Death Stranding

Po roz­sta­niu się z Kona­mi, Hideo Koji­ma zde­cy­do­wał się na w peł­ni autor­ski pro­jekt pod skrzy­dła­mi Sony. Tak w 2019 roku docze­ka­li­śmy się „Death Stran­ding”, gry któ­ra szyb­ko obro­sła kul­tem, a któ­ra dzię­ki pan­de­mii zyska­ła dru­gie życie. Jer­ry z pole­ca­nia Sic­ka zabrał się za ten tytuł kom­plet­nie nie wie­dząc cze­go się spo­dzie­wać, a opi­nie, że to ta gra „o roz­no­sze­niu paczek” nie zapo­wia­da­ły cze­goś eks­cy­tu­ją­ce­go. Nic bar­dziej myl­ne­go! I tak kie­dy Jer­ry w koń­cu po „Death Stran­ding” się­gnął, to szyb­ko prze­padł z kre­te­sem. O tym dla­cze­go gra­nie w naj­now­szą pro­duk­cję Koji­my to uni­ka­to­we doświad­cze­nie i dla­cze­go nie war­to jej prze­ga­pić posłu­cha­cie w dzi­siej­szym odcinku.

Michał Rakowicz

Redaktor Carpe Noctem i współtwórca Konglomeratu podcastowego. Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji.