Wiedźmin: Dom ze szkła

Geralt z Rivii, legen­dar­ny wiedź­min, pod­czas wędrów­ki skra­jem Czar­ne­go Lasu spo­ty­ka Jaku­ba, owdo­wia­łe­go myśli­we­go i razem wyru­sza­ją w dal­szą podróż. Leśne ścież­ki, a może i prze­zna­cze­nie pro­wa­dzą ich do tytu­ło­we­go domu ze szkła, wiel­kie­go i peł­ne­go tajem­nic dwo­ru, w któ­rym miesz­ka zmar­ła żona Jaku­ba oraz wie­le innych dziw­nych mrocz­nych posta­ci. Czy wiedź­min poko­na potwo­ry, nie ule­gnie uwo­dzi­ciel­skim cza­rom, roz­wią­że wszyst­kie zagad­ki? Posłu­chaj­cie słu­cho­wi­ska na pod­sta­wie komik­su Pau­la Tobi­na i Joe Querio.

Kon­cep­cja i pro­duk­cja: Sound Tropez
Reży­se­ria i udźwię­ko­wie­nie: Mar­cin Kardach
Sce­na­riusz: Kamil Śmiałkowski/Michał Szolc
Nar­ra­tor: Adam Ferency
Obsa­da: Jacek Roze­nek (Geralt), Jan Jan­ga Toma­szew­ski (Jakub) Mag­da­le­na Różcz­ka (Vara), Mag­da­le­na Popław­ska (Mar­ta), Syl­wia Nowi­czew­ska (Cmen­tar­na Wiedźma)

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

  • Marek Bole­sta

    Zupeł­nie zapo­mnia­łem od tym słu­cho­wi­sku. Na pew­no spraw­dzę. Roze­nek jako Geralt robi świet­ną robo­tę w grach i tu na pew­no jest rów­nie dobrze.

    Sama histo­ria (w wer­sji komik­so­wej) mi bar­dzo pode­szła zarów­no w kwe­stii sce­na­riu­szo­wej jak i rysun­ko­wej. Moż­na dys­ku­to­wać nad jako­ścią samej kre­ski (może być), ale kolo­ry­sty­ka to był strzał w dzie­siąt­kę. Wra­że­nia este­tycz­ne zde­cy­do­wa­nie na plus.

    Tro­chę szko­da, że komik­sy od Dark Hor­se to nie on-goingi.

    EDIT:
    Rze­czy­wi­ście tro­chę trud­no to dostać. Dobrze, że znam kil­ku „świ­rów”, któ­rzy kupi­li Wiedź­mi­na 3 w wer­sji kolek­cjo­ner­skiej – któ­ryś musi mieć to słu­cho­wi­sko do pożyczenia.

    • Man­do­us

      Jak­byś nie zna­lazł to gdzieś udo­stęp­nię. Ja nie gram w gry więc nawet nie wie­dzia­łem, że Roze­nek może być bar­dziej zna­nym Geral­tem niż Krzysz­tof Bana­szyk w wer­sji Fonopolis.

      • Marek Bole­sta

        Dzię­ki wiel­kie. „Gdzieś” na pew­no znaj­dę, więc to nie jest duży problem.

        A pro­po­so „zna­no­ści” gło­sów. Zaczą­łem już wypi­sy­wać to i owo, a potem się ogar­ną­łem, że nie wiem 🙂

        Po pierw­sze jeśli miał­bym zasta­na­wiać się, czy wię­cej ludzi zna Geral­ta z ksią­żek, czy z gry, to bym chy­ba nie zde­cy­do­wał się na strze­la­nie w jakąś z tych opcji. Obie wer­sje są bar­dzo popu­lar­ne (mówią tu o Pol­sce, bo w ska­li glo­bal­nej, na pew­no gra jest wiodąca).

        Dru­ga rzecz – cie­ka­wi mnie, jaki jest pro­cent czy­tel­ni­ków się­ga tak­że po wer­sje audio. Mam wra­że­nie, że nie­wiel­ki, ale widocz­nie na tyle duży, że jed­nak wyda­je się u nas cał­kiem spo­ro tego.

        Audio­bo­ok nie­ste­ty nie są dla mnie. Jestem jed­nych z tych ludzi, któ­rzy nie mogą słu­chać ksią­żek w trak­cie innych czyn­no­ści. A aż tak dużo nie korzy­stam z komu­ni­ka­cji, żeby prze­słu­chi­wać te audio­bo­oki w sen­sow­nym cza­sie (z tego same­go powo­du „nie lubię” dłu­gich podcastów).

        Ale mia­łem przy­jem­ność prze­słu­cha­nia kil­ku książek.

        2 pierw­sze zbio­ry Wiedź­mi­na wła­śnie i 2 pierw­sze zbio­ry z cyklu o Mor­di­me­rze. Każ­dy był czy­ta­ny przez Rocha Sie­mia­now­skie­go. Były to chy­ba jakieś wer­sje zgra­ne z kaset… Lek­tor wyśmie­ni­ty. Świet­nie się spi­sał pan Sie­mia­now­ski. Zwłasz­cza jako Mor­di­mer, gdzie książ­ki mają nar­ra­cje pierw­szo­oso­bo­wą (może Wiedź­min też ma – nie pamię­tam). Pole­cam. Nie­ste­ty dal­szych czę­ści nie mogłem zna­leźć w tym wyko­na­niu. Wiel­ka szkoda.

        A, i słu­cha­łem też Komór­ki, ale to było drę­twe i raczej nie polecam.

Fatal error: Allowed memory size of 134217728 bytes exhausted (tried to allocate 6608754 bytes) in /home/pmateja2/domains/konglomeratpodcastowy.pl/public_html/wp-includes/wp-db.php on line 1996