Świąteczne horrory cz. 29

Z ogrom­ną przy­jem­no­ścią po raz dzie­wią­ty zapra­szam Was na świą­tecz­ny mara­ton maka­bry i hor­ro­ru. Dzi­siaj mam dla was dru­gą część kolej­nej gru­dnio­wej serii pod­ca­sto­wej, gdzie kon­ty­nu­uję zapo­cząt­ko­wa­ny przed ośmio­ma laty tema­tycz­ny cykl, w któ­rym w skró­cie pre­zen­tu­ję kolej­ną daw­kę alter­na­ty­wy dla pol­sa­tow­skich pro­po­zy­cji do ramów­ki świą­tecz­nej. Tra­dy­cyj­nie będą to zarów­no fil­my dobre jak i „pereł­ki” wygrze­ba­ne z naj­głęb­szych cze­lu­ści archi­wum kinematografii. 

W dzi­siej­szym prze­glą­dzie oma­wiam trzy fil­my fabu­lar­ne, w tym jed­ną świą­tecz­ną anto­lo­gię filmową: 

  • All the Cre­atu­res Were Stir­ring (2018)
  • Kil­ler Chri­st­mas (2017)
  • I Trap­ped the Devil (2019)

Avatar

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.