Kły i pazury

W pięć­set sie­dem­dzie­sią­tym szó­stym tygo­dniu nada­wa­nia Syl­wek i Szy­mas przy­zy­wa­ją języ­kiem bia­łe­go czło­wie­ka bogów nie­na­wi­dzą­cych bia­łe­go czło­wie­ka! Jak bar­dzo wydaw­ca i autor suge­ru­ją, że „Kły i pazu­ry” Gra­ha­ma Master­to­na to powieść o wil­ko­ła­kach? Dla­cze­go uży­wa­my w pod­ca­ście przy­miot­ni­ka „szcze­ci­nia­sty”? Ile tutaj hor­ro­ru, ile przy­go­dy, a ile humo­ru? Jak Szy­mas oce­nia wąt­ki szko­ły i nauczy­ciel­stwa? Co łączy „Kły i pazu­ry” oraz „Przy­go­dy trzech detek­ty­wów”? Jak wyglą­da współ­pra­ca Jima Rooka z jego ucznia­mi? Kim jest bóg trick­ster z wie­rzeń Nawa­ho? Co zro­bił mu Roga­ty Ropuch? Dla­cze­go kojo­ty jedzą owce? Jak Jim Rook radzi sobie z żało­bą? Czy jest „woke”? Dla­cze­go jest „widzą­cy, a nie myślą­cy”? Jak wyglą­da­ła­by fabu­ła tej powie­ści, gdy­by jej akcja roz­gry­wa­ła się w Pol­sce lub we Wło­szech? Dla­cze­go cze­kam na moment, kie­dy Jim Rook tra­fi na krze­sło elek­trycz­ne? Któ­ry boha­ter zła­mał „zasa­dy ludz­kiej przy­zwo­ito­ści”? Z jakie­go powo­du Syl­wek chce kon­ty­nu­ować lek­tu­rę tego cyklu? Czy finał jest tak głu­pi, że aż dobry/śmieszny? Jaki chal­len­ge zapro­po­nu­je Syl­wek w kon­tek­ście oma­wia­nia kolej­ne­go tomu? Odpo­wie­dzi pozna­cie już za chwi­lę. Tyl­ko w Nawie­dzo­nym Podcaście!

STREFA SPOILEROWA: 1:21:12

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

Sylwester Kozdroj

https://www.youtube.com/@Retro_komiks

Humanista wychowany na książkach dostępnych w małej, miejskiej bibliotece. Szanujący Toma Clancy’ego za to, że zachęcił go do czytania, ceniący Juliusza Verne’a za fantastykę naukową oraz gratulujący Stephenowi Kingowi Rolanda. Wielbiciel dwudziestolecia literackiego oraz ostrego języka Antoniego Słonimskiego. Podziwiający Tadeusza Boya-Żeleńskiego za wytrwałość w walce z ludzkimi zabobonami oraz Lodę Halamę za nogi. Przyjaciel dziękujący pewnej przyjaciółce za Heban.