W wysokiej trawie

W 324. odcin­ku pod­ca­stu Radio SK Hubert „Man­do” Span­dow­ski (StephenKing.pl), Seba­stian „Burial” Kubań­czyk (Kingowiec.pl) oraz Rafał „Sick” Siciń­ski (Kocham dziw­ne kino) łączą siły, aby omó­wić dla Was kolej­ną dużą pre­mie­rę tej jesie­ni – ekra­ni­za­cję wspól­ne­go opo­wia­da­nia Ste­phe­na Kin­ga i Joego Hil­la – „W wyso­kiej tra­wie”. Na począ­tek pano­wie dys­ku­tu­ją o swo­ich odczu­ciach zwią­za­nych z pier­wo­wzo­rem lite­rac­kim oraz o ocze­ki­wa­niach wzglę­dem jego fil­mo­wej inter­pre­ta­cji. Następ­nie prze­cho­dzą do zmian, jakie zaser­wo­wał nam twór­ca tej­że oraz „Cube” i w tym momen­cie dys­ku­sja zaczy­na zaha­czać o spo­ile­ry. Czy Net­flix nadal ma stu­pro­cen­to­wą sku­tecz­ność w ekra­ni­zo­wa­niu nie­ekra­ni­zo­wal­nych tek­stów Kin­ga? Jak spodo­ba­ły nam się ele­men­ty zmo­dy­fi­ko­wa­ne wzglę­dem lite­rac­kie­go pier­wo­wzo­ru? Na ile wtór­na jest ekra­ni­za­cja tego tek­stu? Czy „W wyso­kiej tra­wie” to tytuł, któ­ry będzie­my miło wspo­mi­nać po latach i cza­sem do nie­go wra­cać? O tym wszyst­kim i o wie­lu innych kwe­stiach posłu­cha­cie w dzi­siej­szej dyskusji.

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

Rafał Siciński

http://brzuchwieloryba.blogspot.com

Urodziłem się w połowie lat 80tych i tamta dekada jest najbliższa mojemu sercu. Lubię popkulturę w prawie wszystkich jej przejawach (poza tańcem w telewizji i programami reality show). Jestem miłośnikiem dobrej fantastyki: przede wszystkim horroru i science fiction.

Sebastian Kubańczyk

https://kingowiec.pl

Fanatyk Kinga i zapalony czytacz Maberry'ego, Ketchuma, Strauba i pulpy rodem z lat 80-tych i 90-tych, na której się wychował. Regularnie wraca do "Podziemnego kręgu", "Szklanej pułapki" i "Zaginionego Horyzontu", nie gardzi ani kinem ambitnym, ani główno(i gówno)nurtowym. Zawsze wyczekuje nowej płyty KULTU, zdarza mu się godzinami słuchać Goblina czy Carpentera (ocierając co jakiś czas łezkę w oku). Podcastuje tylko gościnnie.