Star Wars V: Imperium kontratakuje

W powszech­nej i zgod­nej opi­nii dziś oma­wiamy naj­lep­szą do tej pory odsłonę gwiezd­nej sagi. Co stoi za tak dużym suk­ce­sem filmu? Jak na Lucasa i pro­duk­cję filmu wpły­nął suk­ces „Nowej nadziei”? Jak powstał iko­niczny dia­log Hana Solo? Jakie kul­towe postaci wcho­dzą na scenę w „Impe­rium kontr­ata­kuje” i czy to moż­liwe, że recen­zenci na początku nie poznali się na wybit­no­ści tego dzieła? To wszystko i wiele wię­cej w dzi­siej­szym odcinku!

Michał Rakowicz

Michał Rakowicz

http://jerrystales.blogspot.com/

Miłośnik horroru, kryminału i fantastyki w niemal każdej postaci, nieustannie walczący z pokusą dokupienia kolejnej książki i komiksu do systematycznie puchnącej kolekcji. Na co dzień pisze i nagrywa na swoim blogu i udziela się jako redaktor serwisu Carpe Noctem.

Hubert Spandowski

http://radio-sk.blogspot.com/

Fanatyk Stephena Kinga. Współautor polskiego serwisu Kinga. Miłośnik filmu (głównie fantastyki i B-klasowych horrorów), nałogowy pochłaniacz seriali, książek i komiksów. Nieuleczalny kolekcjoner. Bywalec konwentów lubiący integrację miedzyfandomową. Wielki fan Star Wars w każdej postaci.

  • michax

    Co do epi­zodu 5 to trzeba powie­dzieć też, że jak ogląda się film to można odnieść wra­że­nie, że głów­nym boha­te­rem jest nie Luke, ale Han w tej czę­ści. Bar­dzo wysu­nęli go w czę­ści 5 na pierw­szy plan i nie dziwne, że jako jedyny karierę zro­bił Ford (no może jesz­cze Hamill jako Joker w ani­ma­cjach). Yoda lepiej wygląda jako kukieł­kowy niż kom­pu­te­rowy oraz każdy inny przed­sta­wi­ciel świata SW to zasługa tego, że efekty tra­dy­cyjne się wol­niej sta­rzeją jak efekty kom­pu­te­rowe co poka­zuje przy­kład efek­tów CGI jak wyglą­dają po latach w epi­zo­dach 1–3. I jesz­cze jedno ale nie o samych SW tylko tak ogól­nie o fil­mach gdzie są postaci „grane” przez kukiełki (tak na mar­gi­ne­sie jestem fanem Mup­pe­tów Hen­sona) i filmy z efek­tami tra­dy­cyj­nymi to takie posta­cie i filmy mają wię­cej w sobie duszy i magii niż filmy w któ­rych domi­nuje CGI.