Przecast 7 – Ten przeklęty
Witamy w Przecaście, czyli w przekozackim przeglądzie popkultury z przekazem, tj. w regularnym cyklu luźnych rozmów twórców i przyjaciół Konglomeratu o tym, co aktualnie dzieje się w popkulturze. W tym tygodniu przyglądamy się newsom dotyczącym filmów, seriali i komiksów oraz cieszymy, że po kilkudziesięciu próbach nagrania tego Przecastu, w końcu udało nam się pokonać fatum.
- 00:02:44 – „Meg” – czyli animal attack z rekinem na poważnie?
- 00:09:16 – „Venom” – smutny Eddie Brock i jego rozmowy z Symbiontem
- 00:13:22 – „The Predator” – czyżby Shane Black na zakręcie?
- 00:17:53 – „Robin Hood” – „Arrow” edition
- 00:25:14 – „Bohemian Rhapsody” – nie o takie kino biograficzne nic nie robimy
- 00:32:09 – skasowane seriale A.D. 2018 – „Lucyfer”, „Brooklyn 99”, „The Expanse”, „Egzorcysta”, „The Last Man on Earth”, „The Crossing”, „Designated Survivor”, „Inhumans”, „Ash vs Evil Dead”, „Scorpion”
- 00:47:55 – serialowe różności – „Wstrząsy”, zapowiedź „Luka Cage’a”, „Dexter”, „Black Lightning”
- 01:01:36 – powrót oldschoolowego kina akcji – „Rambo V”, „Niezniszczalni IV”, „Plan ucieczki 2”
- 01:18:06 – zapowiedzi komiksowe Mucha Comics
- 01:24:15 – zapowiedzi komiksowe Non Stop Comics (plus przeskok do „Czarnego młota”)
- 01:27:51 – zapowiedzi komiksowe Egmontu
Podcast: Play in new window | Download


dla mnie najlepsze sezony Dextera to 2–4, może z 5, od 7 musiałem się zmuszać
Zgadzam się, że najlepsze, ale mnie wątki z 5–7 też mocno wciągnęły. Ostatni sezon był zbyt naćkany twistami, przez co oglądało się go gorzej, ale nie czułem szczególnego zawodu po finale. Nawet drwal jest dla mnie akceptowalnym rozwiązaniem.
Ostatni sezon nie był naćkany twistami tylko zbędnymi watkami w stylu córki Masuki, które wypełniały sezon i niepotrzebnie go rozwadniały zamiast zamykać.
PS. Przesłuchałem wreszcie cały podcast. Fajny.
Słucham dopiero. W temacie Robin Hooda to taki superbohaterski motyw był już wykorzystany w serialu Robin z Sherwood. Jak zginął czarny Robin i zastąpił go Jason Connery to przez kilka odcinków on działał na takiej zasadzie, że nie ujawniał się i raz był szlachcicem Robertem a gdy zakładał kaptur to stawał się banitą Robinem.
A sam trailer rzeczywiście do dupy.
A jeszcze w temacie filmu Ridleya Scotta, bo chłopaki trochę przekłamują rzeczywistość, oglądałem raz w kinie i bawiłem się super, obejrzałem na dvd wersję reżyserską i też bawiłem się super, kupiłem i w większości przeczytałem adaptację książkową. Bardzo fajny Robin Hood!