Thomas Was Alone

Zasta­wia­li­ście się kie­dyś nad tym, czy uzy­sku­jące wła­sną świa­do­mość sztuczne inte­li­gen­cje mogą prze­ży­wać przy­gody? A nad tym, jak bar­dzo roz­bu­do­waną fabułę może mieć plat­for­mówka? Mike Bithell roz­my­ślał nad tym dość długo, a potem zaczął two­rzyć grę. Tak wła­śnie powstał indyk Tho­mas Was Alone. Gra o Tho­ma­sie, który wcale nie był taki samotny. I o Chri­sie, Cla­ire, Jame­sie, Sarze oraz kilku innych SI. Jeżeli chce­cie wie­dzieć, co urze­kło w niej kry­ty­ków, a co Szy­masa, posłu­chaj­cie dzi­siej­szego pod­ca­stu. A potem zakup­cie grę. I zagraj­cie.

Szymon Cieśliński

Szymon Cieśliński

http://nekropolitan.blogspot.com/

Cierpiący na wieczny brak czasu literaturoznawca, germanista, dziennikarz, podcaster. Czyta horrory, kształci nowe pokolenia studentów, ogląda horrory, tłumaczy techniczne teksty, gra w horrory, pracuje z dziećmi, bada horrory, uprawia urban exploration i geocoaching. Dodatkowo udziela się wszędzie, gdzie tylko go zaproszą, a co sobotę na swoim blogu publikuje nowy Nawiedzony Podcast. O horrorze oczywiście.

  • Dla mnie mega szo­kiem było to, że gra, która jest zręcz­no­ściówką (czyli grą z zało­że­nia fru­stru­jącą), jest w trak­cie ogry­wa­nia jak bal­sam na mą duszę 😀

    • Szy­mas

      Część osób wła­śnie maru­dzi, że gra jest zbyt pro­sta. Moim zda­niem jest ide­al­nie wywa­żona.