400 podcastów od Mando
Mando świętuje cztery setki i zgodnie ze starą świecką tradycją serwuje z tej okazji monolog utrzymany raczej w poważnym tonie. I to monolog będący zbiorem nieco gorzkich przemyśleń na temat niepopularności podcastów, specyfiki YouTube’a, znajomości iTunes, różnych obliczy marketingu, typów audycji i tego, jak polskie piekiełko podcastowe zmieniło się na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Całość okraszona prywatnym manifestem i odpowiedzią na postawione na konglomeracie już po raz drugi pytanie – czy jest sens?
Podcast: Play in new window | Download


Od razu wyjaśniam, że w podcaście nie ma żadnych wycieczek prywatnych. Gdy coś krytykuję to nie myślałem o nikim konkretnym a jedynie bardzo ogólnie porównuje to ja to wyglądało 5–6 lat temu a jak wygląda teraz.
Tak sobie myślę. Blogi działały tak samo. Na początku były internetowe pamiętniki, teraz jest masa wyspecjalizowanych blogów i tylko jedna odnoga to lifestyle, który faktycznie przypomina te pamiętnikowe korzenie.
Szkoda tylko, że ta odnoga cieszy się tak wielką popularnością 😛
Jak dla mnie możecie nagrywać codziennie, słucham wszystkiego jak leci, nawet jeśli temat nie mój 😉 Po tylu latach traktuje Was jak dobrych znajomych, a dobrych znajomych słucha się przyjemnie zawsze 🙂 Mando, nie strasz, przez przerażająca sekundę uwierzyłem w „bombę”.
przynajmniej jeden się znalazł!
Podobnie jak tylko Szymas ogląda wszystkie żarłoki :D.….… ale to chyba z musu ;P
Szymas ogląda do kolacji. A czy je wtedy mus czy kanapkę z serem… to już mało istotne 😀
I nie tylko on, wierz mi 😀
Akurat dziś spożywałem do nowego odcinka bułkę z makiem – połówka z pasztetem,
druga z bryndzą domowej roboty – i kilka kromek takiego małego, taniego
chlebka z Tesco – z serem oraz z serdelkową. A do tego sałata, pomidor i
ogórki małosolne. Popiłem czerwoną herbatą z cytryną. Teraz zastanawiam się nad ciemnym Raciborskim, ale muszę jeszcze na chwilę wyjść z domu i załatwić jedną sprawę, więc chyba sobie odpuszczę 😉
Raczej z głodu…
Piotrek, powiem Ci, że nawet ja się złapałem. I to pomimo tego, że przecież praktycznie co dzień planujemy kolejne publikacje. Akurat porządkowałem jakieś dokumenty i jako betatester słuchałem tego nagrania, gdy Mando wyskoczył z „petardą”. I zgłupiałem. Na te kilka sekund czas stanął w miejscu, a ja nagle rzuciłem papiery i zacząłem mu na FB cisnąć, ze chyba go 😛 Gdyby zrobił dłuższą pauzę albo urwał w tym momencie nagranie, to zacząłbym do niego wydzwaniać i domagać się wyjaśnień 😀
Miałem tak samo 😀 + wkurzenie XD A łzy już się gotowały do ucieczki 😉
Mando niech moc będzie z Tobą! jak i z całą ekipą chłopaków konglomeratu. Robicie świetną robotę! A czy musi być w tym sens? No nie musi! 😉 W wielu rzeczach na świecie nie ma sensu. Wiele ludzi zachowuje się bez sensu. Stąd mam taką teorię, że sens nie jest nam tak naprawdę do niczego potrzebny. Ot kolejny wymysł kogoś złośliwego, kto lubi bawić się w zagadki 😉 Ja słucham niemal wszystkich podcastów, pożeram je, połykam i mi to smakuje 😉
P.s. Jak dla mnie możecie nagrywać nawet dwa razy dziennie.
W sierpniu da się zrobić i 2 razy dziennie 🙂
Tak na marginesie po 5 tygodniach mam już 422 podcasty na koncie 🙂 Do końca roku pęknie pół tysiaczka? Jak ni jak jo 🙂
Skromność zawsze w modzie! Nic tylko pogratulować! 🙂