Star Wars. Jango Fett. Szlak straconej nadziei

Od pew­ne­go cza­su Marvel i Disney zaczę­li sta­wiać w przy­pad­ku uni­wer­sum Gwiezd­nych wojen na mno­gość krót­szych serii, sku­pia­ją­cych się na poje­dyn­czych posta­ciach. Jed­nym z tytu­łów z tego wor­ka jest „Star Wars. Jan­go Fett. Szlak stra­co­nej nadziei”, za któ­ry odpo­wia­dał zna­ny z „Łow­ców nagród” Ethan Sacks. Jan­go Fett to eks­tre­mal­nie istot­na postać w tym świe­cie (to w koń­cu on był klu­czo­wy dla powsta­nia armii klo­nów), ale też postać, któ­ra nie była jakoś prze­sad­nie moc­no w nowym kano­nie roz­wi­ja­na. Jak więc w tym kon­tek­ście wypa­da ta seria? Nad­zwy­czaj inte­re­su­ją­co. Sacks posta­wił bowiem na mie­szan­kę akcji koja­rzo­nej z jego serią o „Łow­cach nagród” (z cie­ka­wy­mi ukło­na­mi fabu­lar­ny­mi w jej stro­nę) oraz intryg rodem z naj­bar­dziej roz­po­li­ty­ko­wa­nych odcin­ków „Wojen klo­nów”. Brzmi intry­gu­ją­co? Posłuchajcie!

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

Michał Rakowicz

Redaktor Carpe Noctem i współtwórca Konglomeratu podcastowego. Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji.