Legendy VHS 4: Ninja III: Opętanie

Pełen obaw po sean­sie Gli­nia­rza samu­ra­ja posta­no­wi­łem kuć żela­zo póki gorą­ce i na przy­kła­dzie inne­go przed­sta­wi­cie­la kina akcji z daw­nych lat spraw­dzić, czy magia VHS-ów wciąż jesz­cze na mnie dzia­ła. Wybór fina­ło­wej czę­ści try­lo­gii Nin­ja od Can­non Films był nie­przy­pad­ko­wy, bo jest to dzie­ło, któ­re zaj­mu­je waż­ne miej­sce w mojej pamię­ci. Czy Nin­ja III spraw­dza się jako auto­no­micz­ny twór? Czy jest to kolej­ny przed­sta­wi­ciel fil­mów naj­gor­sze­go sor­tu? I naj­waż­niej­sze: czy czar prze­trwał a ja nadal potra­fię bawić się kopa­nym kinem kla­sy B z lat osiem­dzie­sią­tych? Odpo­wie­dzi na te i wie­le innych pytań znaj­dzie­cie w czwar­tej odsło­nie cyklu „Legen­dy VHS”.

 

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

2 thoughts on “Legendy VHS 4: Ninja III: Opętanie

  • 27 sierpnia 2017 at 12:07
    Permalink

    Wię­cej, wię­cej takich odcin­ków! W ogó­le, to wiel­kie zazdro za obej­rze­nie tego fil­mu w latach świet­no­ści VHS, bo myśla­łem że on w Pol­sce nigdy nie wyszedł, ewen­tu­al­nie na pirac­kich sta­dio­nów­kach. Pole­cam pierw­szą część tej try­lo­gii, bo gra tam świet­ny Fran­co „Djan­go” Nero.
    No i na koniec taka cie­ka­wost­ka, że reży­ser ów dzie­ła jak i kul­to­we­go „Ame­ri­can Nin­ja”, jest polakiem.

    • 27 sierpnia 2017 at 19:31
      Permalink

      Dzię­ki. Nie wiem czy wyszło czy nie wyszło ale na bank to widzia­łem za dzie­cia­ka. Przy czym to oczy­wi­ście mógł być pirat ze stra­ga­nu i na 100% był bo wte­dy raczej nikt ory­gi­na­łów nie kupował.

Comments are closed.