Scary Christmas V. Killer Claus

W ten przed­świą­tecz­ny czas Syl­wek rezy­gnu­je z rodzin­ne­go lepie­nia pie­ro­gów, wycie­ra­nia kurzów i uod­por­nio­ny na głu­po­tę komik­so­wych ramo­tek sia­da wygod­nie w fote­lu, aby opo­wie­dzieć nam o krót­kiej, hor­ro­ro­wej, bożo­na­ro­dze­nio­wej anto­lo­gii „Sca­ry Chri­st­mas V. Kil­ler Claus”.

Jakie świą­tecz­ne, hor­ro­ro­we komik­sy ofe­ru­je dzi­siej­szy rynek wydaw­ni­czy? Komik­sy kla­sy B, na co trze­ba uwa­żać się­ga­jąc po takie tytu­ły? Dla kogo są to histo­rie? Ame­ri­can Mytho­lo­gy Pro­duc­tions. Z czym to się je i w jakie komik­sy celu­je ten wydaw­ca? Czy jest „Sca­ry Chri­st­mas”? Cze­go nale­ży ocze­ki­wać prze­by­wa­jąc z uko­cha­ną w bożo­na­ro­dze­nio­wy czas w chat­ce poło­żo­nej z dala od cywi­li­za­cji? Dla­cze­go nie war­to wycho­dzić narą­bać drew na opał? Czym nie nale­ży przy­ozda­biać drzew­ka świą­tecz­ne­go i czy w świą­tecz­ny czas war­to słu­chać wia­do­mo­ści w tele­wi­zji? Dla­cze­go nie war­to ści­nać drzew w noc prze­si­le­nia zimo­we­go? Czy to pierw­sze i ostat­nie spo­tka­nie Sylw­ka z hor­ro­ra­mi od Ame­ri­can Mytho­lo­gy? Czym żywią się reni­fe­ry? Dla­cze­go Miko­łaj nie roz­wo­zi pre­zen­tów i czy jego elfy to rze­czy­wi­ście elfy. O tym wszyst­kim i nie tyl­ko usły­szy­cie w dzi­siej­szym nagraniu.

Sylwester Kozdroj

https://www.youtube.com/@Retro_komiks

Humanista wychowany na książkach dostępnych w małej, miejskiej bibliotece. Szanujący Toma Clancy’ego za to, że zachęcił go do czytania, ceniący Juliusza Verne’a za fantastykę naukową oraz gratulujący Stephenowi Kingowi Rolanda. Wielbiciel dwudziestolecia literackiego oraz ostrego języka Antoniego Słonimskiego. Podziwiający Tadeusza Boya-Żeleńskiego za wytrwałość w walce z ludzkimi zabobonami oraz Lodę Halamę za nogi. Przyjaciel dziękujący pewnej przyjaciółce za Heban.