Cyberpunk: Edgerunners MADNESS

Kon­ty­nu­ując prze­gląd komik­sów powsta­łych w opar­ciu o świa­ty stwo­rzo­ne na potrze­by gier video, ponow­nie wra­ca­my do Cyber­pun­ka i Night City. Tym razem na tapet tra­fia man­ga „Cyber­punk: Edge­run­ners MADNESS” będą­ca pre­qu­elem do seria­lu ani­mo­wa­ne­go, powsta­łe­go w opar­ciu o grę video, będą­cą adap­ta­cją kla­sycz­nej gry RPG. Czy­li powin­no być meta-meta nar­ra­cyj­nie. Ale nie jest. I tym razem Syl­wek i Tomek mają zbież­ną opi­nię na temat man­gi, co jest god­ne odnotowania.

Sylwester Kozdroj

https://www.youtube.com/@Retro_komiks

Humanista wychowany na książkach dostępnych w małej, miejskiej bibliotece. Szanujący Toma Clancy’ego za to, że zachęcił go do czytania, ceniący Juliusza Verne’a za fantastykę naukową oraz gratulujący Stephenowi Kingowi Rolanda. Wielbiciel dwudziestolecia literackiego oraz ostrego języka Antoniego Słonimskiego. Podziwiający Tadeusza Boya-Żeleńskiego za wytrwałość w walce z ludzkimi zabobonami oraz Lodę Halamę za nogi. Przyjaciel dziękujący pewnej przyjaciółce za Heban.

Tomek Skonieczny

Konsumuje fantastykę i grozę w każdej formie i ilości. Czyta, ogląda, gra na konsoli, maluje figurki i kompletuje erpeżkową bibliotekę. Unika obecności w mediach społecznościowych w celach pozazawodowych. Dlatego cykl podcastów o komiksach i grach, który robi z Sylwkiem, to jego nerdowski debiut.