Dziennik Bridget Jones, czyli nasze obsesje i paranoje

Nowy Kon­glo­me­rat to spra­woz­da­nie z cudow­nych chwil, jakie Szy­mas spę­dził, słu­cha­jąc wyznań Brid­get Jones zapi­sa­nych w jej dzien­ni­ku. To tak­że opo­wieść o naszych codzien­nych obse­sjach i para­no­jach, o wkrę­ca­niu sobie róż­nych rze­czy oraz o ludz­kich sła­bo­ściach. Dla­cze­go Brid­get bie­ga­ją­ca po scho­dach fascy­nu­je bar­dziej niż ucie­ka­ją­cy przed mafią i poli­cją Jason Bour­ne? Czy Szy­mas napraw­dę tak polu­bił powieść Helen Fiel­ding? Czy wszy­scy jeste­śmy tacy jak Brid­get? Chce­cie wie­dzieć? W takim razie posłuchajcie.

PS Pod koniec pod­ca­stu może­cie posłu­chać pre­mie­ro­we­go audio­bo­oka Dzien­ni­ka Szy­ma­sa autor­stwa Szy­ma­sa =) Takie rze­czy tyl­ko w Kon­glo­me­ra­cie Podcastowym!

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

6 thoughts on “Dziennik Bridget Jones, czyli nasze obsesje i paranoje

  • 24 sierpnia 2016 at 14:20
    Permalink

    Co do adap­ta­cji fil­mo­wych o któ­rych wspo­mnia­łeś to część 1 dobra była a część dru­ga bez­na­dziej­na z tego co pamię­tam. No i trze­ba przy­znać że Zel­l­we­ger jest ide­al­ną Brid­get Jones, ale czę­ści 3 gdy­bym był fanem fil­mów oba­wiał­bym się wła­śnie przez Zel­l­we­ger, któ­rej cał­ko­wi­cie się twarz zmie­ni­ła i wszy­scy posą­dza­ją ją o ope­ra­cje pla­stycz­ne. Wia­do­mo że nie jedy­na aktor­ka któ­ra popra­wia­ła sobie naj­praw­do­po­dob­niej twarz, ale to już wolę obej­rzeć np. Nico­le Kid­man po ope­ra­cjach, któ­ra cho­ciaż sie­bie wciąż przy­po­mi­na i potra­fi wciąż dobrze zagrać. Z Zel­l­we­ger mam taki pro­blem jak widzą w tra­ile­rach jej nowych fil­mów, że sły­szę głos Ren­ne, a widzę nie ją, ale jakąś nie­zna­ną mi aktor­kę co wybi­ja mnie z tra­ile­rów, a co będzie jak zoba­czę ją w fil­mie? Choć aku­rat w tra­ile­rze Brid­get Jones 3 nawet podob­na jest do sie­bie, ale już w tra­ile­rze jej inne­go nowe­go fil­mu pozna­łem ją jedy­nie po głosie.
    https://www.youtube.com/watch?v=mJsvmscPY9w&spfreload=10
    https://www.youtube.com/watch?v=PltWQ8kQe04&spfreload=10.

    • 25 sierpnia 2016 at 23:16
      Permalink

      Wła­śnie tak sobie pomy­śla­łem, by nad­ro­bić któ­re­goś dnia pierw­sze ekra­ni­za­cję, a resz­tę fil­mów zigno­ro­wać, bo raczej do szczę­ścia nie są mi potrzeb­ne. Teraz obej­rza­łem ten tra­iler i jakoś w ogó­le nie czu­ję tu kli­ma­tu pierw­szej powie­ści. I tym razem już total­nie nie czu­ję się „tar­ge­tem”.
      Potem odpa­li­łem dru­gi tra­iler i… nie pozna­łem Renee. Co tu się zadzia­ło!? o0

      • 2 września 2016 at 18:00
        Permalink

        Ja czy­ta­łem pierw­szy i dru­gi tom od razu po pre­mie­rze. Świet­ne książ­ki, lek­kie, ale nie głu­pie. I wca­le nie bab­skie. Bar­dzo lubię też pierw­szą ekra­ni­za­cję i zga­dzam się, że dru­ga jest fatal­na. A trze­ciej w ogó­le nie mam w pla­nach, bo tra­iler jest z gatun­ku tych, któ­re opo­wia­da­ją cały film w 2,5 minuty…

        • 3 września 2016 at 16:56
          Permalink

          Ooo… Czy dru­gi tom trzy­ma poziom pierw­sze­go? I czy jest utrzy­ma­ny w tej samej konwencji?

          • 4 września 2016 at 18:10
            Permalink

            Z tego co pamię­tam to napi­sa­ny jest iden­tycz­nie. Jest sła­biej fabu­lar­nie (nie wiem czy film widzia­łeś – jest dość wier­ny), bo tam w wąt­ku głów­nych poja­wia się tro­chę głu­pot, ale i tak zaba­wa jest przednia.

          • 4 września 2016 at 22:15
            Permalink

            Dopi­su­ję do listy 329723568512362189361278395651236128939127 lek­tur na naj­bliż­sze pięć lat 😀

Comments are closed.