Pyrkon 2025: Klaun Art i inne poryte atrakcje. Nowe oblicze kina gore

Świa­to­wy feno­men fran­czy­zy „Ter­ri­fier” zasko­czył wszyst­kich – twór­ców, kry­ty­ków oraz odbior­ców. Krwa­we przy­go­dy klau­na Arta wpro­wa­dzi­ły nową falę kina gore na kino­we ekra­ny. Wia­do­mo, fil­mo­wa prze­moc to nic nowe­go, ale chy­ba po raz pierw­szy sta­ła się ona tak dostęp­na i wyra­zi­sta w głów­nym nur­cie. Ale sty­li­sty­ka gore nie­jed­no ma obli­cze. Od for­mal­nych eks­pe­ry­men­tów i kino pod­zie­mia. Przez zadu­mę nad kru­cho­ścią ludz­kie­go cia­ła, w eks­pan­sji tor­tu­re porn. Po szo­ko­wa­nie dla szo­ko­wa­nia? Prze­śle­dzi­my roz­wój tech­no­lo­gicz­ny i spró­bu­je­my odpo­wie­dzieć na pyta­nie, czy efek­ty spe­cjal­ne pro­wo­ku­ją twór­ców do coraz więk­sze­go zwy­rod­nial­stwa? Pota­pla­my się w krwi i fla­kach przy­wo­łu­jąc kla­sycz­ne sce­ny i nie­od­kry­te per­ły. Zasta­no­wi­my się, co o nas jako odbior­cach mówi uwiel­bie­nie krwa­wych atrakcji?

Z racji na dra­stycz­ność czę­ści slaj­dów nie znaj­dzie­cie ich bez­po­śred­nio na YT, ale zain­te­re­so­wa­nych zachę­ca­my do pobra­nia pre­zen­ta­cji kli­ka­jąc tutaj.

Marta Płaza

https://finalgirls.pl/

Entuzjastka kampu, horrorów i kociego futra. Po godzinach marzy o wynalezieniu wehikułu czasu, który przeniósłby ją do obskurnych kin na nowojorskim Times Square z lat 70. Jej życiową misją jest zaszczepienie w widzach miłości do dziwności.

Bogusia Szewczyk

Z wykształcenia dziennikarka, z zamiłowania księgarka, z przypadku podcasterka. Wieczna entuzjastka wszystkiego, co ma związek z sensacją i szeroko rozumianą fantastyką. Fanka The X files na zawsze!! Niereformowalna gaduła, gotowa zamęczyć was rozedrganym z emocji słowotokiem.