KsiążkiNastępne pokolenieStar Wars

Star Wars: Powstanie i upadek Imperium Galaktycznego

Książ­ko­we gwiezd­ne woj­ny to nie tyl­ko stan­dar­do­we powie­ści, czy zbio­ry opo­wia­dań. To tak­że albu­my, ency­klo­pe­die, bestia­riu­sze i wie­le innych pozy­cji dla fanów odle­głej galak­ty­ki. Ale nawet pośród nich nie czę­sto tra­fia się książ­ka tak wyjąt­ko­wa jak „Powsta­nie i upa­dek Impe­rium Galak­tycz­ne­go”, czy­li kom­plek­so­we opra­co­wa­nie histo­rii reżi­mu Pal­pa­ti­ne­’a. Na nie­speł­na 400 stro­nach mamy oka­zję poznać losy Impe­rium, w tym funk­cjo­no­wa­nie jego gospo­dar­ki, naro­dzi­ny rzą­dów ter­ro­ru, kam­pa­nie woj­sko­we, zbieg wie­lu czyn­ni­ków, któ­re dopro­wa­dzi­ły do jego poraż­ki nad Endo­rem i Jak­ku, a w koń­cu tak­że powrót Impe­ra­to­ra i jego Osta­tecz­ne­go porząd­ku. Dosta­je­my set­ki cie­ka­wo­stek, dzie­siąt­ki zdjęć i mnó­stwo odnie­sień do fil­mów, gier, seria­li i komik­sów. Ale do kogo skie­ro­wa­na jest to pozy­cja? Dla­cze­go w zasa­dzie war­to po nią się­gnąć? Zapra­sza­my do wysłu­cha­nia dys­ku­sji Jer­ry­’e­go z jego synem!

Michał Rakowicz

Redaktor Carpe Noctem i współtwórca Konglomeratu podcastowego. Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji.