Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw

Po suk­ce­sie „Szyb­kich i wście­kłych 8”, w któ­rej to odsło­nie fran­czy­zy F&F posta­cie gra­ne przez The Roc­ka oraz Jaso­na Sta­tha­ma wyszły na pierw­szy plan, dość szyb­ko zaczę­to mówić o poten­cjal­nym spin-offie z tymi boha­te­ra­mi. I tak oto sło­wo cia­łem się sta­ło, a my docze­ka­li­śmy się pierw­sze­go pobocz­ne­go fil­mu w tym uni­wer­sum. Jer­ry – jako fan cyklu i cha­ry­zmy Dwayne’a John­so­na – oczy­wi­ście pospie­szył do kina i dziś dzie­li się z Wami swo­ją opi­nią. Czy tra­ile­ry dobrze speł­ni­ły swo­ją rolę? Jak wypa­da gra­ny przez Idri­sa Elbę czar­ny cha­rak­ter? Czy Vanes­sa Kir­by to klej­not koron­ny Bry­tyj­czy­ków? Na ile „Hobbs i Shaw” to auto­no­micz­ny film i czy posia­da wystar­cza­ją­cy poten­cjał, by zyskać kon­ty­nu­acje? I w koń­cu: dla­cze­go war­to iść do kina? Posłu­chaj­cie!

Pod­cast o serii „Szyb­cy i wście­kli”

Pod­cast o „Szyb­kich i wście­kłych 8”

Michał Rakowicz

Michał Rakowicz

Redaktor Carpe Noctem i współtwórca Konglomeratu podcastowego. Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji.