018 stoi pod znakiem zapytania w tej kwestii – pierwszy raz od wielu lat nie mam pojęcia czy będę jeździł a nawet czy będę miał ochotę 😀 Ale mam na celowniku zimowy film „Wind river” 2017 – wiec szykuje sie kolejna recenzja 🙂
Hmm, szkoda, gdzieś trzeba spalić całe to jedzenie. Jeśli znudziły Ci się zjazdówki, to polecam przerzucenie się na biegowe. Pozwalają nawet lepiej poczuć zimowe klimaty 🙂
Myślałem o tym kiedyś-że chciałbym kiedyś tego spróbować (mimo całego absurdu założenia owego sportu 😉 Musialbym gdzieś wypożyczyć, albo znaleźć w Beskidach odpowiednią trasę [bo tam najczesciej jeżdzę], zastanawiałem się czy w Krakowie / Wawie wzdłuż bulwarów wiślanaych ludzie nie biegają na biegowkach – jesli bylo by duzo sniegu – idealna trasa wzdluz rzeki!
Jeżdżę głównie z Izerach, ale w Beskidach dobre trasy są w okolicach Mogielnicy. Nie wiem jak tam z wypożyczeniem sprzętu. Myślę, że Żarłok znajdzie inspirację, bo ten sport bardzo uruchamia ssanie w żołądku, a filmową miejscówkę łatwiej znaleźć niż na stoku 😉