Filmy i serialeKonglomerat

Moje seriale cz. 112

Zapra­sza­my na kolej­ny odci­nek cyklu pod­ca­stów, w któ­rych cał­ko­wi­cie na żyw­ca, bez przy­go­to­wa­nia, pobież­nie i bez głęb­szej ana­li­zy oma­wia­my seria­le, któ­re oglą­da­my. Co pole­ca­my, cze­go nie pole­ca­my, a co defi­ni­tyw­nie odra­dza­my? Z zało­że­nia krót­ko i prze­kro­jo­wo. W dzi­siej­szym odcin­ku po dłu­giej prze­rwie Man­do powra­ca do swo­jej serii i oma­wia dwa bar­dzo dobre seria­le, czy­li „Wido­w’s Bay” oraz kolej­ną inkar­na­cję seria­lo­we­go „Robin Hooda”. Szcze­gó­ło­wą roz­pi­skę znaj­dzie­cie poniżej:

  • 0:00:00 – Wido­w’s Bay
  • 0:11:03 – Robin Hood

Hubert Spandowski

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.