Relic
Dzisiaj o kandydacie do tytułu najlepszego horroru A.D. 2020. W audycji omówienie poprzednich dokonań Natalie Eriki James: teledysków, reklamówek a także krótkich metraży, które zapowiadają styl i problematykę jaką podejmie w świetnym „Relikcie”. A na koniec bezspojlerowa zachęta do seansu pełnometrażowego debiutu „Relic” australijskiej reżyserki.
Podcast: Play in new window | Download


Ja chyba przez te wszystkie zachwyty nad filmem trochę się zawiodłem debiutem Natalie James. Nie jest to dla mnie debiut na poziomie Hereditary Astera i The Witch Eggersa, to porządny, dobry film, ale jednak czegoś brakuje w tym horrorze.
Jest klimat, ale film nie trzymał mnie w napięciu przez większość seansu, mimo świetnego pomysłu czyli horror o demencji. Nie przeszkadza mi to, ze to bardziej dramat o rodzinie zajmującej się schorowaną, starszą osobą, jak horror, bo podobnie mieszano gatunki choćby w Hereditary (i wielu innych horrorach), ale mimo fajnego klimatu, genialnej końcówki (ostatnia scena na łóżku, cała, do ostatniego ujęcia jest doskonała) i dobrej gry aktorów, to film po mnie spłynął. To nie jest zła produkcja, tylko porządna. Wydaje mi się, że to mógłby być o wiele lepszy film, choć na tyle ciekawy to debiut, że chętnie zobaczę kolejne filmy Natalie James.