Relic

Dzi­siaj o kan­dy­da­cie do tytu­łu naj­lep­sze­go hor­ro­ru A.D. 2020. W audy­cji omó­wie­nie poprzed­nich doko­nań Nata­lie Eri­ki James: tele­dy­sków, rekla­mó­wek a tak­że krót­kich metra­ży, któ­re zapo­wia­da­ją styl i pro­ble­ma­ty­kę jaką podej­mie w świet­nym „Relik­cie”. A na koniec bez­spoj­le­ro­wa zachę­ta do sean­su peł­no­me­tra­żo­we­go debiu­tu „Relic” austra­lij­skiej reżyserki.

Łukasz Skura

Kiedyś SKura, dzisiaj już Żarłok - pożera filmy, książki, płyty a przede wszystkim testuje dobre i złe żarcie na ŻTV. W wolnych chwilach katuje ludzi swoją niestrawną gitarą.

One thought on “Relic

  • 16 sierpnia 2020 at 22:30
    Permalink

    Ja chy­ba przez te wszyst­kie zachwy­ty nad fil­mem tro­chę się zawio­dłem debiu­tem Nata­lie James. Nie jest to dla mnie debiut na pozio­mie Here­di­ta­ry Aste­ra i The Witch Egger­sa, to porząd­ny, dobry film, ale jed­nak cze­goś bra­ku­je w tym horrorze.

    Jest kli­mat, ale film nie trzy­mał mnie w napię­ciu przez więk­szość sean­su, mimo świet­ne­go pomy­słu czy­li hor­ror o demen­cji. Nie prze­szka­dza mi to, ze to bar­dziej dra­mat o rodzi­nie zaj­mu­ją­cej się scho­ro­wa­ną, star­szą oso­bą, jak hor­ror, bo podob­nie mie­sza­no gatun­ki choć­by w Here­di­ta­ry (i wie­lu innych hor­ro­rach), ale mimo faj­ne­go kli­ma­tu, genial­nej koń­ców­ki (ostat­nia sce­na na łóż­ku, cała, do ostat­nie­go uję­cia jest dosko­na­ła) i dobrej gry akto­rów, to film po mnie spły­nął. To nie jest zła pro­duk­cja, tyl­ko porząd­na. Wyda­je mi się, że to mógł­by być o wie­le lep­szy film, choć na tyle cie­ka­wy to debiut, że chęt­nie zoba­czę kolej­ne fil­my Nata­lie James.

Comments are closed.